– Pomysł ścigania się pojawił się już dawno, jakieś 13-14 lat temu, wtedy nie było to możliwe ze względu na dostępność motocykli, budżetu czy obiektów do tego przystosowanych – mówi Jakub Waszak z Ciążenia.
Pierwsze kroki na torach stawiałem dopiero pod koniec 2018 roku, a ubiegły sezon jest moim debiutanckim. Od pierwszego wjazdu na trening wiedziałem, że chce to robić i tak z tygodnia na tydzień trenowałem częściej. Teraz staram się wsiadać na motocykl treningowy co najmniej dwa razy w tygodniu i to przez cały rok. Treningi zimą odbywają się w zamkniętych halach w całej Polsce, a czasami zdarza mi się wyjechać do gorącej Hiszpanii i tam trenować pod okiem najlepszych w tym fachu. Więcej w Kurierze fot. ze zb. J.Waszaka




















