Dziennikarka Asia Sarwińska z bloga Stop, a się kręci odkrywając uroki Wielkopolski, trafiła też do Powidza. – Gdzie w ciągu jednego dnia można poczuć się jak na Mazurach i w Rzymie? Oczywiście w Wielkopolsce!
Jak sama o sobie mówi, jest trochę dziennikarką i trochę studentką. Na prowadzonym przez siebie blogu publikuje reportaże, fotografie i filmy z odbywanych podróży. Na należącym do niej kanale na youtube, można podziwiać m.in. cykl wideoreportaży z wyprawy po Azji. – W drodze z pozytywnymi ludźmi i uśmiechem – kartą przetargową do tego, co subiektywnie warte poznania – podkreśla Asia Sarwińska.
Odbywając podróż po Wielkopolsce, połączyła sacrum z profanum i oprócz wizyty w imponującej Bazylice w Licheniu udała się do Powidza, gdzie pod czujnym okiem kapitana Macieja z Czarter Powidz, miała okazję przepłynąć się po malowniczym, największym w Wielkopolsce, Jeziorze Powidzkim i posłuchać wspaniałych opowieści o zrównoważonej i odpowiedzialnej turystyce.
Nie zabrakło też miejsca dla miłośników adrenaliny. Dzięki świetnym instruktorom wakeboardu Asia, która nigdy wcześniej nie pływała na takiej desce od razu złapała o co w tym wszystkim chodzi. Materiał filmowy z podróży do Powidza zapewne już wkrótce będzie można oglądać na kanale youtube Stop, a się kręci.
























Każda forma ratowania biznesu w dobie Covida jest jak najbardziej słuszna. Dobrze się złożyło, że Asia z tragarzami przejeżdzała obok Powidza i trafiła na Kapitana Macieja, który jej opowiedział historie o zrównoważonej i odpowiedzialnej turystyce, które u Asi spowodowały gęsią skórkę. AHOJ !
W Powidzu , równoważona turystyka?Śmiechu warte Tu wszystko nastawione jest na maksymalny zysk bez względu na dewastację środowiska.Niestety robią tak indywidualni „przedsiębiorcy” ale też spółki gminne.
Banał
Prywatnie o Kapitanie to można by historię napisać w trzech opasłych tomach. Ale jedno trzeba przyznać. Gość zna się na robocie. Śmiem twierdzić, że został spłodzony na łajbie. Pełna profeska. Szkoda, że w tym roku nie przyjedziemy do Powidza.
Asia poszukiwuje miejsca sacrum i profanum. Trafiła na Kapitana,który praktykuje tylko profanum. Asia wzięła kasę, zrobi filmik na yt. Kapitan jak mu tam – aaa… Maciej …. nisko, coraz niżej.
Przeglądając profil Asi na you tube Stop, a się kręci – wyświetleń 52, 100, 200, 30 z jej pasjonujących podróży to wydaje mi się, że to Krajka zarobił 30zeta, aby Joanna mogła dać filmik z Powidza. Ależ to żenada.
Pokazał Pani te silniki spalinowe które ma przy żaglówkach .Jest to jezioro objęte strefą ciszy gdzie nie wolno pływać na silnikach spalinowych ,Jednak ma jakieś przyzwolenie pewnie zalicza się do grupy wipów i nic z tego sobie nie robi !!!!Robi dobry przykład dla innych .
1. Silniki elektryczne są też i to jest oczywste, że muszą być!
Mają w sytuacjach awaryjnych oraz przy wypływaniu/wpływanu do mariny zapewnić bezpieczeństwo ludziom, którzy tam przebywają i korzystają z uroków tego miejsca na żaglówkach.
2. silniki elektryczne nie są w stanie przy większym wietrze zapewnić efektywności, zatem są montowane silniki spalinowe i są wykorzystywane tak jak elektryczne – do wpływania i wypływania z portu oraz w sytuacjach awaryjnych mają zapewnić bezpieczeństwo załogi. Kto nie żegluje, to nie ma o tym pojęcia i nie powinien się wypowiadać… eh zazdrośnikii.
3. gdyby nie żeglarze i gdyby nie turystyka, to to miejsce by dawno zdechło. I każdy dobrze o tym wie… nie rozumiem skąd tyle jadu w niektórych jest… aaa.. no tak, na amerykańcach byśce zarabiali (lol)…
4. sam tam przebywałem, i niejednokrotnie byłem świadkiem jak klienci Macieja dostali mandat od policji za to, że „latają” po jeziorze na silniku zamiast na żaglach – więc nie jest to żadna sprawa VIPów – widocznie Maciej jest za mocną konkurencją dla kogoś a wpisy mocno opłacone.
5. statystyki Fanpage’a na FB czarterpowidz są imponujące i zaangażowaniei oraz opinie na google i samym FB spontaniczne i bardzo pozytywne – rzadko kto takie posiada (nie opłacone).
