Spółdzielnia Mleczarska Udziałowców ze Strzałkowa znalazła się wśród laureatów tegorocznego Konkursu „Teraz Polska”. Dziś w Pałacu Prezydenckim z rąk Pierwszej Damy Agaty Duda, prezes SMU Piotr Borowski odebrał nagrodę w kategorii produkty za twaróg śmietankowy ze Strzałkowa. Konkurs „Teraz Polska” istnieje od 30 lat i wciąż nagradza produkty i usługi za ich jakość, a równocześnie cały czas podąża za zmieniającymi się wyzwaniami, przed którymi staje konsument, rynek i społeczeństwo. Tegoroczny finał konkursu został objęty Honorowym Patronatem Prezydenta RP. Więcej w najbliższym Kurierze.






















Twaróg ze Strzałkowa jest bezsprzecznie najlepszym twarogiem w Polsce.
Oj biedna technologicznie ta mleczarnia. Od lat tylko twaróg śmietankowy i twaróg śmietankowy. Produkt wprowadzony do produkcji gdzieś na początku lat dziewięćdziesiątych. Przez te lata zmienili tylko papier w który jest pakowany, kiedyś był pergamin. Za czas jakiś będzie się mówiło, że dobre stare to są skrzypce, wino i twaróg śmietankowy ze Strzałkowa. A czy „bezsprzecznie najlepszy”? Proponuję spróbować Pacynkę z Buku dostępną w Dino, równie bezsprzecznie najlepszy, a trochę lepiej zapakowany, bo nie moczy innych zakupów w koszyku. Marketing marketingiem, ale nasi mleczarze zadbajcie też o technologię. Może jakieś nowinki mleczarskie? Czy brak wiedzy?
Maks jak ci nie smakuje to nie jedz
Rolniku, czytanie ze zrozumieniem to sztuka za którą oceniają m.in. na maturze. Nie napisałem, że śmietankowy ze Strzałkowa mi nie smakuje, bo bym zgrzeszył, jest bardzo dobry. Przewodnią myślą mojego wpisu jest brak postępu technologicznego w naszej rodzimej mleczarni, brakuje nowych produktów. Mleczarnia też nie robi „szału rynkowego”, codziennie wyjeżdża cysterna 25 000 litrów mleka. Świadczy to o tym, że naszym mleczarzom trudno poszukać nowe rynki zbytu skoro są zmuszeni sprzedawać surowiec. Marketingowcy spółdzielni powinni się zając solidną pracą polegająca na ekspansji w rynek, a nie udawaniem Francuzów czy Poznaniaków wpisując tu wazeliniarskie komentarze.
Też mogę napisać: Byłem kiedyś w Strzalkowo i spróbować tam twaróg śmietankowy. On mi bardzo smakować. Ja kupić więcej i zawieść do swoje domu. Babcia powiedziała, że w życiu takiego nie jadła. Makumba z Somalii. Pozdrawiam Pana Prezesa Piotra Borowskiego. Żenada, PR-owcy.
Szkoda ze nie można w sklepach i marketach nie można kupić artykułów nabiałowych z SMU, maja podpisane umowy z innymi dostawcami
Jak jestem wStrzalkowie na wakacjach to kupuję śmietankowy i przywożę do Paryża dla moich sąsiadek Francuzek bardzo im smakuje
Witam i gratuluję Spółdzielni Mleczarskiej w Strzałkowie tak wielkiego wyróżnienia „TERAZ POLSKA”
Bardzo ucieszyła mnie informacja o wyróżnieniu SMU w Strzałkowie.Od prawie 50 lat zamieszkuję w Poznaniu. Pragnę pogratulować Wszystkim Pracownikom SMU w Strzałkowie a przede wszystkim Panu Prezesowi Piotrowi Borowskiemu za tak zaszczytne otrzymane wyróżnienie „TERAZ POLSKA”. Pomimo wielu kilometrów jakie dzieli mnie odległość z Poznania do Strzałkowa to powiem, że warto jest przemierzyć te kilometry aby nie zapomnieć o wyśmienitym polskim smaku sera i masła ze Strzałkowa. Niekiedy specjalnie wyruszam do Strzałkowa aby tam kupić ser, masło i chleb oraz wyroby cukiernicze, które zdecydowanie bardzo różnią się od wielu wypieków z Poznania i okolic. GRATULUJĘ i pozdrawiam.
Szkoda, że tylko w sklepach SPOŁEM ale nie wszystkich można kupić wyśmienity ser, masło i śmietanę za Strzałkowa. Może tzw Polskie Sklepy zechciałyby mieć te polskie ze Strzałkowa wyroby.
Panie Maks popytaj pan tych co w mleczarni pracują,nie tylko twarożek lecz bogaty asortyment . Mnie ujęło to,że w ich produktach nie ma tzw.ulepszaczy smakowych.Np.po masło mój syn przyjeżdża z Bydgoszczy.Drogie, ale wie co je.Nad twarożkiem się nie rozczulam ale smakuje i nagrody dostaje ! Możliwie,że mleczarnia biedna technologicznie skoro pan tak mówi więc wie.Zachwalaną” Pacynkę z Buku” posmakuję!
Od wielu lat mam kontakt z hodowcami i widzę od podstaw jak się to odbywa.
Liczy się tylko ILOŚĆ odstawianego mleka.
Krowy są traktowane jak żywe maszynki do dojenia pieniędzy,mleczarze wybierają specjalne rasy powyżej 10tys.litrów wydajności, w rolniczym środowisku panuje nawet teza, że jak masz „zwykłą” rasę krowy to wypadasz z rynku.
Karmione kiszonkami „pędzonymi” na siłę azotem z pestycydami i innymi polepszaczami.
W takim tempie krowa wytrzymuje 2,max.3lata i jest wydojona do końca, trafia do handlarza po 2.5zł/kg , zaś do polskiego marketu jako pyszna wołowinka w promocji po 40zl/kg.
Smacznego w dalszym zajadaniu pysznego masełka, twarożku i tatara.
Dobrze, że zwróciłeś na to uwagę. Też mam kolęgę, który siedzi w tym biznesie – nie produkcji, ale bostowania. Po wysłuchaniu jego opowieści na temat karmienia krów bosterami to skłonny jestem już stwierdzić, że konsument nie powinien wiedzieć jak się robi parówki i …… o zgrozo ! produkuje mleko.
Twarożek,więc co mam wybrać? Margarynę?Nie mogę przełknąć!Suchy chlebuś jak za okupacji? Wędlin nie jem,mięso w minimalnych ilościach b. rzadko,od żółtego sera i jaj boli mnie głowa.Tatara lubię, smaluszek też.Objadam się warzywami i owocami oraz tym nieszczęsnym twarogiem .Cóż zostałam postraszona, z czego by jeszcze zrezygnować?
Ulżyć społeczeństwu – z emerytury.