2011 Polanin stanął przed szansą na historyczny sukces. Wszystko za sprawą finału Pucharu Polski na szczeblu okręgowym, w którym strzałkowianie zmierzyli się z Sokołem Kleczew. – Dojście do finału jest dla nas sukcesem. Szkoda, że nie zakończyliśmy tego udanym meczem. Zdecydowanie wypadliśmy poniżej oczekiwań. Kleczew zagrał najlepszą jedenastką. Druga połowa obnażyła zdecydowany brak sił i dlatego tak wszyło. Do przegranej przyczynił się także brak konsekwencji. Niepotrzebne były także nerwy związane z utratą czwartej bramki. Gdyby ten mecz był rozgrywany w Strzałkowie na mniejszym boisku to mielibyśmy szanse na korzystniejszy wynik. U siebie na swoim boisku potrafiliśmy wygrać z Wrześnią i z Koninem więc z Kleczewem także mogliśmy powalczyć. Niektórych waga tego spotkania i cała ta otoczka chyba przeraziła. Wiedzieliśmy, że Kleczew prezentuje inną półkę więc wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno. Zwłaszcza, że drużyna z Kleczewa we wcześniejszych meczach gromiła przeciwników z A klasy – mówił Tomasz Zastawa.




















