W kuchni Kamili Kazimierskiej
O tym, jak wygląda jej kuchnia wiosenna, o pasji i wykorzystaniu pomysłów kulinarnych w kuchni tym razem opowiada Kamila Kazimierska z Imielna.
Zapytana o to, jak jej kuchnia zmieniła się od naszego ostatniego spotkania, odpowiada krótko – Myślę, że jeszcze bardziej otworzyłam się na prostotę w kuchni. Coraz częściej szukam smaku nie w ilości składników, tylko w ich jakości i dobrym połączeniu.
Prowadzona przez nią kuchnia zawsze jest pomysłowa, innowacyjna, z domieszką nowoczesności, ale też zachowaną tradycją kuchni naszej rodzimej, polskiej. – Rok w rok zawsze mam ochotę odświeżyć kuchnię, dosłownie i w przenośni. Wiosna, którą lubię w kuchni, jest odpoczynkiem od ciężkich zimowych dań, a jednocześnie czasem na lżejsze smaki, więcej zieleniny, świeżych ziół i warzyw. O tej porze roku, tak jak wspomniałam wcześniej unikam długo gotowanych potraw, tłustych dań, za to pojawia się bardzo dużo zieleni – tłumaczy.
Sama tworzy też wiele dań samodzielnie, czerpiąc pomysły ze swojej kulinarnej pasji, ale też doświadczenia w tej materii.
– Stworzyłam właśnie jedną z takich potraw, bardziej na potrzeby konkursu kulinarnego, ale na razie nie mogę nic zdradzić. Powiem tylko, że można ją określić jako potrawę wielkanocną. Inspirują mnie głównie produkty, wpadnie mi coś w oko w sklepie bądź na straganie i wokół tego tworzy się cała reszta. Czasami są to też jakieś hasła rzucone przez znajomych, a później chęć przetestowania jakiegoś pomysłu – dodaje.
Nie bez kozery wielu Kamilę nazywa wirtuozem w kuchni, choć ona sama nie do końca zgadza się z tym stwierdzeniem.
– Wirtuoz to zbyt mocne słowo. „Im więcej się gotuje, tym większą ma się pokorę wobec tej dziedziny”. Przeczytałam kiedyś takie zdanie i rzeczywiście jest to prawda. Czuję się w kuchni swobodnie ale wciąż się czegoś uczę i nie boję się błędów. Najbliższe tygodnie to na pewno dużo więcej wiosennej lekkości. Zaczynam także interesować się gotowaniem z wykorzystaniem dzikich roślin jadalnych, a co z tego wyjdzie zobaczymy – powiedziała kończąc.
Pasata jajeczna w tartaletkach
Składniki na ciasto:
– 190g mąki tortowej
– pół łyczeczki soli
– 100g miękkiego masła
– 4 łyżki bardzo zimnej wody.
Składniki na sałatkę:
– biała część pora (ilość zależna od uznania)
– 5 jajek ugotowanych na twardo
– 1 mała puszka zielonego groszku i kukuryczy (125g – wedle uznania)
– sól, pieprz do smaku
– szczypiorek
– 2/3 łyżki majonezu.
Przygotowanie ciasta: Mąkę mieszamy z solą, dodajemy masło i zagniatamy ciasto. Na koniec dodajemy zimną wodę i jeszcze przez krótką chwilę wyrabiamy ciasto. Ciasto na około 45 minut chowamy do lodówki. Schłodzone ciasto dzielimy na mniejsze części, rozwałkowujemy i wykładamy foremki do tartaletek. Ciasto przykrywamy papierem do pieczenia, na który wsypujemy groch wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 15 minut. Po tym czasie zdejmujemy papier z grochem i dopiekamy jeszcze około 10 minut. Odstawiamy do wystygnięcia po czym wyjmujemy z foremek. Pieczemy w temperaturze 190 °C. Jajka gotujemy na twardo. Rozdrabniamy je. Dodajemy pokrojonego w drobniutką kosteczkę pora. Do tego wrzucamy odsączony z wody groszek z kukurydzą, posiekany szczypiorek, majonez i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wszystko razem mieszamy. Gotową pastą jajeczną napełniamy tartaletki i posypujemy posiekanym szczypiorkiem.
Mus chrzanowy
(Do wykorzystania np. przy tartaletkach bądź innych daniach na zimno)
Składniki:
– śmietanka rama 31 % bądź śmietanka Kasia 31%
– słoiczek chrzanu
– szczypta soli.
Wykonanie: Śmietankę ubijamy i dodajemy do mniej odciśnięty z soku chrzan. Doprawiamy szczyptą soli. Delikatnie mieszamy. Schłodzony robi się sztywniejszy i można wycisnąć go np. szprycą aby uzyskać fajny efekt.


















