Jan Wolnicki w środę złożył w urzędzie gminy rezygnację z funkcji sołtysa Gółkowa. – Lat przybywa, a zdrowia ubywa – tłumaczy były już sołtys.
Funkcję tę pełnił 12 lat. To m.in. z jego inicjatywy powstał piękny teren rekreacji w sołectwie. Z mieszkańcami budował boisko, angażował się w budowę wiaty rekreacyjnej. Cieszył się kiedy powstawała siłownia i plac zabaw. Był współorganizatorem wielu imprez lokalnych dla swoich mieszkańców i gminy. Urodzony społecznik. Cieszył się z każdej pracy wykonanej na rzecz sołectwa. Kiedy inni spokojnie mogli pracować on godzinami spędzał czas na terenie rekreacji, dbał o każdy szczegół. W gminie potrafił interweniować w wielu sprawach. A prywatnie wspaniały człowiek, z którym można było porozmawiać na każdy temat. Dlaczego zatem zrezygnował? Decyzję tłumaczy swoim wiekiem i zdrowiem. – Mam już 74 lat, zdrowie ostatnio trochę podupadło. Nie chciałbym, żeby ktoś mi zarzucił, że nie będę w stanie, tak jak dotychczas, angażować się we wszystkie sprawy sołectwa. Bardzo lubiłem tę pracę, ale kiedyś trzeba powiedzieć dość i ten czas nadszedł właśnie teraz. Myślę, że po 12 latach pracy jako sołtys nie mam się czego wstydzić, chociaż wiem, że wszystkim mieszkańcom nigdy się nie dogodzi – komentuje Jan Wolnicki. Nie wiadomo jeszcze, kiedy wybrany zostanie jego następca.




















Wielkie Pozdtowienia Dla Pana Janka Został wybrany przecież Slupczaninem Roku .. Dużo Zdrowia Życzę .
Bez Pana Janka to już nie to samo.