Pierwsze eliminacje tegorocznego cyklu Grand Prix Jeziora Powidzkiego – Grupa Partner za żeglarzami. Ich organizatorem był Jurek Górczyński – bosman Ośrodka Wypoczynkowo – Żeglarskiego HORN w Kosewie. Na przystani stawiło się 37 jachtów żaglowych, rywalizujących w 7 klasach. – Organizacja tradycyjnie na HORNie była na bardzo wysokim poziomie – mówi Szymon Grzywiński jeden z uczestników regat. Były bardzo dobre warunki żeglarskie. Mocno wiało, także na tych dużych i małych jachtach było co robić. Regaty na HORNie przecierały szlaki, a już jutro kolejne zmagania. – Tym razem spotykamy się na dzikiej plaży u Ani Giszter-Łodziewskiej i jej męża Tomka. Miejmy nadzieję, że warunki będą podobne jak jak w ostatnią sobotę czyli, że będzie słonecznie i wietrznie, że nie będzie flauty, bo to jest bardzo ważne. Regaty u Ani jest to impreza sprawdzona, bardzo dobrze to wychodzi, także jestem przekonany, że tak będzie w tą sobotę! Więcej w Kurierze fot. Karolina Wilczewska




















