Upalna pogoda przyciągnęła dziś nad jezioro Powidzkie wiele osób. Nad ich bezpieczeństwem czuwała drużyna WOPR Kosewo. Ratownicy interweniowali dwa razy. – Pomocy potrzebował chłopak, który łowiąc ryby wbił sobie haczyk w szyję. Brawa dla dzielnego pacjenta, dzielny chłopak. Druga akcja dotyczyła żeglarza, który w wyniku awarii sprzętu stracił możliwość manewrowania łodzią – relacjonują woprowcy .





















Haczyk wbił mi niechcący kolegę kolega, lecz jest to trochę moja wina bo podszedłem, WOPR skierowało mnie do Medyka który próbował mi jak najbardziej pomóc lecz nie udało się mu w 100% i musiałem jechać do szpitala. Wszystko zakończyło się na szczęścię bez żadnego szycia tylko znieczulenie.