Znacznie wcześniej niż planowano dobiegł końca debiutancki sezon strzałkowskiego Hagardu w 2 lidze piłki ręcznej. Nasza drużyna w sezonie 2019/2020 rozegrała zaledwie trzynaście pojedynków, zdobywając w nich dziewięć punktów. Po ostatnim ligowym meczu Hagard zajmował dziewiąte miejsce i po decyzji władz Związku Piłki Ręcznej w Polsce, utrzyma tę lokatę i 2 ligę na nowy sezon 2020/2021.
Ojcem sukcesów strzałkowskich szczypiornistów jest od samego początku Maciej Leżała, którego poprosiliśmy o podsumowanie pierwszej w historii Strzałkowa – ligowej rywalizacji w 2 lidze.
Trzy zwycięstwa w trzynastu pojedynkach to jest liczba, która zadowala tak ambitnego trenera jakim jesteś?
Nie zadawala nie tylko mnie, ale i również moich zawodników. Długo będą nas męczyć dwie porażki u siebie z Czerskiem i Kwidzynem. Te mecze powinny skończyć się naszą wygraną. Zwycięstwa w tych spotkaniach dałyby nam 7 miejsce, a od 6 – Torunia dzieliłaby nas tylko gorsza różnica bramek. Oj naprawdę szybko nie zapomnimy o tych porażkach. Mam niesamowicie ambitnych zawodników, za to bardzo ich cenię. Cały materiał w Kurierze




















