Do ostrej wymiany zdań pomiędzy przewodniczącym Kazimierzem Pawlakiem a radną Ireną Maciejewską doszło podczas nadzwyczajnej sesji Rady Gminy Strzałkowo.
W trakcie realizowania punktu zapytania i interpelacje radnych, głos zabrała radna Irena Maciejewska, która dziękowała wójtowi i radnym za nową lampę w Chwałkowicach.
– Chcę panią poinformować, że interpelacje to nie są podziękowania. Podziękowania może pani składać w wolnych wnioskach, a interpelacje są interpelacjami. To musi pani zrozumieć i na następny raz nie udzielę pani głosu – przerwał jej przewodniczący Rady Gminy Kazimierz Pawlak.
W związku z tym radna Maciejewska zwróciła się do radcy prawnego o wyjaśnienia czy w punkcie zapytania i interpelacje mogła złożyć podziękowania, czy też nie.
– Ponieważ tak pan przewodniczący stawia sprawę, chciałabym przypomnieć, że w tym punkcie wielokrotnie radni i sołtysi z naszej gminy dziękowali wójtowi za pracę i nikt nie miał w stosunku do tego żadnych zażaleń, a sesja Rady Gminy jest po to, żeby wszystkie możliwe sprawy poruszać, bo my nie reprezentujemy siebie tutaj, tylko naszych wyborców i bardzo nieładnie, że pan przewodniczący mi głos odebrał – stwierdziła radna Maciejewska.
Powiedziała też, że przewodniczący Pawlak miał już raz zabrać jej głos wcześniej podczas zebrania spółek wodnych.
Więcej w Kurierze.






















Może dlatego, że za te lampę dziękowała pani bardziej wójtowi a nie Pawlakowi
Pewnie tak, ale prawdą jest że ma ona zawsze coś do powiedzenia a z reguły nie na temat….
Czuje się zagrożony o swój stołek, za atywna jest Pani!
Biedny Pawlak chciał się pochwalić,że rozumie znaczenie słów interpelacje i podziękowania ,mało tego dostrzega nawet różnicę między tymi wyrazami- brawo!