Rodowity słupczanin Marcin Górski, jest na co dzień nauczycielem języka niemieckiego i geografii w CKZIU w Strzałkowie. Poza godzinami pracy jest pasjonatem wędkarska morskiego i turystyki. Dziś na naszych łamach opowiada o swojej pasji.
Wędkarstwo morskie to dla ciebie pasja, hobby czy sport?
Jest to przede wszystkim pasja, która towarzyszy mi od dzieciństwa. Swoją przygodę zacząłem dzięki mojemu dziadkowi w Ostrowitem i to właśnie jemu zawdzięczam moje hobby. Pamiętam dobrze nasze wspólne wyprawy nad jezioro. W czasach szkolnych spędzałem też dużo czasu nad wodą z wędką w ręku. Wędkarstwo ma dziś wiele „specjalizacji”- jest wędkarstwo spławikowe, gruntowe, spinningowe, muchowe, trollingowe i wiele innych. Jest wśród nich również połów ryb morskich, którym zainteresowałem się 15 lat temu. Już od pierwszej wyprawy do Łeby wiedziałem, że to jest odskocznia od wędkarstwa „szuwarowego”. Nad Bałtykiem poznałem wielu sportowych wędkarzy, ale dla mnie ważniejsze były zawsze kontakt z naturą i dobra zabawa niż punkty zdobyte w zawodach. Więcej na łamach Kuriera fot.M.Górski




















