Z niecodzienną interpelacją do burmistrza Słupcy wystąpił miejski radny Marcin Pietrzykowski. Chodzi o przystanek autobusowy, który znajduje się na terenie dworca PKP w Słupcy.
Radny wnosi w interpelacji, aby władze miasta odnowiły i pozostawiły na pamiątkę przystanek znajdujący się przy ulicy Dworcowej. – W związku z planowaną rewitalizacją terenów wokół Dworca PKP, w tym parkingów i terenów zielonych zwracam się o zwrócenie większej uwagi na „stary” przystanek autobusowy. Jest to jedyny zachowany tego typu obiekt na terenie miasta Słupcy. Obiekt po wyremontowaniu może stanowić atrakcję turystyczną, być przykładem dawnej architektury miejskiej. Podobne założenie, lecz nawiązujące do dworca kolejowego zastosowano we Wrześni, gdzie wiele osób odwiedza to miejsce – pisze w swojej interpelacji Marcin Pietrzykowski.























mistrzostwo. pozamiatał wszystkich. brawo!
Radny dobrze prawi. Jak na początek kadencji to bomba. Trzeba rozpisać przetarg. Są w naszym powiecie firmy,które za 300.000PLN wyremontują ten ostatni przystanek.
Już nie tylko ręce opadają, ale i GACIE, facet idzie po PUCHAR
Dworzec PKP jak z lat 70. Winda za pół miliona nie działa, bo się non-stop psuje. A ten geniusz z przystankiem wyskakuje. Ręce i nogi opadają.
Ciekawy jestem, co na to, jego wyborcy? Czy takich glupot oczekiwaliście?
firma od słynnych słupeckich schodów ma doświadczenie i pierwszorzędne referencje. remontuje i starostwu i dyrektorom, i vice. płytki dobrze kładzie. myślę,że da radę i ten przystanek zrobić w dobrej cenie.
Atrakcją turystyczną? Jeżeli Słupca nie jest atrakcją turystyczną to jak ma nią być przystanek? Człowieku zawalcz o rozwój gospodarczy a nie prowizorkę odwalasz
Dzisiaj w sklepie słyszałem opinię, że największą atrakcją w Słupcy, jest sam PAN RADNY
Normalnie „bareja”
parafrazując:
Otóż to, nikt nie wie po co [jest ten przystanek], więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten przystanek? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest przystanek na skale naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym przystankiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest przystanek społeczny, w oparciu o sześć instytucji – który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu, i co się wtedy zrobi?….
DLA MNIE BOMBA !!!! 😉
Ten paskudny „twór” ma być atrakcją turystyczną? Usunąć, zutylizować i zapomnieć, że takie ponure paskudztwo kiedykolwiek tam było. Zamiast tego postawić wielki, jasny kwietnik z kolorowymi kwiatami, żeby trochę ożywić ten rejon (przynajmniej wizualnie).
Idealna pamiątka niegospodarności poprzedników i bezradności aktualnych radnych i lokalnych władz.
W takim kontekście jestem za takim pomnikiem pamięci.