Odział noworodkowy słupeckiego szpitala ma nową szefową. Od miesiąca funkcję ordynatora oddziału pełni Malwina Kuźniak. W rozmowie z nami opowiedziała o planach na rozwój oddziału.
Malwina Kuźniak pracę w SPZOZ w Słupcy rozpoczęła 1 września. Choć w Słupcy pracuje raptem miesiąc, to staż pracy w ogóle ma zdecydowanie dłuższy.
– Staż pracy mam już długi, pełnoletni. Zaczynałam prace w Poznaniu przy ulicy Polnej w Ginekologiczno – Położniczym Szpitalu Klinicznym. Tam zrobiłam specjalizację. i przepracowałam 11 lat. Dalej moja ścieżka prowadziła do szpitala wojewódzkiego na 2 stopień referencyjności – tam kolejnych 6 lat. Następnie była praca w szpitalu w Środzie Wielkopolskiej.
Dlaczego zdecydowała się Pani na pracę w Słupcy?
– Dlaczego Słupca? Otrzymałam propozycję pokierowania oddziałem. Czułam, że jest to właściwy krok na mojej ścieżce zawodowej. Przyjechałam tutaj, obejrzałam oddział. Byłam zachwycona. Oddział jest piękny, przestronny, nowoczesny, zdolny pomieścić wiele dzieci, z kompetentnym personelem. Jesteśmy w stanie naprawdę dobrze zaopiekować się dziećmi.
Od nowych kierujących oddziałem oczekuje się wprowadzania zmian, nowego spojrzenia na oddział. Czy Pani takie zmiany zamierza wprowadzić? Na czym chce się Pani skupić w swojej pracy?
– Moją dużą troską jest pomoc w stymulacji laktacji i opieka laktacyjna nad kobietami, które urodziły u nas dzieci. Chcemy przeprowadzać regularne szkolenia dla personelu. Chcemy również wykształcić jedną z pań położnych, żeby mogła w całości święcić się zagadnieniu laktacji i taką fachową pomoc oferować. Dobrze przygotowane wiedzowo mamy lepiej sobie radzą z opieką nad noworodkiem po porodzie. W naszym szpitalu działa również szkoła rodzenia. Zachęcamy pacjentki do uczestniczenia w zajęciach. Mamy również w planach nawiązanie współpracy z panem doktorem ortopedą – Michałem Janiakiem, który zamierza się zaangażować w opiekę nad naszymi małymi pacjentami w ramach poradni ortopedycznej, gdzie będzie możliwe wykonanie USG bioderek. Mamy będą mogły się zapisywać na to badanie opuszczając szpital. To kolejny krok w opiece nad maluchem.
Wspomniała Pani, że kiedy przyjechała do Słupcy – oddział Panią zachwycił. Czym dokładnie?
– Oddział noworodkowy mieści się w części szpitala, która została niedawno wybudowana i oddana do użytku w 2021 roku. Mamy sprzęt, który zabezpiecza potrzeby noworodków. Również takich, które wymagają specjalistycznej opieki po porodzie. Oczywiście krótkotrwałej, bo to jest oddział pierwszego stopnia referencyjności. Bardziej chore dzieci, bądź noworodki urodzone przed 35 tygodniem ciąży siłą rzeczy muszą być przekazywane do innych szpitali. My z całą pewnością możemy zaoferować leczenie mniej skomplikowanych przypadków, jak również ustabilizowanie stanu pacjenta do momentu przekazania.
Co jest dla Pani ważne w kierowaniu oddziałem?
– Chcemy brać mocno pod uwagę standard opieki okołoporodowej. Chcemy zadbać o to, by był zachowany ten pierwszy kontakt mamy z noworodkiem. W sytuacji, kiedy mama nie może kangurować – jeżeli tylko ojcowie wykazują taką chęć – to bardzo zachęcamy. Chcemy, żeby ten pobyt w szpitalu był jak najmniej „medykalizowany” i sprzyjający nawiązywaniu więzi ze swoimi dziećmi. Mama i dziecko są dla nas nierozerwalnym teamem i tak staramy się ich tutaj traktować. Naszym celem jest to, aby było im razem tutaj dobrze i żeby opuszczali szpital zadowoleni i zdrowi.
Czy oddział jest wystarczająco doposażony? Mam na myśli sprzęt medyczny.
– Mamy miejsce na leczenie, obserwację, opiekę i monitorowanie wielu pacjentów. Mamy wystarczający i nowoczesny sprzęt. Staramy się na doposażenie oddziału w kolejne. Oczekujemy właśnie na respirator, który wzbogaci nasz obecny „park maszynowy”.



















