• O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
poniedziałek, 12 stycznia 2026 04:09
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Ważne

Musiała udawać, że nie jest córką księdza

przez mk
2024-05-12
w Ważne
0 0
A A
1
Musiała udawać, że nie jest córką księdza
4.9k
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Autorka książki „Córka księdza” Marta Glanc wystąpiła kilka dni temu w wyemitowanym reportażu dziennikarzy Uwagi. Okazuje się, że jej ojcem jest ksiądz, który do niedawna był proboszczem w jednej z parafii w powiecie słupeckim.

Marta Glanc jest autorką osobistego reportażu, w którym rozprawia się nie tylko z przeszłością, ale i powielanymi od lat nadużyciami w Kościele Katolickim. Autorka książki przed kamerą opowiedziała o kłamstwie i wstydzie, jaki towarzyszył jej przez ostatnie lata a także o swoim ojcu, który był proboszczem w jednej z parafii w powiecie słupeckim. Obecnie sprawuje posługę w w sąsiednim powiecie.

Historia Marty ujrzała światło dzienne w ubiegłym roku, kiedy to ukazał się jej reportaż. Sprawą od razu zainteresowały się ogólnopolskie media. Marta Glanc dla portalu Wirtualnej Polski w styczniu opowiadała o sytuacji, której nie mogła wyrobić paszportu ze względu na swojego ojca. – Kiedy chciałam wyrobić paszport, pani w okienku powiedziała, że chyba jest jakiś problem z moim ojcem – mówi Marta Glanc. – Udało się go ostatecznie uzyskać, ale postanowiłam sprawdzić mój akt urodzenia. I tam nie było danych ojca, tylko samo imię z nazwiskiem mojej mamy, bez daty urodzenia. Figurowała tam więc fikcyjna osoba, która nigdy nie istniała. Ojciec zakazał mojej mamie podawania jego personaliów, ale ona i tak wykazała się odwagą, podając jego imię. Dopiero wtedy dotarło do mnie, że nie mogę mieć takich nieścisłości w papierach – mówiła w styczniu Wirtualnej Polsce i dodała, że to normalne, że dzieci księży albo w ogóle nie mają wpisanych personaliów swoich ojców albo mają wpisane fikcyjne informacje.

W reportażu „Uwagi” bohaterka opowiedziała o tym, jak wyglądało jej dzieciństwo – Zostałam też wyszkolona, żeby nie mówić o tym, czym się zajmuje mój ojciec i o całej tej sytuacji. Kościół na nas przełożył dźwiganie takiej tajemnicy. To jest za dużo dla jednego człowieka, za dużo dla dzieci – mówiła w materiale Uwagi Marta Glanc. Nikt tak naprawdę nie wie, ilu duchownych ma potomstwo. Dzieci księży mówią, że z uwagi na reakcję wiernych są zmuszane do ukrywania swojego pochodzenia. Marta jest jedną z pierwszych w Polsce, która przetarła szlaki i publicznie konfrontuje się z bolesną przeszłością. – Jak byliśmy na wakacjach w jego parafii, to tam mieszkaliśmy. Byli tam również moi kuzyni, kuzynki, ciocie i wujkowie. I przy nich nie mówiłam do taty „tato”, tylko „wujku”. Byliśmy w jakiejś mistyfikacji, że ja byłam koleżanką kuzynki. Wszyscy udawaliśmy, że mnie nie ma… chociaż jestem – mówiła w reportażu córka księdza.

Kościół nie przyznaje się do „dzieci wyświęconych” z uwagi na skandal obyczajowy. Często bywa tak, że lokalna społeczność dowiaduje się o istnieniu dziecka duchownego. Wówczas dorośli udają, że nic się nie zmieniło i dalej żyją w zmowie milczenia. – Jak byłam mała, to jeździłam do Bydgoszczy, gdzie mój tata był wikariuszem. I tam był jeszcze jeden wikariusz i proboszcz. I ja normalnie tam spałam, jadłam śniadanie. To było naturalne wówczas. Jako dziecko jeszcze nie wiedziałam, że jestem kimś, kogo trzeba ukrywać – wspominała Marta.

W reportażu Uwagi bohaterka udała się do bydgoskiego Fordonu, aby rozliczyć się ze swoją przeszłością. Kiedy była małą dziewczynką pomieszkiwała tam w jednej z tamtejszych parafii. Aktualny proboszcz ponad 30 lat temu służył wraz z jej ojcem i podarował małej Marcie święty obrazek z podpisem „wujek”. Marta pytała księdza, dlaczego umieścił wówczas taki podpis, ten odparł, że nie wie. Wspominał za to ojca Marty twierdząc, że był dobrym kolegą. Na pytanie bohaterki reportażu, dlaczego Kościół ukrywa „dzieci księży” – ksiądz odparł, że nie wie. Dodał, że każda sytuacja jest inna i że nie jest to łatwa sprawa, ani dla księdza, który ma potomstwo, ani dla samego potomstwa.

