Na ponad 20 drzewach rosnących przy ul. Zagórowskiej w Słupcy pojawiły się numery. Jak dowiedzieliśmy się w słupeckim magistracie, ma to związek z wnioskiem o ich wycinkę, który niedawno wpłynął do urzędu miasta. Czy drzewa zostaną wycięte, jeszcze nie wiadomo. Najpierw opinię w tej sprawie ma wydać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, która ma na to 60 dni. Dopiero po zasięgnięciu opinii burmistrz wyda w tej sprawie decyzję. Waszym zdaniem wycinka dobry pomysł? Czekamy na Wasze opinie.





















A co z drzewami na cmentarzu? Podobno też są do wycięcia?
Dobry pomysł,bo przydalby się tam chodnik.Strach tam na pieszo iść,a dzieci chodzące do szkoły też tam mieszkają i chcą chodzić bezpiecznie,
Żaden chodnik nie poprawi bezpieczeństwa na tej ulicy, bo od Wierzbna do pierwszego zakrętu na Zagórowskiej samochody mają niezły tor wyścigowy. Wytnijcie wszystko, niech się zrobi patelnia. Może posadzą jakieś marne dzrewka, które i tak uschną, bo nikt ich nie będzie podlewał. Nikt się nie interesował nigdy stanem tych drzew. Jedyne zainteresowanie polegało na wycince zdrowych, około stuletnich lip. Pod piłę poszły 4 okazy ( może więcej). Chodnik może i jest potrzebny, ale można też znaleźć rozwiązania, które oszczędza przynajmniej część drzew. Zostawcie coś dla tych co przyjdą po nas. Cały świat trąbi o katastrofie klimatycznej. A u nas? Wyciąć, wykarczowac, zabetonować.Bo nie można szybko jeździć. Zacznijcie jeździć bezpiecznie i z głową.
Kto wystąpił z wnioskiem o wycinkę tych drzew.?
Słupecki deweloper
Pytanie tylko czemu tak późno. Ludzie giną na takich drzewach. Szkoda ze prawo tego nie reguluje. Było by o wiele bezpieczniej gdyby był wyznaczony margines przynajmniej 10 metrów od drogi w którym nie mogą rosnąć drzewa. W sytuacji awaryjnej uratowało by to nie jedno życie.
giną z własnej głupoty a nie przez drzewa. popisy, predkosc, wymuszanie! powicinajce drzewa, wytępcie owady, ptaki i inną zwierzynę a resztę zalejcie betonem, może przy 35st ciepła spala się te wasze tępe mózgi
Ciekawe czemu w Holandii cały czas sądzą nowe przy drogach. Nauczcie się jeździć? Bo to nie dotyczy tylko dróg między miastowych przy polnych takowe rosną już po parę setek lat i jakoś im nie przeszkadzają. Trzeba dojrzeć…
Takie grube drzewa przy drodze to nieszczęście w razie jak wpadnie na nie auto, wyciąć i zasadzić młode o cienkich pniach (unia ma tam na to adekwatne przepisy) a jak komuś żal to niech po prostu zasadzi parę drzew więcej lub powiększy „pseudo lasek” który powstaje na starym „świńskim rynku”
I tam dalej miedzy Wierzbnem a Jaroszynem tam jest najgorzej mam nadzieje że tamte też.
Tak, najlepiej wyciąć i zrobić betonowe miasto. Mam nadzieję, że nie wytną.
Jeśli drzewa są na terenie zabudowanym i są zdrowe ,to raczej nie mogą zagrozić kierowcom. Jeśli pojawi się taki, który przy 50km/h wypadnie z drogi , to albo będzie pijany albo nigdy nie powinien dostać prawa jazdy. Szpalery optycznie zawężają pas ruchu, a tym samym sprawiają, że kierowca zwalnia. Szeroki pas ruchu zachęca do przyspieszenia, czym właśnie zagraża przechodniom i mieszkańcom ulicy, którzy zapewne odczują wzmożony ruch i hałas.
Chodnik powinien być projektowany z uwzględnieniem zieleni, także tej, która jest tam od lat.
przy prędkościach 50-60km/h robi się większość crash-test-ów nowych aut i co z nich zostaje? Nie wspominając że w Polsce przeciętne auto ma już z 10 lat i przynajmniej raz było spawane po mniejszym czy większym dzwonie co dodatkowo negatywnie wpływa na jego wytrzymałość…
a w poślizg zimą i przy 30k/h można wpaść taki że się wyleci z drogi… a tak grube drzewa są twarde jak betonowy mur… i na pewno niebezpieczne dla samochodów albo raczej dla osób w nich jadących!!!
Ot Słupczanin
Powiedział co wiedział
… młode o cienkich pniach… hihihi
……………………………………………………
Te drzewa to zagrożenie dla ludzi. Byle mały podmuch wiatru i konary same łamały się jak zapałki. To tylko cud że jeszcze nikomu nic się nie stało..
Nie pisz bzdur. Jeżeli przez lata nikt nie sprawdzał stanu koron tych drzew to logiczne, że czasem coś poleciało. I jeżeli już, to były naprawdę solidne wichury. Właśnie pod pretekstem spadających gałęzi wycięto kiedyś kilka zdrowych lip. I jakoś nikt z podejmujących decyzję o wycince nie sporządził przy tej okazji nawet jednej fotki, która by potwierdzała zły stan tamtych drzew.
To nie drzewa są winne wypadkom, tylko debile za kierownicą którzy na nie wpadają. Drzewa zostawcie w spokoju, powinno się ich sadzić jak najwięcej na tym zapaskudzonym i skażonym przez ludzką pazerność świecie.
Przy Hipokratesie/przychodnia,gdyby ktoś nie wiedział/
Wiele lat temu wycięto piękne zdrowe drzewa
Wtedy mówili że posadzą mniejsze i zieleń zostanie.
I zobaczcie co tam jest.
Głupi człowiek sam się zniszczy!