Siatkarska drużyna SPSu Konspol Słupca ma za sobą kolejny sezon na szczeblu 2 ligi. Sezon niezwykle udany, bowiem zakończony na czwartym miejscu. Po ostatniej – trzeciej potyczce w playoffach, nasz zespół miał udać się na tygodniowy odpoczynek, a potem przystąpić do okresu roztrenowania. Okresu w którym zawodnicy mieli udowodnić swoją przydatność na kolejny sezon. Niestety nic z tych planów nie wyszło. O to m.in. jak wyglądała będzie ta weryfikacja i jak koronawirus krzyżuje dalsze plany naszej drużyny, zapytaliśmy prezesa klubu Michała Ziemskiego.
Rozmawiamy dwa tygodnie po planowanych wcześniej testach zawodników. Niestety nic z nich nie wyszło. Jak zamierzacie zatem zweryfikować kadrę zespołu? Kogo zostawicie, kto dostanie szansę na dalsze reprezentowanie żółto-niebieskich barw i dlaczego?
Faktycznie ostatnie dwa tygodnie marca miały być ostatecznym testem przydatności obecnych zawodników do zespołu. Niestety z wiadomych przyczyn treningi się nie odbyły ale myślę, że trener Jankowiak już jednak miał w głowie wizję kto ma zostać w klubie na przyszły sezon dlatego po rozmowach z trenerem wiemy już kto w przyszłym sezonie opuści drużynę. W przyszłym sezonie nie zobaczymy w Słupcy atakującego Michała Bartoszaka, libero Tomka Jaroszczaka, przyjmującego Gracjana Nawrota, atakującego Artura Helmana oraz naszego wychowanka Miłosza Rogalskiego, który ma rozpocząć naukę w Poznaniu. Jestem też po rozmowach z zawodnikami, których trener chciałby mieć do dyspozycji w przyszłym sezonie i muszę powiedzieć, że wszyscy wyrazili chęć kontynuowania gry w SPSie. Więcej w Kurierze





















A kadeteki już na zawsze skonczyły działalność. Szkoda i ciekawe dlaczego?
Czy zagra w ogóle ktoś ze Słupcy?
Szkoda że o Janiszewskim nikt nie wspomniał .
Skoro zakończył karierę jako zawodnik to trudno w tym momencie o nim pisać..
Zawsze powinno
Się opierać każdą drużynę w Slupcy niezależnie od dyscypliny w większości na swoich wychowankach a nie ładować kasę na przyjezdnych którzy grają tylko dla pieniędzy
Do FUNKA…. na ten sezon obiektywnie rzecz biorąc nie bardzo widzę taką możliwość by grał rodowity słupczanin…jedynym zawodnikiem który miałby szanse to Rogalski ale jak czytam nie będzie brany pod uwagę (studia) . Jest kilku chłopaków poza Miłoszem ale jeszcze nie na dziś ale przy dużym zaangażowaniu ich samych i pierwszego trenera SPS-u / to jest warunek/ ..być może w następnym sezonie? Jest jeszcze Mielcarek z dużym potencjałem do gry ale nie wiem jakie są powody ,ale podejście tego chłopaka jest nie bardzo profesjonalne a to nic dobrego nie wróży…tak więc Kolego nie widzę możliwości by w tym sezonie mógł zagrać rodowity słupczanin a szkoda bo jest tradycja, są wzory a przede wszystkim możliwości….być może powrót do szkół ponadpodstawowych o profilu czteroletnim da możliwość wychowania grupy która w przyszłości powinna zasilić klub…ale potrzebni do tego są nauczyciele , trenerzy z charyzmą i potrafiący wykrzesać z adeptów siatkówki coś więcej jak tylko klepanie….przy odpowiednim prowadzeniu i zaangażowaniu w trening chłopacy będąc w trzeciej klasie szkoły średniej powinni stanowić trzon drużyny… więc Kolego w najlepszym przypadku sezon 2022/23 może za obfitować w rodowitych słupczan…. ale by nie być pesymistą widzę ewentualną możliwość by może jeden,dwóch zagrało wcześniej … ale warunek jest taki,że muszą przede wszystkim sami chcieć poddać się reżimowi treningowemu oraz musi ich przygarnąć trener pierwszego zespołu…..
