– To był dość trudny rok dla kin studyjnych po okresie pandemii – podkreśla dyrektor Miejskiego Domu Kultury, Anita Kubicka – Wielu kinomaniaków przerzuciło się bowiem na platformy streamingowe. A pełna parą ruszyliśmy dopiero od kwietnia. Niemniej – cieszymy się z tego wyniku, jaki osiągnęliśmy, bo udało nam się zagrać 791 seansów i ugościć 18 167 widzów. Staramy się zachęcać dzieci i młodzież do chodzenia do kina. Chodzi o to, by ich przyzwyczaić do tego, że chodzenie do kina jest dobrym nawykiem, że odbiór kinowy różni się od tego w zaciszu domowym. – dodaje.
Największym zainteresowaniem wśród widzów cieszyły się komedie i filmy animowane.
Na szczycie uplasował się film „Minionki: wejście Gru”. Obejrzało go 1783 widzów.
1376 widzów zobaczyło „Listy do M. 5”
Koniec świata, czyli Kogel Mogel IV zobczyło 1340 osób.
Niemałą popularnością cieszył się film dokumentalny – „Ania” z liczbą 960 sprzedanych biletów.
Film o ks. Janie Kaczkowskim, pt. Johnny – przyciągnął 394 widzów.




















