Na przejeździe drogowo-kolejowym przy ul. Przemysłowej w Słupcy na jednym z torów nie działa system sterowania ruchem. Ma on być zamontowany do końca tego roku. PKP uruchomiło już specjalne procedury w celu zapewnienia bezpieczeństwa do czasu zakończenia prac modernizacyjnych.
We wtorek jedna z Czytelniczek poinformowała nas o zagrożeniu, jakie mogą napotkać kierowcy przejeżdżający przez przejazd kolejowy Słupca-Bielawy od strony ul. Przemysłowej. Czytelniczka zbliżająca się do przejazdu nagrała zza szyby auta film przejeżdżającego pociągu towarowego w momencie, gdy rogatki nie były zamknięte. Krótko po opublikowaniu przez nas na portalu slupca.pl powyższej informacji wraz z filmem, napisała do nas kolejna osoba, która zauważyła, że taka sytuacja ma miejsce nie pierwszy raz i ten sam przejazd w niedzielę także był otwarty. Zabraliśmy się za wyjaśnienie problemu.
Okazało się, że sytuacja wynika z prac modernizacyjnych na linii kolejowej Poznań-Warszawa, które mają potrwać do końca 2020 r. W trakcie tych prac montowany jest nowoczesny system sterowania ruchem kolejowym na całym odcinku. – Jest to cały ciąg technologicznie zaawansowanych urządzeń, które pozwolą przede wszystkim na bezpieczny ruch pociągów, które tą linią jeżdżą – mówi Radosław Śledziński, rzecznik prasowy PKP PLK.
Jak podkreśla, jest to bardzo ważna linia kolejowa i z roku na rok korzysta z niej coraz więcej pociągów. – W tym miejscu, czyli właśnie na ul. Przemysłowej mamy akurat trzy tory. Na dwóch torach już ten system sterowania ruchem kolejowym działa, natomiast nie jest on jeszcze zamontowany na torze trzecim, którym jechał pociąg z nagrania. Ten tor jest wykorzystywany do przejazdów manewrowych dla pociągów, które dojeżdżają na stację, kiedy muszą zmienić lokomotywę, muszą zmienić kierunek jazdy. Ich nie jest dużo, one się zdarzają sporadycznie na tym torze – dodaje Śledziński. Więcej w Kurierze.





