Przez wieki dzieci duchownych były pozbawione głosu. Dopiero kilka lat temu znalazł się człowiek, który postanowił walczyć z największym tabu Kościoła Katolickiego. To syn irlandzkiego księdza Vincent Doyle, który założył organizację Coping International. Ta zapewnia wsparcie psychologiczne dzieciom księży. Organizacja ma już zarejestrowanych 50 tys. użytkowników ze 175 krajów na świecie. Około 3 tys. to dzieci polskich duchownych. W materiale Uwagi dowiadujemy się, że dopiero w 2019 roku Kościół Katolicki przełamał tabu dotyczące potomków duchownych. Do tamtej pory były to tajne, wewnętrzne wytyczne Watykanu. Dziś są zaktualizowane i powszechnie dostępne. Powstały w okresie pontyfikatu papieża Benedykta XVI.

Wytyczne mówią nie tylko o wsparciu ekonomicznym dla potomstwa, ale też o aktywnym uczestniczeniu w jego wychowaniu. Dobro dziecka teoretycznie ma być najważniejsze. Jeśli ksiądz chce pozostać ojcem – może zrzucić sutannę. A jeśli dziecko jest owocem romansu albo matka pozostaje w związku małżeńskim – księdza przenosi się do innej parafii i nie zmusza go do opuszczenia stanu duchownego. Wewnętrzne wytyczne wciąż nie wspominają, jak postępować już z dorosłymi dziećmi księży. – Nie dawałam sobie rady przez większość swojego życia. Czułam się nie na miejscu… Doszły problemy ze zdrowiem psychicznym, stany lękowe, depresja. Muszę uczyć się tego, że jestem wartościowym człowiekiem – mówiła w reportażu Marta Glanc.

Postanowiła ona dać ojcu ostatnią szansę na rozliczenie się z błędami, które popełnił w jej dzieciństwie. Pojechała do miejscowości, gdzie jej tata jest proboszczem. Tam usłyszała, że jako ojciec miał do niej szczere uczucia. Pomagał też, jak mógł – Wszędzie, gdziekolwiek ja idę, wszyscy wiedzą, że mam dziecko. Czy uważasz, że rozdrapywanie tego wszystkiego to dobry sposób? Co chwilę wbijasz mi szpilę w serce. Ja nie muszę tego słuchać. Ja chodzę do spowiedzi, Pana Boga kocham, to on mnie będzie rozliczał, nie ty. Nigdy nie zgodzę się na to by jakikolwiek człowiek mnie oceniał – odparł ojciec Marty i prosił, aby wyszła i nigdy więcej się z nim nie kontaktowała.

Archidiecezja Gnieźnieńska potwierdziła, że ojciec Marty zgłosił biskupowi fakt posiadania potomstwa 30 lat temu. Tym samym nie zdecydował się on na opuszczenie kapłańskich szeregów. Archidiecezja nie wie, czy mama Marty chciała się z nim związać. Nikt z przełożonych jej ojca nigdy się z nią nie kontaktował.

FOT: UWAGA

REKLAMA
REKLAMA

Zobacz także

Robert… to przecież za wcześnie
Ważne

Robert… to przecież za wcześnie

2026-01-11
5k
Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały
Ważne

Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały

2026-01-11
1.7k

Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały

przez slupca.pl
2026-01-11
1
1.7k
Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały

Zapadł prawomocny wyrok w sprawie kilkunastu pielęgniarek słupeckiego szpitala, które podwyższyły swoje kwalifikacje i w związku z tym domagały się...

Więcej...Details

Kolejny awans w generalce

przez bazyl
2026-01-11
0
78
Kolejny awans w generalce

Kamena Rally Team po Stage 07: taktyka, wytrzymałość i umocnienie pozycji w rajdzie Stage 07 był jednym z najbardziej wymagających...

Więcej...Details

Druhowie z Woli dbają o formę

przez Joanna Przybylska
2026-01-11
0
120
Druhowie z Woli dbają o formę

Druhowie z OSP Wola Koszucka dbają o formę. Strażacy z jednostki rozpoczęli coroczne treningi koszykówki w sezonie zimowym na sali...

Więcej...Details

Comments 1

  1. maro says:
    2 lata temu

    „był proboszczem w jednej z parafii w powiecie słupeckim…” dobrze wiecie kto to, ale z imienia i nazwiska nie napiszecie. Dlaczego?

    1
    3
    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

sprzedam węgiel

przez mk
2026-01-08
0
0

Monitoring sprzedaż – montaż

Monitoring sprzedaż – montaż

przez mk
2026-01-07
0
0

REKLAMA

Kurier Słupecki

kurier słupecki
REKLAMA

Komentarze

  • mieszkanka powidza - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • mieszkanka powiatu slupeckiego - Jest prawomocny wyrok. Pielęgniarki wygrały
  • Klakier - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • Not - Niepotrzebny przystanek? „Nikt z tego nie korzysta”
  • Janusz spod Strzałkowa - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Anonim - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Zetor - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
  • Anonim - Podwyżka dla wójta. Nie wszyscy radni byli „za”
  • Anonim - Radni uchwalili. Wójt ma nową pensję
  • Anonim - Wielki protest w Warszawie. Są rolnicy z naszego powiatu
REKLAMA
Następny
Słupczanka powalczy dziś o kolejne punkty. U siebie

Słupczanka powalczy dziś o kolejne punkty. U siebie

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki