To nie była spokojna noc. Podobnie jak w poprzednią kilka razy wyły syreny strażackie. Dzisiaj podobny scenariusz jak wczorajszej nocy. Wczoraj najpierw pożar stogu, po jakimś czasie stodoły, a potem zapaliła się obora. W akcji udział wzięło kilkanaście jednostek straży.
Pierwszy raz syreny zawyły w nocy – zapalił się stóg, a po kilku godzinach dzisiaj nad ranem zaczęła palić się stodoła. Strażacy mieli pełne ręce roboty i kolejną nie przespaną noc. Czy to było podpalenie okaże się w postępowaniu wyjaśniającym.




























PIROMAN