Leżaki, które pojawiły się na słupeckim rynku różnie są oceniane przez słupczan. Jedni je chwalą, zdaniem innych nie pasują do tego miejsca. Niektórzy dziwią się, że konserwator zabytków w ogóle pozwolił na ich montaż w tym miejscu. Ostatecznie jednak zarówno leżaki, jak i ławki na rynku zostały zamontowane i mają służyć osobom odwiedzającym to miejsce. Sprawdziliśmy, ile kosztowały te elementy małej architektury na starówce.
– Ławki, które zostały zamontowane na zrewitalizowanym Rynku odpowiadają zaleceniom Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu. Wykonane są ze świerku skandynawskiego i są pomalowane farbami w kolorze bezbarwnym. Według kosztorysu przedstawionego przez wykonawcę zadania, ławka prosta pojedyncza z oparciem (6 sztuk) wyceniona jest na 2 850.00 zł za sztukę, a ławka prosta bez oparcia (4 sztuki) wyceniona została na 2 150.00 zł za sztukę. W przypadku wszystkich ławek cena obejmuje dostawę, przygotowanie miejsca do zamontowania ławki oraz montaż. Koszt jednego leżaka miejskiego wraz z dostawą i montażem wyniósł 5 300.00 zł. Leżaków miejskich na słupeckiej starówce jest 8 – poinformował burmistrz Jacek Szczap.




















Te leżaki nad jezioro gdzie to na rynku komuś się coś p…..
Duzo podrozuje po kraju i jeszcze lezakow w rynku nie widzialem
Można wdychać spaliny
Te leżaki to poroniony pomysł, wcale tam nie pasują. Weźcie szybko przenieście je nad jezioro, tam jest ich miejsce. Ktoś bez odrobiny wyobraźni, bo chcąc odpocząć na chwilę idąc z zakupami, trzeba będzie się wspinać na leżaczek. Zamontujcie tam jeszcze kamery, aby takie widowiska nagrywać. Nie sądzę, aby włodarzom się to podobało. Jedna myśl tylko przychodzi mi do głowy, trzeba było dać zarobić komuś, kto takie leżaki wcześniej wykonywał. Ośmieszyliście się, chyba, że na rynku będzie plaża. Przecież tu nie potrzeba fachowców, aby ocenili, przeciętny mieszkaniec nie jest tym wcale zachwycony. Raczej wybuchają śmiechem będąc na rynku.
„Pomysł z leżakami to moim zdaniem totalna pomyłka. Zamiast poprawiać estetykę i funkcjonalność miejsca, robi to raczej odwrotny efekt. Szkoda przestrzeni i pieniędzy – można było je wykorzystać na coś naprawdę potrzebnego.”
Porażka i kompromitacja.
Czepiacie się, nic Wam nie pasuje. Najważniejsze że są one zgodne z zaleceniami konserwatora zabytków – reszta się nie liczy. Ciekawe wg jakich wytycznych konserwator zatwierdził tam leżaki bo na kamienicach przy rynku fotowoltaiki zamontować nie można ale leżaki jak widać wg konserwatora tam pasują. Konserwator do likwidacji zupełnie zbyteczna instytucja
Według wytycznych, KASA MISIU KASA
6000 zł wydane na ten słupek to zwykłe marnotrawstwo środków publicznych. Za takie pieniądze można było realnie poprawić bezpieczeństwo albo infrastrukturę, a nie stawiać bezużyteczny symbol. Ktoś powinien wytłumaczyć, dlaczego podatnicy mają za to płacić.
Leniwa i tępa władza wypoczywa na leżakach w ciepłych krajach podwyższając sobie pensje. A zwykłemu ludowi i to za ich pieniądze karzą leżeć na betonie i dziękować władzy za łaskę.
Gdzie byli radni albo inne pytanie, kto i ile dostał?