Nagranie z fotopułapki nie wystarczyło, by rozwiązać sprawę kradzieży na słupeckim cmentarzu. Postępowanie zostało umorzone.
Niecały miesiące temu mieszkaniec Słupcy na Facebooku opublikował krótki film z miejscowego cmentarza. Widać na nim osobę, która zabiera znicz z grobu. – To nie pierwszy raz, kiedy z grobu teściowej coś zniknęło. Przed Wszystkimi Świętymi zginęły trzy elektryczne znicze i dwa świeżo zapalone wkłady. Uznaliśmy, że skoro raz ktoś rękę po to wyciągnął, zrobi to ponownie. Nie myliliśmy się – mówił pan Arkadiusz ze Słupcy, który zdecydował się zamontować przy grobie teściowej fotopułapkę. Na efekty nie było trzeba długo czekać. Kamera zarejestrowała moment kradzieży. – Wybrałem się na cmentarz, żeby sprawdzić, czy baterie w kamerze działają. Kiedy ponownie instalowaliśmy kamerę żona zauważyła, że na grobie brakuje znicza. Przejrzeliśmy nagranie i zobaczyliśmy, że zarejestrowany został moment kradzieży – opisuje słupczanin. Jego żona od razu zgłosiła sprawę policji. Zresztą nie pierwszy już raz. – Już wcześniej zgłaszała, ale wtedy było tylko zrobione zdjęcie pokazujące kradzież. Teraz mamy nagranie. Policja przyjęła zgłoszenia, chociaż stwierdziła, że na nagraniu nie widać twarzy sprawcy. Obiecali jednak sprawą się zająć – mówi mieszkaniec Słupcy.
Słupecka policja zakwalifikowała nagrany czyn jako wykroczenie z art. 119 kodeksu wykroczeń (Kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 800 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny). Jak informuje Marlena Kukawka, rzeczniczka słupeckiej komendy, zajmujący się sprawą policjanci rozesłali zdjęcia widocznej na nagraniu osoby do każdego policjanta z terenu powiatu słupeckiego oraz sąsiednich jednostek policji. Rozmawiali też z wieloma osobami na cmentarzu, próbując zidentyfikować zarejestrowaną na nagraniu osobę. Nikt jej jednak nie rozpoznał. Jak podkreślają policjanci, działania były utrudnione o tyle, że na nagraniu nie widać całego wizerunku podejrzanej o kradzież osoby.
Ostatecznie, sprawa została umorzona ze względu na niewykrycie sprawcy. Cmentarna kradzież nie została zatem ukarana.





















Kto kradnie mienie społeczne – okrada samego siebie
Gdzie tu mienie społeczne?
Trudno uwierzyć, że nikt nie rozpoznał. Trzeba tylko pamiętać że dziś okradli obcy grób a jutro to może być naszych bliskich.
Ja jestem mimo wszystko za karą śmierci. Ukradł, krótkie wyrok j pod mur. Tolerowanie złodziejstwa to chodowanie patologii. Kurcze, chyba byśmy stracili połowę polityków a co dopiero złodziejaszka z cmentarza
Jak się czuje teraz ta Pani która kradła z grobu ??????????????? Może spać spokojnie ???
Jak się czują ci którzy wiedzą kim jest ale nie mają odwagi tego ujawnić?