Jesienią sezonu 2021/2022 trzy słupeckie zespoły młodzieżowe występowały w rozgrywkach wojewódzkich. Choć powody do radości ma tylko drużyna juniorów młodszych, która wiosną nadal będzie w nich występowała, reszta zebrała bardzo cenne doświadczenie. Doświadczenie, które z pewnością procentowało będzie w kolejnych latach. O słupeckiej piłce młodzieżowej rozmawiamy z Patrykiem Krawcem.
Jak dziś, u progu wiosennych rozgrywek, oceniasz jesienną postawę swojej drużyny?
Postawę swojej drużyny oceniam na 4-. Na początku jak to bywa, płaciliśmy frycowe. Dla chłopaków i dla mnie w roli trenera, to było coś nowego. Nie wiedziałem jak to będzie wyglądało, bo jako zawodnik 10 lat temu grałem w lidze wojewódzkiej. Mieliśmy do rozegrania 14 spotkań. Pierwsze 7 graliśmy bardzo nisko w obronie i czekaliśmy na kontry i błędy rywali. Nie przyniosło to dużego efektu ponieważ zdobyliśmy 5 punktów i popełnialiśmy wiele prostych błędów w obronie. Drugą część spotkań, graliśmy bardzo wysoko, agresywnie, nie odpuszczaliśmy centymetra na boisku. Co przyniosło 9 punktów i minimalne przegrane choćby z KKSem Kalisz i Górnikiem Konin, które bardzo bolały, ponieważ przeciwnicy byli w naszym zasięgu.





















