Zakończyło się śledztwo dotyczące wypadku, w którym ucierpiała Agnieszka Wiktorska z Benignowa. O spowodowanie tragedii został oskarżony kierowca ciągnika.
Do tragedii doszło w sobotę, 6 kwietnia br. Rano Agnieszka samochodem wybrała się do Słupcy, gdzie chciała zrobić zakupu. Kilka kilometrów od domu, w Pokojach doszło do tragedii. Na zakręcie Agnieszka zahaczyła o jadący z naprzeciwka ciągnik. 34-latka straciła panowanie nad autem, które zjechało na pobocze, po czym uderzyło w przydrożne drzewo. W ciężkim stanie helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego została przetransportowana do szpitala w Poznaniu. Przez trzy tygodnie znajdowała się w śpiączce farmakologicznej. Obecnie znajduje się w Centrum Medycznym Epimigren w Osielsku niedaleko Bydgoszczy, gdzie poddawana jest intensywnej rehabilitacji. Kilka tygodni temu zaczęła stawiać pierwsze kroki.
Niedawno zakończyło się śledztwo dotyczące wypadku. Kluczowa była opinia biegłego z dziedziny rekonstrukcji wypadków. Na jej podstawie za winnego spowodowania tragedii prokurator uznał 27-letniego kierowcę ciągnika. Biegły wyliczył bowiem, że ciągnik wraz z przyczepionym do niego agregatem w chwili wypadku przekraczał oś jezdni. Z opinii biegłego wynika również, że Agnieszka w pewnym stopniu przyczyniła się do wypadku. – Przyczynienie kierującej peugeotem nie było jednak na tyle znaczące, by zwalniało z odpowiedzialności kierowcę ciągnika – wyjaśnia prokurator Grażyna Witkowska. Akt oskarżenia przeciwko kierowcy ciągnika niedawno temu trafił do słupeckiego sądu. Mieszkaniec gminy Słupca nie przyznaje się do winy. Do sprawy wrócimy, gdy rozpocznie się proces.






















?
Chyba artykul był edytowany bo o lusterkach już nic nie ma
Jazda na lusterko nigdy nie jest biezpieczna, z reguły w takich przypadkach policja karze mandatem obydwoje kierowców. Pamiętajcie o zasadzie ograniczonego zaufania, to może ocalić wam zdrowie, albo i życie.
a ja tam jestem za tym aby karać wiezieniem rolników za jazdę kombajnem a hedrem z przodu – ile razy się takie widzi w gminie!!!
a ciągnik bezwzględnie wystających poza obrys tylnych kuł do środka jezdni też nie powinien mieć maszyn i przyczep podpinanych – także kary za to wysokie powinny być!!!
a jak drogi we wsi za wąskie – to tam gdzie wiązko dołożyć garby co 500 metrów, a wymuszą prędkość bezpieczna do szerokości drogi!!!
Czyli że rolnik niewinny jsk lelija ? A jak napiszemy że agregat zahaczył o lusterko pojazdu to kto jest winny ?
Wszyscy winni tylko nie zarząd dróg. Droga szerokość taka że straz stoi na poboczu , a osobówka juz prawie w rowie tak jak policja. Życzę Pani jak najszybszego powrotu do zdrowia i dzieci.