Dramatyczne chwile miały miejsce dziś około południa w Powidzu. U osoby, która szła chodnikiem przy ul. Wodnej doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Natychmiast wezwano pomoc. Pierwszy na ratunek ruszył lekarz rodzinny, później na miejsce dotarli miejscowi strażacy OSP, następnie załoga karetki pogotowia. Niestety, mimo długiej walki o życie lekarz stwierdził zgon.






















Z tymi strażakami to przesada ,zaliczają wyjazdy by dostać dodatek do emerytury
kto ruszyl pierwszy na pomoc? ,lekarz rodzinny to przyszedl ale ostatni po dwoch godzinach od zdarzenia.Przykre
Idź na strażaka… A nie narzekasz… Lepiej dostać dodatek niż liczyć na 13 i 14 emeryturę… W jakim wieku nagle zmarła ta osoba?
Pan miał 70 lat.