Ponad 70 podpisów udało się zebrać pod petycją w obronie drzew na Osiedlu Niepodległości w Słupcy. Jej inicjatorką jest mieszkanka – Katarzyna Rybicka. Petycja trafiła już na biurko prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej.
Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Słupcy zwrócił się we wrześniu do Spółdzielni Mieszkaniowej o wycięcie dwóch drzew na jej terenie. Mowa o wierzbie i kasztanowcu. W piśmie, którego nadawcą jest MZWiK czytamy, że korzenie drzew wielokrotnie ingerowały w rury kanalizacji sanitarnej i powodowały zatory przepływu ścieków komunalnych w sieci kanalizacji sanitarnej.
Informacja dotarła do mieszkańców, którzy niezwłocznie postanowili zawalczyć o teren zielony na swoim osiedlu. W tym celu napisali pismo do prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej. W rozmowie z nami inicjatorka pisma – mieszkanka osiedla, a jednocześnie miejska radna – zaznacza, że rozumie motywację MZWiK, jednocześnie zaznacza, drzewa, które miałyby zostać wycięte – towarzyszą im od wielu lat – Zacznę od tego, że rozumiemy, że drzewa, które porastają nasze osiedle – szukając swoimi korzeniami dojścia do wody, do potrzebnych soli mineralnych – wbijają się, wchodzą i tym samym niszczą kanalizację. Mamy XXI wiek i to, co internet nam podpowiada, to to, że są już takie metody, które pozwalają na uratowanie jednocześnie drzewa, jak i kanalizacji. Bardzo nam zależy na tym, by było zielono. Przede wszystkim ta ogromna, przepiękna wierzba, która jest zdrowym drzewem, która wpisała się w nasz osiedlowy krajobraz, która rośnie z nami – tak jak pisałam w piśmie do pana prezesa – starzeje się z nami. Jeden z sąsiadów, który mieszkał w mojej klatce – już nieżyjący – sam posadził to drzewo. My, jako sąsiedzi mamy ogromny sentyment. Bardzo nam zależy na współpracy, dobrej woli, żeby prezes spółdzielni pomógł Miejskiemu Zakładowi Wodociągów i Kanalizacji znaleźć jakiś sposób, aby to drzewo ocalić, a jednocześnie ocalić kanalizację, bo wiadomo, że kanalizacja też jest nam niezbędna – mówi inicjatorka petycji Katarzyna Rybicka.
Pismo trafiło już na biurko prezesa Spółdzielni – Henryka Lewandowskiego. – W dniu wczorajszym wpłynęło do nas pismo z podpisami w sprawie tej wycinki. Dziękuję wszystkim zaangażowanym. Mam nadzieję, że to pismo pozwoli nam wypracować inny sposób załatwienia problemu niż wycinka – napisał prezes w mediach społecznościowych.





















