Dziś do słupeckiego SP ZOZ trafił fabrycznie nowy specjalistyczny ambulans drogowy typu „C”.
Całkowity koszt zakupu ambulansu to 577.196,73 zł brutto, z czego 400 tysięcy złotych przekazało Ministerstwo Zdrowia, 120 tysięcy złotych dołożył Powiat Słupecki a brakującą kwotę uzupełnił wkład własny SP ZOZ w Słupcy. Dostawa ambulansu została dokonana w oparciu o Prawo Zamówień Publicznych. Wykonawcą była firma „Ambulans Polska Zabudowy Specjalistyczne Sp. z o. o.” z Jarosławia.
Władze powiatu podkreślają, że ambulans jest zaopatrzony między innymi w respirator ratowniczo-transportowy z funkcją przepływu gazu, defibrylator transportowy z opcją telemetrii, zestaw do intubacji, nosze (w tym ze składanym podwoziem), urządzenie do podnoszenia pacjenta siedzącego, materac próżniowy, zestaw unieruchamiający do złamań, zestaw tlenowy, urządzenie do odsysania, zestaw do udrażniania dróg oddechowych, ciśnieniomierz, glukometr, kołnierz ortopedyczny, torbę medyczną podstawową, opatrunkową oraz pediatryczną. – Z pewnością tak wyposażony ambulans jest doskonałym narzędziem do udzielania pilnej pomocy, w rękach doskonale wyszkolonej ekipy Zespołów Ratownictwa Medycznego typu „S” w ramach Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Słupcy. Należy podkreślić, że na obszarze Powiatu Słupeckiego funkcjonują dwa zespoły ratownictwa medycznego, tj. specjalistyczny „S” oraz podstawowy „P”. Tabor samochodowy, jakim dysponował SP ZOZ w Słupcy był w dużej części wyeksploatowany. Dzieje się tak ze względu na dużą liczbę zdarzeń, do których jest dysponowany oraz fakt, że od kilku lat fabrycznie nowe ambulanse nie były w Słupcy kupowane. Dzięki nowemu ambulansowi, który został zakupiony z dotacji od Ministra Zdrowia oraz Powiatu Słupeckiego, poprawi się znacznie zarówno standard udzielanych świadczeń medycznych w ramach ZRM, jak również bezpieczeństwo mieszkańców Powiatu. Wyposażenie zespołów ratownictwa medycznego w nowoczesne karetki typu „S” jest niezbędne do udzielania natychmiastowej pomocy – czytamy na stronie powiatu.




















Zgromadzenie jak w mordę strzelił. Po mandacie towarzystwu. Pozowanie do zdjęć nie jest szczególnie uzasadnioną potrzebą życiową.
Ten lans na każdym kroku jest smieszny
Dziękujemy przyda się bardzo do ……rozwożenia pacjentów wszędzie gdzie się da,żeby tylko nie leczyć w Słupcy ,bo to kosztuje i trzeba du…pę ruszyć z wersalki!
Też tego doświadczyłem 🙁 Wygodę przynajmniej będą mieć pacjenci, taką taksówką za ponad pół miliona się bujać to ho ho…
proponuje Pleszew, a może Gniezno i Konin w pakiecie z koroną? tam was wyleczą………………
Aga my chcieliśmy w Słupcy a nie w Pleszewie,zrozumiałaś? Jak nie to kliknij jeszcze raz
„Nasz Umiłowany Przywódca” znów na pierwszej linii frontu w walce z koronawirusem. W ostatnim czasie – dostarczył pączki dla pracowników służby zdrowia, potem owoce i napoje dla szpitala, a teraz dał ambuLANS dla szpitala. On się przepracuje !!! Takiego tempa nie wytrzyma normalny człowiek !!! No, ale on nie jest zwyczajny. On jest nadzwyczajny !!!
żal ci dupę ściska???????? przynieś jabłka to ci też zdjęcie zrobią
Coś tu kogoś mocno boli, że szpital ma nową karetkę, dokupiono sporo sprzętu, fajnie rozwinęła się akcja wyrażania sympatii dla pracowników służby zdrowia, no i nie ma osób z zakażeniem. Boli, boli
An, nie ma osób z POTWIERDZONYM zakażeniem. A czemu nie ma? Bo w powiecie wykonano tylko 27 testów ( dane na wczoraj ). W obecnej chwili bardziej by się testy przydały niż karetka.
Karetka potrzebna. Przydadzą się też pączki, owoce i napoje. O ile przy przekazywaniu ambulansu obecność starosty można uznać za zasadną, to do odbioru pączków, owoców i napojów można (przez szacunek dla sprawowanego urzędu) delegować swego zastępcę, jakiegoś pracownika urzędu lub kogoś z adresatów tj. kogoś z kierownictwa ZOZ-u.
Tak właśnie działa PiS nic tylko lans i pokazywanie swoim naiwnym wyborcom czego to oni dokonują. Nadal na nich głosujmy a w sytuacjach kryzysowych róbmy wszystko za nich ale jedno jest pewne nadal będą się lansować.
Do „S”.
Z artykułów wynika, że były to dary od instytucji, stowarzyszeń, itp. Starosta spełniał tutaj tylko rolę logistyka. Fotografował się przy nie swoich podarunkach. W trosce o swój wizerunek przywłaszczył więc sobie na chwilę (czas na zrobienie zdjęcia) nie swoje podarunki. Przecież on ich nie kupił ani z własnych środków, ani też ze środków starostwa. Zawsze sądziłem, że starosta jest od poważniejszych spraw, a do mniej ważnych ma swoich urzędników. Ale, może się mylę i jest akurat odwrotnie. Jeśli tak jest to zmieniam zdanie, a wszystkich urażonych bardzo przepraszam.
PS. Gdybym przekazywał komuś jakieś dary (nawet bardzo potrzebne) nie fotografowałbym się z tym i nie robił szumu!