Drugi wiosenny mecz i druga trudna przeprawa za seniorami SKP Słupca. Ekipa Mirosława Kwaśnego, która w tym sezonie mierzy w awans do 5. ligi grała z Wartą Dobrów. Goście przyjechali do Słupcy ze swoim planem na ten mecz, który bardzo umiejętnie wprowadzali w życie. Przyjezdni nastawili się na kontry i jedna z nich mogła im przynieść prowadzenie. Na szczęście, gospodarzy uratował słupek. Słabą w wykonaniu SKP połowę zwieńczył silny strzał Tomasza Koziorowskiego, który bramkarz zbił na róg. Po zmianie stron gra słupeckiej drużyny wyglądała lepiej. Jednak każda następna upływająca minuta robiła się coraz bardziej nerwowa, każda zapowiadała kolejny remis. I wtedy to przyszła 82 min. Kacper Zaparty zagrał piłkę w pole karne, tam niefortunnie interweniował obrońca Warty i skierował piłkę do własnej siatki. Do końca spotkania już nic się nie zmieniło. Słupczanie wygrali ten mecz i wykorzystali kolejny prezent – potknięcie Wilków i przeskoczyli ich w ligowej tabeli. Na następne spotkania do Koźminka pojedziemy jako lider i to teraz my musimy reszcie stawki uciekać.





















