– Pierwsza w Polsce książka publicystyczna pokazująca jak krok po kroku rujnowano praworządność w Polsce. Błyskotliwa analiza napisana bez nadęcia i politycznego klucza – tak wydawnictwo opisuje książkę „Upadła praworządność. Jak ją podnieść”, której współautorem jest Tomasz Pułról, słupecki radca prawny oraz publicysta (m.in. wieloletni felietonista Kuriera).
Książka miała swoją premierę 14 października w Warszawie. Z tej okazji zorganizowano debatę, w której wzięli udział m.in. prof. Antoni Dudek i były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. – To świetne uczucie trzymać w ręku efekt kilkumiesięcznej pracy – przyznaje Tomasz Pułról, który pracował nad książką od kwietnia do sierpnia br. – Był to intensywny czas, pisanie głównie wieczorami, bo w ciągu dnia zajmowałem się pracą we własnej kancelarii prawnej – dodaje. Książkę napisał razem ze Stefanem Sękowskim, dziennikarzem, politologiem, publicystą ekonomicznym i politycznym (m.in. autorem książek „Żadna zmiana” oraz „Mała degeneracja”), z którym zna się z czasów działalności w ramach Stowarzyszenia KoLiber.
O czym jest książka? – Najkrócej mówiąc: o rządach prawa, o tym dlaczego to bardzo ważna wartość i dlaczego w Polsce mamy z tym liczne, pogłębiające się problemy. To książka publicystyczna, wychodząca poza perspektywę polskiej wojny plemiennej, starająca się opisać pewne konteksty i niuanse naszego tekturowego państwa prawa, a zarazem niestroniąca od mocnych i jednoznacznych ocen tam, gdzie dane zjawiska na to zasługują – oceniają sami autorzy i dodają, że książka adresowana jest do każdego, kto interesuje się życiem publicznym, niezależnie od poglądów i sympatii politycznych. – Bo rządy prawa to coś, na czym powinno zależeć wszystkim, gdyż zarówno dają one nam ochronę przed nienasyconym apetytem władzy (każdej władzy), jak też bronią słabszych przed silniejszymi. Szczególnie polecam lekturę wszystkim tym, którzy wciągnięci w wir skrajnej polaryzacji bieżącej walki plemiennej często zapominają o tym, dlaczego państwo prawa jest ważne. Dla mnie jednym z głównych celów tej książki było również swoiste „odczarowanie” pojęcia praworządności i odzyskanie go dla konserwatystów. Populistyczne pseudoreformy sądownictwa autorstwa obozu rządzącego spowodowały, że pod hasłami „obrony praworządności” zebrała się opozycja przeciwko rządowi, co doprowadziło do sytuacji, w której wielu konserwatystów, nierzadko bezrefleksyjnie, broni wątpliwych reform. Tymczasem rządy prawa to idea, która powinna być bliska każdemu konserwatyście, republikaninowi czy konserwatywnemu liberałowi. W książce staramy się spojrzeć na zagadnienie kryzysu rządów wychodząc poza perspektywę bieżącej walki partyjnej, wskazując na szerszy kontekst. Z praworządnością pod wieloma względami nie było przecież dobrze także przed 2015 r. i o tym również piszemy w „Upadłej praworządności”.
Zaletą książki jest to, że autorzy prowadzą swoją opowieść w sposób ciekawy i zrozumiały, zwłaszcza dla tych, którzy na co dzień z naukami prawnymi nie mają do czynienia. Pułról i Sękowski proponują także zmiany pozytywne, odnoszą się do tego, co zrobić, żeby wyjść z pułapki bezprawia. W „Upadłej praworządności” przeczytamy m.in. o problemach państwa prawa przed 2015 r., o wojnie o Trybunał Konstytucyjny, KRS i Sąd Najwyższy, jak też o ekspresowym uchwalaniu ustaw z pogwałceniem reguł prawidłowej legislacji czy wielopoziomowych naruszeniach praworządności przy okazji walki z epidemią COVID-19.
Książka zebrała już kilka pozytywnych recenzji od osób – co ważne – o bardzo różnych światopoglądach. Pozytywnie o niej wypowiadają się m.in. Tomasz Terlikowski, prof. Robert Gwiazdowski, Grzegorz Sroczyński, Rafał Ziemkiewicz czy wspomniany już prof. Adam Bodnar. Natomiast „Dziennik Gazeta Prawna” objął ją swoim patronatem medialnym.
Książkę można kupić m.in. na stronie internetowej Wydawnictwa Nowej Konfederacji, a w Słupcy dostępna jest w księgarni przy kościele św. Wawrzyńca.





















BODNAR?wszystko w tym temacie