Już od wielu miesięcy, na terenie zielonym przy ul. Warszawskiej, między stacją paliw a rondem stoi laweta, na której umieszczony jest bilbord zapraszający na spotkanie.
Problem w tym, że odbyło się ono 22 sierpnia br. Laweta stoi jednak do dziś. Nieopodal stała druga, zapraszająca do odwiedzin w Małym Peru. Dzisiaj rano już jej nie było.
Ta pierwsza stoi jednak nadal. Mimo upływu tak długiego czasu, bilbord wciąż zaprasza na sierpniowe spotkanie informacyjne w sprawie fotowoltaiki. Wiele osób przejeżdżających tamtędy zastanawia się, dlaczego do dziś nie usunięto lawety.
– Dzwoniliśmy ponownie do firmy, która organizowała to szkolenie. Wcześniej wielokrotnie ich upominaliśmy, ale jak do tej pory bezskutecznie. Okazało się, że umieszczenie bilbordu na lawecie z informacją o spotkaniu zlecili innej firmie. Organizatorzy szkolenia zapewnili nas, że do końca tygodnia laweta z bilbordem zostanie usunięta – wyjaśniał w środę Grzegorz Kozielski, kierownik referatu inwestycji i infrastruktury przy Urzędzie Miasta w Słupcy.
Jak widać, wcześniejsze działania miejskiego magistratu okazywały się nieskuteczne. Czy teraz ostatecznie poskutkują?






















Jak mają usunąć lawety jak wszędzie blokady na kołach?