Gutek to pies, którego szczęśliwie odzyskano ze schroniska. Szczęśliwie zdobył nowy dom. Właśnie wybił szybę w drzwiach w panice przed wybuchami fajerwerków. Temat fajerwerki i zwierzęta to coś, o czym warto pomyśleć. Fajerwerki i zwierzęta to często trudna kwestia do pogodzenia.
Nadal dobrze się bawicie?
Sylwester to dla wielu ludzi noc zabawy, ale dla zwierząt domowych i dzikich to czas czystej grozy. Huk fajerwerków jest dla nich niezrozumiały, nagły i wielokrotnie głośniejszy niż cokolwiek, z czym spotykają się na co dzień. Psy i koty wpadają w panikę, drżą, dyszą, chowają się w ciasnych miejscach albo próbują uciekać, raniąc się przy tym. Fajerwerki i zwierzęta to połączenie, które w wielu przypadkach kończy się tragicznie.
Schroniska co roku notują wzrost zagubionych zwierząt, które zerwały się ze smyczy lub wyskoczyły przez ogrodzenia. Dla dzikich zwierząt skutki są jeszcze gorsze – spłoszone ptaki zrywają się do nocnych lotów, zderzają się z budynkami, porzucają gniazda, a ssaki uciekają w chaosie na drogi. Temat fajerwerki i zwierzęta jest szczególnie istotny w kontekście dzikiej przyrody.
To nie jest „chwilowy stres”, tylko realne cierpienie i zagrożenie życia. Trudno tu mówić o tradycji czy niewinnej zabawie, gdy cena jest tak wysoka. Kilka minut hałasu dla ludzi oznacza wielogodzinne cierpienie dla zwierząt.






















Bo ludzie są dobrzy na pokaz. Niestety.
juz dawno powinien byc wprowadzony kategoryczny ZAKAZ uzywania fajerwerkow.SZkoda tych biednych zwierzakow .Pare minut huku a tysiace TRAGEDII
Gutek chyba ma z 150 kg minimum
Słucham za oknem te hałasy, więc jednak do wszystkich ten apel nie dotarł, szkoda.
Ale dla debili to nie dociera, jest to smutne
LOLO masz rację, trafiłeś w dziesiątkę!!! .Debile na fajerwerki mają kasę, a na co inne mówią,że nie mają pieniędzy.
Za darmo dostaja 800 Plus i szajba do głowy uderza . Zamiast przeznaczyć na pożyteczny cel to roztrwaniają publiczne pieniadze.
Dopóki nie będzie zakazu, ludzie nie zrezygnują z debilnego zwyczaju- rzeczywiście na pokaz udają, że są tacy dobrzy. Zwierzaki cierpią strasznie, a smrodu przy tym tyle i nikt się jakoś nie martwi zanieczyszczeniem powietrza JESTEM ZA CAŁKOWITYM ZAKAZEM SPRZEDAZY I UZYWANIA FAJERWERKÓW. Zresztą w Polsce są przepisy dotyczące ich używania, ale nikt się do nich nie stosuje, a co najgorsze, władza ma w nosie łamanie przepisów. Włodarze naszego miasta mogliby sami wprowadzić zakaz , zamiast robić sobie fotki.
Szkoda że nie myślą ci wielcy przyjaciele zwierząt którzy męczą pieski i kotki trzymając je w bloku lub na łańcuchach to stwarza dla nich codziennie większy stres niż kilka rac raz w roku pozdrawiam
Zakaz powinien być dawno i to całkowity. Co z tego że można tylko raz w roku skoro w Powidzu każde wesele to fajerwerki o amerykańskich żołnierzach świętujących swoje imprezy nawet nie ma co wspominać.
A mój pies jak słyszy te hałasy od petard to szczeka, jest trochę wkó%$#*&y i nawet chce wyjść na zewnątrz i sobie poszczekać. Jak go trzymam w domu to on chce wyjść i szczeka i biega w kółko z zadarty ogonem i świetnie się bawi z tego co widzę. To raczej inne zachowanie psa niż większości. Ale tak go wychowywałem, że by się nie bał i jak ktoś strzelał to nie głaskałem go i nie tuliłem tylko marudziłem, że strzelają mówiąc do niego tak ludziska się cieszą jak o rok są starsi 🙂 Także mój pies o dziwo się nie boi ale to ewenement.
Przede wszystkim ci co strzelają udowadniają ze tylko raz w roku mogą na siebie zwrócić uwagę.
