Zdaniem Bogumiła Pietruszewskiego, polscy przedsiębiorcy nie mogą liczyć na żadną pomoc ani ze strony państwa, ani ze strony samorządu. Odpowiadając na pytania naszego reportera, właściciel Restauracji Jabłona w Powidzu, podzielił się z nami problemami z jakimi boryka się w trudnym okresie pandemii.
Jak w chwili obecnej wygląda sytuacja Państwa przedsiębiorstwa w związku z panującą epidemią? – Sytuacja jest beznadziejna. Obecnie prowadzimy tylko dowozy, ale w samym Powidzu z tego szaleństwa nie ma, tym bardziej że dotychczas nie prowadziliśmy tego typu działalności. Pozwala to nam jedynie na pokrywanie jakichś naszych małych, bieżących kosztów. Tak naprawdę stoimy w miejscu i nie jesteśmy o niczym informowani. Ostatnio usłyszeliśmy od rządzących o terminach wznowienia rozgrywek piłkarskich, a my czekający jak na zmiłowanie, nie wiemy w jakim zakresie ruszymy, czy w ogóle ruszymy. Przed chwilą miałem telefon, w którym pani przełożyła organizację wesela z czerwca na przyszły rok, bo do końca nie wie czy 50 osób będzie mogło być na weselu, czy 30. Ja też nie umiałem jej na to odpowiedzieć. Bo my też nic nie wiemy. Tak jak Szwedzi powiedzieli ostatnio, że ich państwo potraktowało ich jak dorosłych, tak nasze państwo potraktowało nas jak gówniarzy. Do dnia dzisiejszego ani złotówki nie dostałem pomocy, nikt się też mnie o nic nie pyta. Z kolei z drugiej strony słyszymy, że rządzący sobie sami przyznają podwyżki. No to coś tutaj jest nie tak. My nie powinniśmy ponosić na przykład kosztów tych wszystkich postojowych, które płacimy pracownikom, bo to nie jest z naszej winy, tylko to jest siła wyższa. Równie dobrze na tej zasadzie możemy pozwać państwo polskie, że nie przygotowało się odpowiednio do tej pandemii.
Czy zamierzają Państwo zwalniać pracowników w najbliższym czasie? – Staramy się cały czas jeszcze utrzymać pełen zespół pracowników, aczkolwiek też się nad tym zastanawiam, bo jeżeli w przyszłości będziemy pracowali w mniejszym zakresie, czyli będziemy mieli ograniczoną liczbę gości na sali, to będę chciał nie tyle eliminować etaty, co uruchomić pracę w systemie dwa tygodnie na dwa tygodnie. Bo zagrożenie zarażeniem cały czas jest i to też będzie podyktowane względami bezpieczeństwa. Jeżeli gdzieś się pojawi jakieś zarażenie, to wówczas jedną zmianę zlikwiduję, oni pójdą na kwarantannę, i uruchomię na ten czas drugą. Tylko w ten sposób ich przetrzymam, żeby wszyscy pracowali.
Czego, jako przedsiębiorstwo, oczekują Państwo w czasie kryzysu od samorządu lokalnego? – Ostatnio dostaliśmy śmieszne maile od samorządu z ankietą, w której mamy odpowiedzieć czy będziemy wnioskowali o przesunięcie terminów zobowiązań wobec Gminy. Dla mnie to jest śmiech w biały dzień, bo przesunięcie terminu, w sytuacji gdy wkrótce miną dwa miesiące, od kiedy my nie funkcjonujemy, to chyba się równa z tym, że gmina powinna jakoś nam to zrekompensować. Nasza działalność to nie jest budżetówka na zasadzie gminy. Sprzedawać alkoholu na wynos nie możemy, tylko na miejscu, czyli przez dwa miesiące mamy opłaconą koncesję, a nie korzystamy z tego. I takich czynników, gdzie moglibyśmy coś zaoszczędzić, jest wiele. Samorządy się odgrodziły, nie można nawet wejść do urzędu. To w takim razie urzędnicy też powinni ograniczone zarobki mieć, bo nie wykonują do końca swoich czynności.
Czy przewidują Państwo mniejsze odprowadzanie podatków? – Sam nie występowałem o odroczenie ani umorzenie zobowiązań, bo myślałem, że po tej ankiecie ktoś z gminy się do mnie odezwie, żeby zorganizować jakieś spotkanie. Myślałem, że samorząd sam wystąpi do tych z nas, którzy mają obecnie jakieś ograniczenia w działalności, a nie że my o wszystko musimy się prosić. Bo w zasadzie to urząd jest dla nas, a nie my dla urzędu. I te pojęcia niestety są cały czas tutaj mylone. Nie otrzymujemy tak naprawdę żadnej pomocy ani ze strony państwa, ani ze strony naszego samorządu lokalnego.






















