– Nie można tak traktować pacjenta – żali się mieszkaniec naszego powiatu, który na własne żądanie opuścił słupecki szpital.
Mężczyzna we wtorek zgłosił się do naszej redakcji. Dzień wcześniej na własne żądanie opuścił oddział chirurgiczny w słupeckim szpitalu. Twierdzi, że to przez personel. – W poniedziałek rano miałem mieć robioną gastroskopię. Tyle tylko, że w niedzielę nikt mi nie powiedział, że przed tym badaniem nie mogę nic jeść. Pierwszy raz byłem w szpitalu i o tym nie wiedziałem. Rano zjadłem swoją bułkę, przez co było trzeba odwołać badanie – skarży się mężczyzna. Szpital na własne żądanie opuścił w godzinach popołudniowych. – Poszedłem do lekarza po wypis, ale nie chciał mi go dać – dodaje niezadowolony pacjent.
Wicedyrektor słupeckiego szpitala odpiera zarzuty. – Pacjent na pewno był poinformowany o tym, że przed badaniem nie może nic jeść. Poza tym, pacjent ten zmieniał zdanie. Raz twierdził, że chce poddać się badaniu, za chwilę, że nie – mówi Jan Woźniak. W sprawie wydania wypisu wicedyrektor również nie doszukał się żadnych nieprawidłowości ze strony personelu. – Co do zasady wypisy sporządza się o wcześniejszej porze. Tymczasem ten pacjent domagał się wypisu późnym popołudniem. Nie wiem jak to sobie wyobrażał, że lekarz zostawi swoje obowiązki względem wszystkich pacjentów i od ręki przygotuje wypis, albo że będzie ściągał z domu sekretarkę? Pan chyba nie zdaje sobie sprawy, jak to wszystko funkcjonuje. We właściwym czasie wypis został przygotowany – zapewnia wicedyrektor.





















Średnio rozgarniety ten pacjent. Problem by był jakby się ta bułeczka zadławił.
Wtedy to rodzina tego pana mogłaby mieć UZASADNIONE pretensje.
Nie tylko takie rzeczy się dzieją na oddziale ale również na izbie przyjęć. Bylam niedawno świadkiem jak Pani doktor na nocnej zmianie sobie spała i do tego była oburzona że ja obudzono o 1 w nocy… To jest personel szpitala. Ludzie to co się dzieje to przekracza ludzkie pojęcia. Lekarzem nie zostaje się dla pieniędzy tylko żeby ratować innych…. Pozdrawiam niezadowolony pacjent.
Jasne i pacjentki chcą USG piersi w nocy w święta na izbie przyjęć oraz się dziwią czemu nie mogą. Trochę rozumu.
to w slupeckim szpitalu wypisy ze szpitala pisze sekretarka a nie lekarz moze jest po studjach medycznych
Nie wiem dlaczego , ale wierzę pacjentowi.
Wierzę pacjentowi.
Szpital to czeski film
Wiele razy mielismy z nim do czynienia na różnych oddzialach.
1000% racji Szpitala.
To co? Dla świętego spokoju mieli mu zrobić?
Litości. Trochę rozsadku.
I zeby od razu do gazety leciec. W łeb powinien się puknac
Redakcjo. Schodzicie na psy z takimi artykułami. Jeszcze trochę to będziecie pisać o przypadkach że kot wszedł na drzewo i nie mógł zejść. Do pracy się bierzcie bo konkurencja was prześciga.
Kewin. Pukni się w głowę. Najlepiej wszystko zamiatać pod dywan. Bardzo dobrze, że takie rzeczy ujrzały śwatło dzienne! Brawo redakcja!
DO RODZIC!
No naprawdę to bardzo interesujące o czym pisze redakcja. Niech odpiszą przypadek, że pacjent nie wiedział że na czczo musiał oddać mocz do badań lub krew bo mu nie powiedzieli. Popieram wypowiedz Kewina
Mógł sobie kebaba zamówić… akurat w tej sytuacji szpital ma 100% racji
Najlepiej pretensje do pracującego tam personelu . Może by tak stanąć z drugiej strony lustra ? Popatrzcie na to co robią rodziny niektórych chorych proszę wytrzeć nos,wytrzeć pupę ,sami kompletnie nic nie chcą przy swoim bliskim zrobić. Wypychanie lezacych chorych do szpitali w swieta ,ferie wakacje. Później wielkie zdziwienie kiedy pacjent wychodzi do domu i zderzenie z rzeczywistością ? Nie mają nawet pojęcia jak zmienić pampersa . Do tego nie potrzeba wielkiego doświadczenia ,a ludzie myślą że pielęgniarka to tylko służąca . Nie macie ludzie pojęcia jak wygląda praca ludzi którzy tam zapierniczaja za mała kasę. Słyszeć teksty typu” przecież od tego tu jesteś”, poniżej krytyki. Może wolontariat na jednym z cięższych oddziałów i wtedy można opiniować pracę innych.
100% prawdy!
Byłem kilka razy pacjentem slupecki ego szpitala i nie narzekam zawsze byłem poinformowany przed zabiegami co wolno a czego nie. Może porostu ktoś nie chciał usłyszeć i tyle w temacie. Pozdrawiam hejterow
Pacjent jakiś roszczeniowy, nażarł się a potem ma pretensje. Poczekać do następnego dnia i na czczo udać się na badanie a nie robić szum jakby nie wiem co się stało
Proszę czytać ze zrozumieniem. Pacjent jest przede wszystkim oburzony tym ,że nie otrzymał rzetelnej informacji w jaki sposób miał się przygotować do zabiegu. Kilkakrotnie bylem w podobnej sytuacji i tylko dlatego coś wiedziałem, że pytałem lekarki z rodziny o wszystko. Personel w większości ma to gdzieś ,…
jesteś Gościu mało kumaty na to lekarstwa nie ma. Byłem kilka razy w szpitalu w Słupcy i jakoś informacje od personelu do mnie docierały
Gościu jesteś mało kumaty nie każdemu trzeba trzy razy aby zrozumiał. Jeżeli jesteś pacjentem specjalnej troski to poinformuj personel. Bo mnie wystarczyło jednorazowe tłumaczenie czekających mnie badań czy zabiegów. Ktoś z rodziny powinien być z tobą i Ci tłumaczyć
Niestety pracujący tam to też ludzie
i nie zawsze przykładają się do pracy.
Ja dostałem termin zabiegu w poniedziałek
i zapisano mi datę zgłoszenia do szpitala w poniedziałek.
Okazało się ze powinienem się zgłosić w niedzielę.
Gdyby nie czujność lekarza rodzinnego
zabieg by się nie odbył.