11 -letni Miłosz Drygalski z Wólki (gm. Strzałkowo) choruje na mukowiscydozę. Od 5 kwietnia na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka, której celem jest uzbieranie ok. 178 tys. zł na nierefundowany lek. – W trzeciej dobie życia wykryto u Miłosza wadę serca. Niemal natychmiast zabrano go z moich ramion wprost na salę operacyjną. Synek jednak szybko wracał do zdrowia, a my zapomnieliśmy o koszmarze. Nie na długo… Kiedy synek miał około 1,5 roku, zaczął się dusić. Rozwinęło się u niego zapalenie płuc. Przez kolejne lata przechodził częste infekcje dróg oddechowych. Lekarze twierdzili, że to normalne w wieku przedszkolnym, my jednak zaniepokojeni szukaliśmy przyczyny złego stanu zdrowia synka. Kiedy miał 6 lat, trafiliśmy do laryngologa, który zauważył polipy w nosie Miłosza. Zaczęto więc szukać choroby, która te polipy wywołuje. Po zabiegu ich usunięcia przez około rok Miłosz czuł się dobrze. Po tym czasie zaczął dokuczać mu kaszel. Kilka razy leżeliśmy w szpitalu, przeprowadzano badania w celu wykluczenia przeróżnych chorób, zostaliśmy także skierowani na badania genetyczne. DNA wykazało dwie mutacje odpowiedzialne za mukowiscydozę. W tej chwili płuca Miłosza są znacznie uszkodzone, mukowiscydoza postępuje szybko. Brak prawidłowego leczenia od urodzenia zrobił swoje. Syn praktycznie cały czas przyjmuje antybiotyki, jak nie dożylne w szpitalu, to doustne w domu. Całe jego życie podporządkowane jest walce z chorobą… Na mukowiscydozę są już leki. Niestety w Polsce refundowany jest tylko w przypadku innych wariantów choroby. W naszym przypadku jedyną szansą jest środek sprowadzany z Argentyny. Choć nie mamy pieniędzy potrzebnych na jego zakup, nie możemy się poddać… Na szali leży życie naszego synka! Pomóż nam je uratować! – prosi mama Miłosza, Magdalena Drygalska. Link do zbiórki TUTAJ




















