Paweł Woźniak nie jest postacią anonimową w świecie lokalnego, ale i nie tylko sportu. Na koncie swojej dotychczasowej przygody ze sportem ma choćby mecze w barwach strzałkowskiego i słupeckiego klubu piłkarskiego. I właśnie o tego zaczniemy.
Jak rozpoczęła się twoja przygoda z piłką nożną? Jak ją dzisiaj wspominasz?
Jak chyba każdy mały chłopak chciałem zostać piłkarzem. Od 6 roku życia mieszkałem w Strzałkowie w domu, który znajdował się zaledwie 30 metrów od stadionu. Tak więc każdą wolną chwilę spędzałem grając w piłkę. W tamtych czasach nie było tylu kategorii wiekowych dlatego już w wieku 15 lat zadebiutowałem w drużynie seniorów. Tuż przed 18 urodzinami był transfer do Pogoni Słupca i chyba najbardziej udany okres w mojej przygodzie z piłką. Po ukończeniu szkoły średniej grałem jeszcze w Brdzie Bydgoszcz (3 liga) i Mieszku Gniezno (4 liga). Potem był powrót do Słupcy i wywalczenie historycznego awansu do 3 ligi. W 3 lidze zagrałem w kilkunastu spotkaniach. Niestety praca którą podjąłem w Poznaniu spowodowała, że nie byłem w stanie dalej łączyć jej z graniem w piłkę. Więcej w Kurierze




















