Bogdan Kowalski jutro zakończy służbę w Państwowej Straży Pożarnej. W słupeckiej komendzie przepracował 25 lat, z czego 22 lata na stanowisku zastępcy komendanta.
Pochodzi spod Łęczycy, ale od lat związany jest ze Słupcą. Tutaj został skierowany do służby zaraz po ukończeniu Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie, w 1994 r. Początkowo zajmował się sprawami operacyjnymi. Pierwszym jego ważnym zadaniem było organizowanie w naszym powiecie powstającego wówczas Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. W komendzie realizował również wiele innych zadań związanych m.in. z informatyką, a także dotyczących prewencji. Już po trzech latach służby w słupeckiej komendzie, w 1997 r. awansował na stanowisko zastępcy komendanta.
O to, kto zastąpi Bogdana Kowalskiego w słupeckiej komendzie zapytaliśmy rzecznika komendanta wojewódzkiego. Jego odpowiedź znajdą Państwo w jutrzejszym numerze Kuriera.





















Rozumiem, że pan przechodzi na emeryturę a my mamy kolejnego młodego emeryta na utrzymaniu.
Polska to jednak bogaty kraj.
Wszyscy obywatele Polski powinni odchodzić na emeryturę na jednakowych zasadach czyli max 60 lat. Jeśli czuł by się na sile to by mógł dorobić na pół etatu. Praca do 70 lat wcale nie jest dobra, człowiek jest niewydajny , wnukami też niema się kto zająć, wychować.
Panie John, dlaczego Pan nie zostanie „młodym emerytem”? Trzeba było iść do mundurówki i się teraz nie wymądrzać.
To skandaliczny przywilej emerytalny dla mundurowych. Nie jest normalnym żeby w tak młodym i produktywnym wieku pobierać świadczenia emerytalne. To nieuczciwe wobec pozostałych np. 65 letnich murarzy którzy zapieprzają po rusztowaniach a takim wieku. Winne takiej sytuacji są kolejne rządy w RP nie mundurowi 🙂 oni tylko korzystają z okazji. Przypomnę, że pieniądze nie biorą się z drukarki tylko ciężkiej pracy wytwarzających PKB w kraju. Pozdrawiam
Każdy wybiera sobie zawód, nikt do niczego nie jest zmuszany, więc oburzać się teraz o taką sytuację jest bez sensu, bo każdy podejmuje decyzję świadomie co chce robić w życiu. Pan Kowalski chciał pracować. Co innego nastolatki, które wolą urodzić dziecko, które to tak naprawdę my utrzymujemy ze swoich podatkow, zamiast iść do pracy.
Przez parę lat w pierwszym okresie służby popracował a później zajmował się papierkami jak każdy urzędnik, których jest w kraju tysiące ale bez przywilei. Płacąc podatki na 500+ inwestujemy w przyszłość kraju.
Widzę, że doskonale znasz obowiązki pana komendanta. Czyżbyś prowadził z nim wywiad? Wtedy wiedziałbyś, że to nie tylko papierki. Polecam najpierw zapoznać się z tematem, a potem wypowiadać. Nie pozdrawiam.
Niech idą na emerytury kiedy chcą
ale niech jażda grupa zawodowa płaci na to składki.
A jak jest wspólny zusowki kociołek to
emerytura obywatelska
i dodatek za każdy rok przepracowany
np po 30 latach pracy.
No i git,dobry mam pomysł?