Chwilami burzliwa dyskusja toczyła się podczas wczorajszej wizyty ministra Henryka Kowalczyka w Słupcy. Sporo pytań do polityka miał Adam Głowacki, jeden z największych rolników w naszym powiecie. Pytał m.in., dlaczego ceny nawozów wzrosły kilkukrotnie, podczas gdy gaz LPG zdrożał o kilkadziesiąt groszy. – Szkoda, że pan porównuje jabłka do gruszek. Cena LPG nie wzrosła dużo, ale z LPG nie robi się nawozu. Nawóz robi się z gazu ziemnego, a ten zdrożał 10-, a chwilami nawet 12-krotnie – tłumaczył minister. Kiedy mówił o inflacji, Głowacki stwierdził, że spowodował ją dodruk pieniędzy, czemu minister zdecydowanie zaprzeczał. Rolnik poruszył też kilka innych kwestii. Kolejne pytania zadawał siedząc, na co zwrócił uwagę towarzyszący ministrowi poseł Witold Czarnecki. – Niech pan wstanie. Minister stoi, a pan siedzi – domagał się poseł. – Jestem chorym człowiekiem – odpowiedział rolnik. Nie zważając na uwagę posła, kontynuował dyskusję na siedząco.
O innych sprawach poruszonych na wczorajszym spotkaniu z ministrem poinformujemy w najbliższym wydaniu Kuriera.





















Trzeba nakożyć kolejne sankcje na Rosję to będzie taniej
kiedy rolnikom nie było mało kiedy nie narzekali ? zawsze !!! przecież oni dzieciom kupują za małe buty by nauczyli się narzekać od małego
tak tak cieszą się m.in z ceny nawozów przez dobra zmianę zafundowana