Tutaj akurat raczej w życiu nikomu nie zaimponują.
Chyba ze na wojnie ale wtedy to bohaterstwo zamieni sie na tchórzostwo. W takim razie czym imponować? Napewno nauką, elokwencją, statusem materialnym a przede wszystkim rodziną.
Tak więc oceniają tych strzelających łatwo dokonać selekcji naturalnej na tych którym sie zdaje, na tych co sa obserwatorami i na tych ktorzy nie łamią standardów i mają klasę.
Jeden z naukowców kiedyś zrobił takie porównanie:
1. Ci co strzelając to sa jaskinowcy.
2. Ci co obserwują strzelanie to sa podróżnicy. Czyli przemieszczają się za tłumem.
3. No i III kategoria tych co mają klasę I patrza na życie jak na naturalną harmonię otoczenia. I to są tzw prawdziwi wojownicy czytaj SAMURAJE.
Teraz pytanie, przybywa nam jaskiniowców czy ubywa?
Dobry przykład mamy w polityce. Większość to jaskiniowcy bo bronią swoich rubierzy o zysków.
Nasi sąsiedzi mają zwierzęta, ale nawet dzisiaj, odpalają petardy, to trzeba mieć nasrane w głowie
Landini, po prostu maszj jaskinowcow za sąsiadów
Rząd uważa że huk z petard nie jest zły i dopuszcza to. Rząd uważa że na broń trzeba mieć pozwolenie i nie nosimy braoni bez pozwolenia. Jeśli rząd zdecyduje że strzelanie z petard to zło to będzie zakaz. Póki co należy strzelać ile się da. Cierpienie zwierząt jest w rękach rządu, ktory sami wybieramy.
Smutni wszyscy jesteście. Raz w roku przypominacie sobie o zwierzętach. Sylwestrowa coroczna moda na przyjacieli zwierząt. Dalej trzymajcie psy w blokach to na pewno będzie lepiej. Ja bym poprosił żeby na następny rok zakazać używania internetu oszołomom którzy muszą się wszystkiego czepiać. Mój kuzyn ma spektrum autyzmu i już któregoś sylwestra razem odpalamy fajerwerki. Mam również psa, który nie przepada za fajerwerkami ale jako jego właściciel potrafię zapewnić mu komfort tej nocy. Przestańcie się wszystkiego czepiać. Zaopiekujcie się swoimi psami i bliskimi z którymi dzielicie ograniczone móżdżki i dajcie żyć oraz bawić się innym. WYBÓR NIE ZAKAZ jak to mówi stare lewackie przysłowie
Widzisz Tajzer czy jak ci tam jesli wybuchnie wojna tacy bohaterowie i jak ty z radością pójdą na
pierwszą linię zapewne z radością i wtedy zobaczymy jaki z Ciebie Rambo.
Tylko nie chowaj się pod spódnice jak większość zwierząt w lesie ze strachu. Chyba ze należysz do uśmiechniętych?
A nazwa „obiektywny” skąd się wzięła? Obiektywizmu u ciebie nie widać, raczej hipokryzję. Wojsko nie jest mi obce, ale bronić to ja będę swojego domu i swojej rodziny, a nie tyłków polityków. Ty w razie wojny pewnie skończysz w pasiaku. W następnego sylwestra wejdź z psem do budy i spędzćcie go razem słodziaki.
Hejka TAIZER czy jak ci tam.
Po pierwsze nawet nie umiesz pisać komentarzy ponieważ tak ci się ręka trzęcie chyba od alkoholu sądząc że wysyłasz podwójnie opinie o tej samej treści. Nie wiem czy wąchałeś proch w wojsku ale żaden z Ciebie pisarz Rambo. I ostatnie, nie opisuj swoich doswiadczeń z psem w budzie bo możesz mieć spore kłopoty. No i na koniec te pasiaki do których sie odnosisz rozumiem że to Twoja trauma z więzienia – współczujemy.
A napisz – za co siedziałeś?
Ten pan obiektywny to chyba filozofię skonczyl
Alan skończyłem 5 fakultetów
Oj, jakże nisko upadła edukacja w Polsce!
Absolutnie nie Alladynie. Nie skończyłem niskodennej filozofii a li tylko filozofię w biznesie zwaną LEAN-em jesli Twoj pusty łeb wie o co chodzi.
Tak więc zawracaj z nauką od początku
anonim, 20 lat mi to zajęło
Niemożliwe! Tak długo na Collegium Tumanum?