Na chwilę obecną szpital posiada dodatki wynik finansowy, ma płynność finansową. – Wszystkie nasze zobowiązania są płacone w terminie, aczkolwiek przed nami trudny okres, kolejne półrocze. Po okresie funkcjonowania jako jednoimienny przychodzi czas na odrabianie strat wynikających z niewypracowania podstawowego ryczałtu szpitalnego. Teraz szpital jest finansowany tylko z tych podstawowych umów zawartych z NFZem. Żeby odpracować ten ryczałt wymaga to dużego wysiłku z naszej strony. Wszystko po to, żeby utrzymać ten sam poziom finansowania na poziom następny. Jeśli szpital nie wypracuje min. 98 proc. zakontraktowanego kontraktu z NFZem, w następnym roku wartość umowy może być obniżona, dlatego robimy wszystko, żeby to 98 proc. kontraktu w tym roku wypracować – mówi Maciej Sobkowski, dyrektor słupeckiego szpitala.





















3,5 miliona złotych ZYSKU za I półrocze i ponad 4 miliony na koncie. Z takim wynikiem pan przejmuje szpital.
Prawie 4 miliony jest na plusie za półrocze i miliony na koncie a zobaczymy za miesiąc jak będzie
ten pan nie musi niczego odpracowywać bo za szpital covidowy nie liczy się ryczałt. Nie ma co zciemniać
Świetnie
O jakim odpracowywaniu kontraktu Pan dyrektor mówi??? Czyżby nie znał zasad finansowania szpitali? SPZOZ w Słupcy jako jednoimienny rozliczamy był przez NFZ odrębnie, nie z kontraktu podstawowego. Miesiące szpitala jednoimiennegi nie będą zaliczane do wyceny ryczałtu na kolejny okres rozliczeniowy. Teraz tylko i wyłącznie od Pana dyrektora zależy jaka będzie wysokość przyszłego kontraktu z NFZ … Tak na marginesie Szpital wypracowal 3,5 mln zł zysku netto za 6 miesiecy 2021 r.
To trzeba pacjentów przyjmować a nie odsyłać gdzie się da