Bohaterem kolejnej części „Pozdrowerka” jest miłośnik dwóch kółek Roman Gątarczyk. Tym razem odpowie on na pytanie czy o rower na dojazdy do miasta, dbamy bardziej niż o ten na długie wyprawy.
Jeżeli chcemy, żeby sprzęt służył naprawdę długo, bezawaryjnie, bez generowania dodatkowych kosztów – to czy to jest rower turystyczny na krótkie trasy czyli tzw. do miasta, na zakupy, do pracy, czy to jest rower na jazdy długodystansowe – to powinien być sprawdzany tak samo. Chociaż rower, którym pojedziemy na długą wycieczkę powinien być sprawdzony bardzo dokładnie. Powinna być sprawdzona każda śrubka, czy się coś nie poluzowało, czy coś nie chrzęści, chrobocze. Na długie wycieczki zazwyczaj zabieramy ze sobą obciążenie i to jest bardzo ważne, bo później w trasie bardzo ciężko jest usunąć taką awarię. Jeżeli chodzi o rower do „pracy” to wystarczy jak sprawdzimy go pobieżnie.To są zazwyczaj krótkie odcinki i gdyby coś się stało, to najwyżej kawałek ten rower przeprowadzimy. Chociaż dla mnie czy to jest trasa, czy to jest praca – ten rower powinien być tak samo wizualnie co jakiś czas przeglądany. Z reguły większość ludzi tego nie robi, dopiero jak coś się zepsuje biorą się za naprawę. Dużo cyklistów naprawia swoje rowery samemu, lecz do niektórych napraw potrzebne są profesjonalne narzędzia, które nie każdy posiada. Dlatego proponuję raz w roku oddać swój rower do serwisu.




















