Społeczna lodówka, która w połowie listopada stanęła przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Słupcy okazała się strzałem w dziesiątkę. Widać to szczególnie w okresie świątecznym. Mieszkańcy zamiast wyrzucać jedzenie, postanowili jego nadmiary przekazać do jadłodzielni. Na półkach królują typowo świąteczne potrawy – mówi kierowniczka MOPS, Ewa Wisła – Począwszy od słodyczy, makowców, serników, skończywszy na bigosach. Były także soki, owoce, produkty mleczne. Dużo osób korzysta z posiłków zgromadzonych w jadłodzielni. Nie musimy dokonywać tam żadnych porządków i czystek. Apeluję jednak do darczyńców, aby pamiętali o dokładnym opisywaniu jedzenia. Ważne jest, aby napisać – kiedy posiłek był sporządzony, podać datę, nakleić na słoiczku, folii, czy na papierze. Brak opisu powoduje, że nie wiemy jak długo dany posiłek może leżakować i czekać na osobę, która chętnie z niego skorzysta – dodała Ewa Wisła.





















Bedzie wesoło do czasu ,aż nie zaczną się zatrucia .
Zamiast zagwarantować Polakom godny byt, to ludzie wielce zadowoleni z jadlodziejni.
A kto ma zagwarantować Polakom godny byt?
Pracuj to zagwarantujesz sobie.
Wszystko zależy od nas.
MOPSY i tak dużo dają.
A ludzie coraz bardziej pazerni,tylko daj i daj.