Witam serdecznie!
Jako były zawodnik jeszcze 3 ligowego zespołu SPS-u i rodowity słupczanin śmiem twierdzić, że szansę, aby w Słupcy grał rodowity mieszkaniec są ogromne. Zawodnik ten, to osoba, o której Pan wspomniał, czyli Andrzej Mielcarek. Znam tego zawodnika bardzo dobrze i mało kto ma tak profesjonalne podejście do grania, trenowania oraz priorytety ustawione na siatkówkę. Zatem nie wiem na jakiej podstawie odbyła się Pańska ocena, ale zapewniam- jest błędna. Co do Rogalskiego to jeszcze wiele rzeki musiałoby upłynąć w rzece zanim byłby on gotowy na podjęcie rękawicy i granie w podstawowym składzie 2 ligi. Fizyka działa u tego chłopaka bardzo dobrze, ale pewnych zaszłości technicznych nie jesteśmy w stanie przeskoczyć(znam to z autopsji). Co do Pańskiej oceny szkolenia to jestem w stanie się zgodzić, sekcje powinny być tworzone od 3-4 klasy szkoły podstawowej i powinny być prowadzone przez trenerów z pasją, czyli takich jak m.in trener Dzierżyński. Kończąc temat i dopełniając go tematym naszych wychowanków Słupca posiada jeszcze dwóch perspektywicznych zawodników, czyli Urbaniaka i Wiśniewskiego. Jeden z nich prawdopodobnie będzie trenował z zespołem 2 ligowym, drugi wymieniony natomiast pozostaje w wieku młodzieżowca, na ten moment jest to kadet, a w zespole chcą mieć go wszystkie wielkopolskie tuzy, takie jak Energetyk Poznań czy też Joker Piła.
Pozdrawiam serdecznie „stary kibicu” i życzę miłego dnia.
Nie ma w tym nic dziwnego, że nie wspomniano o Janiszewskim… o ile wiem zakończył karierę czynnego zawodnika więc nie ma tematu… do tego brak zdrowia, praca zawodowa
Szkoda że robi się oficjalne pożegnania ludziom z zewnątrz a o miejscowych się nie pamięta, nawet o kapitanie Łukaszu Kuczmaszewskim…
Do Patryka ….. domyślam się o Kogo chodzi (oczywiście jak tak brzmi twoje imię) i miło mi ,że Ktoś w miarę merytorycznie zabrał głos… jak mogłeś (przepraszam,że tak się zwracam per ty ale myślę,że się nie obrazisz) zauważyć ja widzę kilku chłopaków z grupy młodzieżowej mających szansę walczyć o miejsce w drużynie ale do tego potrzeba pracy,pracy i jeszcze raz pracy i zaangażowania mentalnego jak i emocjonalnego….chodzenie tylko na trening po to by pograć a myślami być gdzie indziej nic nie da…przykładem jesteś Ty Kolego.Na pewno Ty uważasz ,że nie mam racji ale stwierdzam z całą stanowczością tak było…może trochę brakło wzrostu ale reszta była skoczność ,prawidłowe prowadzenie ręki ,trochę charyzmy to spore atuty na te ligi ale nie do końca angażowałeś się…natomiast co do Rogalskiego i Mielcarka.Nie znam motywów i powodów dla których Andrzej sam się w jakimś stopniu wyeliminował ale rzeczywiście miał szansę na grę i nie podjął walki a co do Rogalskiego ?uważam,że jakby dostał więcej okazji do gry od początku rozgrywek to miał szansę na grę bo w wielu momentach po zmianach grał poprawnie…. co do szkolenia pełna zgoda ale z tego co słyszę /na mieście/ to się dzieje p.Ławniczak prowadzi grupę kadetów i w tym momencie/ reorganizacja szkolnictwa/ będzie mógł prowadzić do 8 klasy i wtedy po przejściu do szkoły średniej Ci najbardziej zaangażowani muszą w trzeciej klasie osiągnąć poziom pozwalający na grę w lidze….to jest do zrobienia ale potrzeba sporo pracy i zaangażowania w to włożyć…pozdrawiam i życzę wyników w lidze amatorskiej u boku Białych Pympków