6. miejsca tworzą ludzie, a Maciej, mimo, ze ma czasami dość i najchętniej pojechałby na żagle ( 😉 ), zawsze profesjonalnie podchodzi W SZCZEGÓLNOŚCI DO BEZPIECZEŃSTWA swoich klientów i gości. Nie wspominam już o wiedzy i doświadczeniu jakie posiada nt żeglarstwa.
Czego się tam nauczyłem?
– Pokory do żeglowania i pogody,
– jak widzisz, że się psuje pogoda – nie cwaniakuj – WIEJ, spieprzaj w najbliższe krzaki – BEZPIECZEŃSTWO PRZEDE WSZYSTKIM – sprzęt jest na bardzo odległym miiejscu.
– manewrów portowych,
– tego, że jak ktoś jest debilem to zagraża pozostałym i musi konsekwencje ponieść bez znaczenia czy jest dyrektorem, prezesem, milionerem itp…
– NIGDZIE na żadnym kursie żeglarskim nie mówią o tym czego można się nauczyć u Krajki.
… a konkurencja, cóż, niech bierze przykład… nie chodzi o to, żeby być miłym dla wszystkich. Chodzi o bezpieczeństwo i przyrodę. A jednocześne żeby móc dać ludziom pracę i odskocznię od życia codziennego…
Z historii od innych „starych bywalców” wiem, że długo Maciej pracował na stworzenie takiego miejsca, gdzie dzieciaki są bezpieczne, gdzie rodzice odpoczywają, gdzie żeglarze się czują jak „u siebie w domu”… Zazdrośniikom proponuję zwyczajnie meliskę – albo odpocząć w bazie żeglarskiej pod żaglami. 😉 To pomaga.
Oczywiście, jeszcze trochę brakuje „bajerów”, żeby było idealniei, ale tak naprawdę samorządom powinno zależeć na tym, żeby okoliczne „biznesy” działały jak najlepiej i może zakup bardzo drogich silników (mocnych) elektrycznych na każdą łajbę by załatwiło temat?
No to jak malkontenci… widzimy się we wakacje przy ognisku u Krajki? (a btw. ognisko tam się paliii prawie codziennie i nie trzeba za to płacić ani za drewno, które jest organizowane przez ludzi dobrej woli i samego właściciela żeby było klimatycznie).
P.S. Ktoś jeszcze pływał na WOŚP w styczniu czy tylko Maciej swoim sprzętem i zaprzyjaźnionymi skipperami??
P.P.S. Czy ktoś jeszcze udostępnia swoim gościom sprzęt dla dzieciaków za darmo, żeby uczyły się żeglarstwa?
Czy ktoś jeszcze w okolicy jest chętny do pomocy innym w lokalnej społeczności tak bardzo jak Maciej?
Ci co śledzą fb.com/czarterpowidz niech wyciągną sami wnioski… przyjemne z pożytecznym.
Żeglarzu nasze jezioro jest strefą ciszy i żadne tłumaczenie ze muszę użyć silnik spalinowy nie jest wytłumaczeniem .Dobry i doświadczony żeglarz potrafi odejść i podejść do pomostu bez silnika ,a tem Pan pokazuje że ochronę środowiska ma ……!.Ponadto wypożycza żaglówki szkolne za darmo to fakt .Taki przykładny kapitan bez uprawnień nie powinien się tak wychwalany !
Pan „Kapitan” pracował przez pół życia w korporacjach. Wie jak manipulować ludźmi. To jest miszcz nad miszcze. Proste życie zweryfikowało te teorie. Gość jest nastawiony tylko i wyłącznie na trzepanie kasy. To jest człowiek o 10 twarzach. Jak nie dwudziestu pięciu. Jego sprawa. Ale niech nie robi z siebie ikony powidza. To miałki, biedny człowiek. Kasa, kasa, kasa. Człowiek dwulicowy. Świetny bosman, przyjaciel, ojciec, mąż, kochanek. Przyjeżdzasz do Powidza – trafisz na niego. Będziesz zadowolony. Będziesz zadowolony wtedy kiedy bosman z Ciebie będzie zadowolony.
Gość jest porąbany na max. To fakt. Ale to najlepszy czarter w Powidzu.
Jak wystawiam pozytywny lub negatywny komentarz to się podpisuje ,chyba że jestem z konkurencji to zrozumiałe.Poznałem Macieja w tym roku i mam takie spostrzeżenia, że facet robi super robotę .Jest to Jego pasja ,a że zarabia przy tym na życie ,to chyba zrozumiałe .Według mnie właściwy człowiek na właściwym miejscu 🙂
Skąd w ludziach tyle jadu? Nie zauważyłam, żeby ciszę na naszym jeziorze zakłócały silniki. Jeśli jakiemuś Wczasowiczowi opatrzył się rower wodny, to niech spróbuje żeglarstwa: to naprawdę nie jest trudne 😉