Wasza Restauracja jest fantastyczna a personel wzorcowy. Miałem okazję być u Państwa w sumie na 4 przyjęciach. Za kazdym razem poziom uslug bez zarzutu. My jako klienci wiemy ze teraz jest Wam trudno. Musicie przetrwać bo Region Was potrzebuje. Możecie być dumni z Waszych tradycji i poziomu serwisu i proszę to przekazać to pracownikom. Z wielką.przyjemnością tuż po KORONIE ja i moi przyjaciele będziemy z pewnością oblegali Waszą Restauracje. Jako opiniujący mogę tylko powiedzieć ze jestem pracownikiem największego koncernu na świecie wiec tym bardziej wiem o czym pisze. Gratuluje mojej opinii.
czekamy na dobry, zdrowy czas i wspaniałego gotowanego sandacza, pozdrawiamy właściciela i całą obsługę, życzymy szybkiego powrotu do normalności i mamy nadzieję – do rychłego zobaczenia w Jabłonie
philips, a nie zapomniałeś przypadkiem dodać, że oprócz tego jesteś jeszcze największym megalomanem na świecie:)) Zapewne jeszcze wiele innych rzeczy masz największych, prawda?
„Gratuluję mojej opinii”..:))) HIT!!:)
Zgadzam się z autorem artykułu, urzędnikom trzeba przypomnieć kto dla kogo pracuje kto komu płaci wynagrodzenie. Wójt czy burmistrz to żadna władza to po prostu tylko administracja, Przedsiębiorcy słupeccy oczekują czasowego zawieszenia lub zmniejszenia stawki podatku od nieruchomości. nasze firmy albo są czasowo zamknięte albo w zasadzie nie mają klientów i nie osiągają żadnych przychodów o dochodach to możemy zapomnieć na lata. Stawki podatkowe od nieruchomości są dziś absolutnie oderwane od rzeczywistości. Rzeczywistość się zmieniła i stawki muszę natychmiast ulec zmianie w zawieszeniu.
Oj tak, tak, Pracownicy urzędu zapominają dla kogo pracują. Restauracja jest bardzo dobra. Pozdrawiam wszystkich pacowników.
325 tys z Polskiego Funduszu Rozwoju dostaniecie
Głosujcie więcej na Pisiorów i Wójta i Staroste i Prezydenta..będzie lepiej……….
Koleś ma pretensje do wójta że jest zaraza i myśli że za niego wnioski napiszą urzędnicy i przyniosą kasę do restauracji, cyt Sam nie występowałem o odroczenie ani umorzenie zobowiązań, bo myślałem, że po tej ankiecie ktoś z gminy się do mnie odezwie, żeby zorganizować jakieś spotkanie. Po 8 tygodniach zarazy firma ledwo dycha ?
To wójt powinien przyjść do właściciela tej firmy z propozycją zniesienia podatku od nieruchomości na czas kryzysu. To wójt jest ” pracownikiem ” mieszkańców i Przedsiębiorcy nie odwrotnie. Możliwe, że wójtowi się wydaje że jest władza więc przypomnijcie mu że jest administracja nic więcej.
Zgadzam się ,żadnej pomocy od lokalnego samorządu,ciągle problemy ze wszystkim.podatek powinien być umorzony choć częściowo a pani z gminy dzwoni aby wpłacić najlepiej z wyprzedzeniem
Oni nie znają swego miejsca kto ich finansuje.Firmy upadną i nie będzie dochodow wcale.Zero pomocy.
W naszym powiecie i gminie Powidz nie słyszałem, aby przedsiębiorcy pomógł samorząd. Na swojej skórze się przekonałem, że przedsiębiorca zostaje sam bez wsparcia z zewnątrz.
Ja sprzedałem samochód aby utrzymać pracowników i nie zebrze o dotacje od gminy .
a na łazienkach w 10 maja 2020 r tlum wczasowiczów ,spacerujacych ,jedna trzecia bez maseczek czy to jest dobrze
Wszędzie pełno ludzi bez maseczek, w sklepach tłumy nikt już nie liczy osób! Jedna osoba na 15 metrów to się tyczy nie tylko sklepów ale kościołów i kaplic także. Dlaczego turyści tego nie przestrzegają? Przecież to są ludzie z calej Polski! Gdzie jest policja?
Wiesz przed czym chroni maseczka,tylko przed mandatem, poza tym niczemu nie służy.Pisory założyły Tobie kaganiec w postaci maseczki to w niej chodz.
Powiem wam jedno, ja sam i też mam kilku znajomych którzy prowadzą działalność gospodarczą. Tarcza antykryzysowa jak w historii się już wiele razy powtarzało nie działa jak powinna. Przedsiębiorczy „cwaniaki” wykorzystali ten czas i dostali kasę porostu za darmo od państwa. Jeden znajomy ma 6 pracowników – zwolnienie z ZUS za 3miesiące 18000zł, 5000zł z UP, i hit to kredyt 36.000zł na pracownika, który po 12 miesiącach utrzymania działalności i etatów będzie umorzony w 75% i zacznie spłacać w lipcu 2021r a firma działa normalnie, a nawet i lepiej niż przed pandemią. Przydział tych pomocy to bzdura, ale też trzeba brać poprawkę na to, że ci którzy mają to najwięcej płaczą i narzekają, bo do dobrego to się szybko przyzwyczajamy i szkoda stracić luksusu życia i spokojnego „biznesu” zanim ruszycie z hejtem to wiedzcie, że też mam działalność i wiem jak to wygląda. Po prostu trzeba się szybko asymilować ze zmianami anie płakać.
zaraz nie zbiednieje , dosyć się dorobił , niech nie udaje biednego , co mają powiedzieć emeryci