Dziś do słupeckiego szpitala dotarła kolejna dostawa artykułów spożywczych (jabłka, woda, krakersy, biszkopty, napoje owocowe, soki pomidorowe) okaz kombinezony ochronne dla służb medycznych. – Jest to darowizna od wszystkich myśliwych z Koła Łowieckiego N4r 4 „Knieja” w Orchowie. To jest połowa naszej dostawy. Będzie jeszcze druga transza, najprawdopodobniej będzie to w najbliższy piątek – powiedzieli łowczy, którzy przyjechali z rami. Przekazali oni także symboliczny bukiet kwiatów, na ręce lek.med. Grażyny Leniszewskiej, dziękując służbom medycznym naszego powiatu za codzienną pracę.
źródło: Powiat Słupecki





















Dopiero teraz zakładają maseczki? 🙂
Bogate Koło
Dary dla pacjentów czy pracowników szpitala ?
Dla służb medycznych. Pacjent dostanie może ogryzek z jabłka.
Te służby medyczne za chwilę będą miały darmowe święta. Ja prdle… Koronawirusa u nas w szpitalu jeszcze nie stwierdzono. Służby medyczne dostają pensje. Póki co pracują tak samo jak dwa miesiące temu. Na jaką okoliczność te dary? Bartkowiak, skoro twierdziłeś, że szpital jest dobrze przygotowany na starcie z koronawirusem, to może by oddać ten kombinezon z darów szpitalowi mniej przygotowanemu? Nie bądźmy egoistami. A może zorganizujmy jakieś dary dla pracowników marketów? Narażają się za najniższą krajową, a ochronę mają praktycznie żadną.
BRAWO BRAWO !!!!! W pełni popieram!!!!!!
marketów nastawiał burmistrz , niech im zaniesie mydło a/bakteryjne sztuk jeden
Dary dla służb medycznych… Ale że co? Na jabłka już „doktorów” nie stać? No tak Włochy kosztują… Jak się pojechało, to trzeba przyoszczędzić. A może obdarowani podzieliliby się z pacjentami, którym w ten koronawirusowy czas w szpitalu jest szczególnie ciężko?
Pośmiewisko z tymi darami. Na co wydawane są nasze podatki jak musimy dary nosić do szpitala żeby przetrwał. U nas nie ma żadnych zakażeń. Co to za cyrk. Żeby uzdrowić szpital wystarczy zlikwidować Starostwo i mamy 10.000.000 rocznie środków więcej na szpital z oszczędności. Jakie to proste prawda ???
Nigdy wcześniej nie komentowałam żadnych doniesień prasowych, w tym tych lokalnych, lecz tym razem uważam to za swój obowiązek.
Jestem słupeckim lekarzem pracującym co prawda poza szpitalem, ale po obejrzeniu powyższych zdjęć jest mi, szczerze mówiąc, nieco wstyd za Kolegów Lekarzy i pozostały personel szpitalny a także za władze powiatu słupeckiego. W dobie kryzysu jaki objął cały kraj, przyjmowanie tzw. „darów” jest uważam po prostu nie na miejscu- zwłaszcza, że szpital słupecki nie jest placówką przeznaczoną do przyjmowania i leczenia pacjentów zakażonych Coronawirusem- został szczelnie zamknięty i stał się niedostępny dla wszystkich pacjentów ambulatoryjnych, znacznie ogranicza się także prowadzoną w nim do tej pory diagnostykę. Personel nie jest więc na „pierwszej linii ognia ” – nie mają w związku z tym problemów i kłopotów jakie są zgłaszane przez lekarzy, pielęgniarki oraz ratowników medycznych z placówek jednoimiennych. Wszyscy pracujący , którzy z racji wykonywanego zawodu mają bezpośredni kontakt z innymi ludźmi , są narażeni w znacznie większym stopniu niż pozostała część społeczeństwa i nikt tego nie neguje. Jednak uważam, że tego typu pomoc powinna obejmować tylko i wyłącznie zabezpieczenie w sprzęt medyczny do ochrony personelu a nie jedzenie. Mam nieodparte wrażenie, iż przeznaczanie produktów żywnościowych dla słupeckich medyków jest po prostu sposobem na ” wylansowanie” się w mediach, ponieważ żadnego wymiernego pożytku dla ogółu społeczeństwa w trakcie pandemii z takich działań niestety nie ma i nie będzie. Można w taki sposób wspomóc te placówki, które rzeczywiście tej pomocy potrzebują z racji problemów kadrowych, braku możliwości kupna na terenie szpitala posiłków, konieczności izolacji- jest to wówczas bardzo miły gest.
