– To nie chodzi o dostawy lokalne, ale o tiry, które świadomie wybierają krótszą trasę przez Słupcę – mówi radny. – Sceny są jak z filmu science fiction: koszą słupki drogowe, wjeżdżają w miejsca, gdzie w ogóle nie powinny, a później nie mogą sobie poradzić z uwagi na wąskie ulice, które są niedostosowane do wielkości takich pojazdów – dodaje radny.
Problem może wynikać zarówno z nieświadomości kierowców, jak i z błędnych wskazań nawigacji. – Chodzi o to, by dojechać do sklepu czy punktu dostaw, ale nie jechać tranzytem na Orchowo – dodaje Machowiak. Jak się okazuje tiry nie są jedynym problemem na Placu Szkolnym. Najpewniej z błędnej nawigacji korzystają także amerykańscy wojskowi, którzy niedawno pojawili się w centrum miasta. I tak jak widać na załączonym zdjęciu uszkodzili barierkę znajdującą się na chodniku.
Radny Krzysztof Machowiak złożył wniosek do Urzędu Miasta w Słupcy z propozycją wprowadzenia nowych oznaczeń drogowych, ograniczających wjazd pojazdów powyżej 12 metrów. Zasugerował też, aby miasto zgłosiło problem do Google Maps oraz do GDDKiA, aby na mapach uwzględniono zakaz tranzytu przez Plac Szkolny.




















