Prokuratura Regionalna w Poznaniu przejęła śledztwo w sprawie śmierci 33-latki z naszego powiatu, której podczas operacji w konińskim szpitalu lekarze zaszyli łyżkę chirurgiczną.
Pochodząca z Cienina Kolonii pani Emilia pierwszy raz została przyjęta do konińskiego szpitala w trybie pilnym. Przeszła wówczas ratującą życie operację ginekologiczną. Po zabiegu skarżyła się na silne bóle. Okazało się, że podczas operacji w jej ciele zaszyto ok. 30-centymetrową, ważącą prawie pół kilograma łyżkę chirurgiczną. Aby ją usunąć konińscy lekarze zdecydowali się na drugą operację. Kilka dni po jej przeprowadzeniu, 5 września zeszłego roku kobieta zmarła. Spoczęła na cmentarzu w Cieninie Kościelnym. Kilka dni po pogrzebie bliscy pani Emilii złożyli w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarzy z konińskiego szpitala. Śledztwo prowadzone pod kątem przepisów mówiących o nieumyślnym spowodowaniu śmierci oraz narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia początkowo prowadzone było w Koninie. Niedawno sprawę przejęła Prokuratura Regionalna w Poznaniu. – W ostatnim czasie podjęte zostały czynności w celu wytypowania zespołu biegłych lekarzy, których zadaniem będzie wydanie kompleksowej opinii w tej sprawie – informuje Anna Marszałek, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.
Śledczy dysponują już wynikami sekcji zwłok, w której określono dokładną przyczynę śmierci pani Emilii. Na tym etapie śledztwa nie chcą jednak udzielać informacji na ten temat. Do czasu zakończenia śledztwa sprawy nie komentuje również dyrekcja konińskiego szpitala.






















Ta sprawa jest naprawdę szokująca. Oby udało się ją w pełni wyjaśnić, tak żeby nie było nawet cienia wątpliwości. Przynajmniej tyle można zrobić dla rodziny i innych osób bliskich zmarłej.
JA BYM TO OKREŚLIŁ JAKO PRZESTĘPSTWO.WYJAŚNIĆ DO KOŃCA ŻEBY INNI PACJENCI I ICH RODZINY NIE CIERPIELI ZA BŁĘDY LEKARSKIE