Drogie Koleżanki i Koledzy Lekarze – apeluję o odrobinę rozsądku- czy rzeczywiście macie poczucie, że takie zachowanie jest fair wobec innych? Czy zdjęcie w gazecie z reklamówkami pełnymi jedzenia, paletami wody mineralnej i jabłkami oraz obiadami nie jest według Was po prostu uwłaczające? Czy naprawdę Wasz wkład w walkę z pandemią jest tak ogromny?
Apeluję także do osób, które w taki sposób chcą wspierać służbę zdrowia- nie tędy droga- jesteśmy od wielu lat w zapaści finansowej i kadrowej co dobitnie potwierdza obecna sytuacja- lepiej będzie jeśli każdy z nas zajmie się tym co do niego należy a nie będzie wychodził przed szereg. Bardziej od jedzenia i braw na balkonach polskiej służbie zdrowia przyda się wsparcie systemowe a także najzwyklejszy szacunek ze strony Polek i Polaków także po zakończeniu pandemii a nie tylko czasie jej trwania.
Nic dodać, nic ująć. Słowem w sedno!!!!!
W punkt
Popieram Panią Lekarkę w 100%
W takim razie proszę o wyjaśnienie sytuacji, wysyłania próśb ze strony starostwa (celowo z małej litery) o wsparcie szpitala. Wysyłane hurtowo do większych zakładów pracy u nas w rejonie
zgadzam się w pełni.
Ja jestem też lekarką, bardzo mnie dziwią słowa koleżanki na temat pracy personelu w szpitalu-otóż Pani doktor w aktualnej sytuacji epidemiologicznej wg danych od 40 do nawet 80 proc zakażeń koronawirusem to zakażenia bezobjawowe lub skąpo objawowe ,każdy więc pacjent powinien być traktowany jako potencjalnie zakażony i lekarz , czy pielęgniarka mający z nim kontakt powinni być odpowiednio zabezpieczeni środkami ochrony, podobnie lekarze z POZ czy AOS przyjmujący pacjentów ,i pacjenci powinni w trakcie badania mieć maseczkę -w ten sposób chronimy obie strony -takie są zalecenia na tym etapie epidemii.Jak zapewne Pani dr wie ,z tego tez powodu nie ma ,, normalnych przyjęć w poradniach”,teleporada ma ograniczyć do minimum kontakt i spotkania grupy chorych ludzi w poczekalniach,a w trakcie badania obie strony jak wyżej opisałam , powinny być zabezpieczone.Nasi koledzy szpitalni przyjmując dzieci , ciężarne do porodu czy nagłe przypadki chirurgiczne ,nie wiedzą który pacjent jest zakażony koronawirusem -czyli nie będąc szpitalem jednoimiennym,są cały czas narażeni w swojej pracy .Tak zamknięto 3 oddziały w Koninie, ich pacjenci okazali się zarażeni a byli hospitalizowani z innych powodów, to świadczy o tym jak restrykcyjnie należy się zabezpieczać ,a środki ochrony kierowane są głównie do szpitali jednoimiennych. Uważam ,że pomoc powinna być głównie nakierowana na wsparcie środkami ochrony osobistej szpitalnego personelu i jego pacjentów ,po to by nie było konieczności zamykania oddziałów czy szpitali ,a umniejszanie narażenia personelu szpitala jest co najmniej niewłaściwe Z wyrazami szacunku dla ,,szpitalników” i życzeniami spokojnych Świat – Koleżanka B
Personel niższy też się na rumiane jabłuszko załapie czy te dary tylko dla personelu wyższego? Ciekawe czy i ile do domu wynieśli na wielkanocny stół?
Tylu potrzebujących ludzi w mieście, a dary tylko dla tych, których byt bez darmowego dożywiania nie jest zagrożony.
Nic mi w życiu tak nie wyszło, jak włosy i pozowanie do zdjęć.
Widzę, że liczy się tylko LANSik, anonimowo też można przekazać dary, żenująca ustawka, …. pan w rękawiczkach nawet jednej skrzyneczki nie przeniósł, szkoda….wstyd, kim-un-jest????
Szacunek wielki za ten komentarz.
Mysliwi przekazali dary dla podopiecznych szpitala to co zrobiono z tą darowizną nie wiemy mamy nadzieję że trafiła do potrzebujacych najbardziej do osamotnionych pacjentów Łowczy .Ci wszyscy którzy uważają że personel medyczny każdego szpitala w tym trudnymi okresie nie zasługuje na szacunek jest
pozbawiony wszelkich uczuć
’RZECZ DAWANA W DARZE JEST RZECZĄ ŚWIĘTĄ.’
Baranów coraz wiecej