Stanisław Molenda skomentował odpowiedź burmistrza dotyczącą wyremontowanej ul. Róża w Słupcy.
Niedawno na naszych łamach pan Stanisław zwrócił uwagę na niebezpieczne sytuacje, do jakich dochodzi na ul. Róża. – Nasza ulica zrobiła się świetnym miejscem dla wszystkich piratów drogowych – w samochodach, na motocyklach czy nawet hulajnogach. Samochodami i motocyklami regularnie pędzą tu powyżej 100 km/h. Przy naszej ulicy mieszka bardzo dużo małych dzieci, dla których drogowi piraci stanowią ogromne niebezpieczeństwo – mówił mieszkaniec wyremontowanej w zeszłym roku ulicy i apelował o działania ze strony władz miasta, które podniosłyby bezpieczeństwo mieszkańców.
O komentarz do sprawy poprosiliśmy burmistrza Słupcy. – Budowę ul. Róża Urząd Miasta w Słupcy zrealizował pozyskując środki z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Inwestycja została zakończono we wrześniu 2024 roku. Projekt drogi został wykonany zgodnie z obowiązującymi przepisami budowlanymi i prawem o ruchu drogowym. Stała organizacja ruchu obowiązująca na ul. Roża wprowadza ograniczenie prędkości do 50 km/h co wynika z faktu, że jest umiejscowiona w terenie zabudowanym. Od momentu oddania ulicy do użytkowania nie odnotowano tam zdarzeń drogowych. Z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Słupcy wynika, że odnotowano jedno zgłoszenie dotyczące nieprawidłowego zachowania się motocyklistów. Na chwilę obecną zwróciliśmy się do Komendy Powiatowej Policji w Słupcy o zwiększenie zainteresowania się tym rejonem miasta między innymi w zakresie przekraczania dopuszczalnej prędkości. Z naszej strony zapewniam, że będziemy monitorować rozwój sytuacji, w przypadku stwierdzenia naruszeń przepisów rozważymy zasadność wprowadzenia znaków ograniczających prędkość w ostateczności montaż progów zwalniających. Należy zauważyć, że montaż progów zwalniających ma swoje wady i zalety jak również zwolenników jak i przeciwników – napisał Jacek Szczap.
– Odpowiedź pana burmistrza to lekceważenie problemów mieszkańców – ocenia Stanisław Molenda odnosząc się do słów włodarza miasta. – Jest oczywiste, że droga została zbudowana zgodnie z przepisami budowlanymi i prawem o ruchu drogowym. Pan burmistrz zakłada zatem, że wszyscy kierowcy przestrzegają przepisów o ruchu drogowym. Gdyby tak było, to nigdzie nie byłyby potrzebne znaki ograniczające prędkość w terenie zabudowanym, progi zwalniające na osiedlach i ulicach, światła, kamery, a wreszcie policja. Ale tak niestety nie jest i pan burmistrz dobrze o tym wie, a jednak jest mu to chyba obojętne. Na ulicy Kopernika przy kościele też przez długie lata nic się nie wydarzyło, aż pewnego dnia młody kierowca zabił dwie osoby. Dopiero potem zainstalowano światła i kamery. Czy tak musi być również na ul. Róża? W Strzałkowie na ul. Sosnowej też jest teren zabudowany i też z ogólnych przepisów wynika, że obowiązuje tam 50 km/h, a jednak wprowadzono dodatkowe ograniczenia. Pan burmistrz pisze, że progi zwalniające mają swoje wady i zalety, jak również zwolenników i przeciwników. Oczywiście największymi przeciwnikami są ci, którzy bardziej dbają o swoje samochody, niż o bezpieczeństwo dzieci. Wygląda na to, że również pan burmistrz jest przeciwnikiem progów zwalniających i jakichkolwiek innych zabezpieczeń przed piratami drogowymi. Jeśli chodzi o kontrole policyjne, na tej ulicy po remoncie jeszcze nigdy policja nie prowadziła kontroli prędkości. W odpowiedzi pana burmistrz brak zatem jakiejkolwiek troski i bezpieczeństwo dzieci i mieszkańców. W odpowiedzi pana burmistrza jest zapewnienie, że będzie monitorował rozwój sytuacji, chcielibyśmy zatem widzieć w jaki sposób konkretnie pan burmistrz chce tę sytuację monitorować. Do tej pory nic się nie zmieniło, a nawet jest gorzej, albowiem młodzi chłopcy na głośnych motorach urządzają sobie tu wyścigi, szczególnie w soboty i niedziele. Nie ma tu wtedy ani policji, ani pana burmistrza – mówi Stanisław Molenda.






















Przecież wystarczyłoby zamontować po obu stronach m/w w środku dwa fotoradary po obu stronach i po sprawie.
Wszędzie jest ten problem. Jest nowa droga i ludzie jeżdżą. To chyba normalne. Tak ich ulic w Słupcy jest pełno gdzie pojazdy jezdza za szybko. Mieszkańcy też chętnie by chcieli zmian: Traugutta, Warszawa, Kilińskiego Powst Wlkp, itp itd.
Niestety w Zagórowie na ulicy Przemysłowej jest identyczna sytuacja nic nie dają prośby u władz ani u policji wogóle nie reagują na zgłoszenia że jest tu niebezpiecznie,były zamontowane progi ,ale komuś z jeżdżących tą drogą się nie podobały i wiceburmistrz postanowiłem się ich pozbyć, a one znacznie poprawiały bezpieczeństwo w terenie zabudowamym teraz po remoncie drogi zasuwają z dużą prędkością ponad 100km/h i jesteśmy bezradni tym bardziej że jest tu nowa ścieżka rowerowa i piesza na której wielokrotnie widzieliśmy jak piraci wyprzedają się wjeżdżając na ścieżkę
Tak naprawdę ładne i proste drogi to coś dobrego i nowoczesnego ale idioci za kółkiem myślą, że Burmistrz to wybudował tylko dla nich. Więc aby takim idiotom wytłumaczyć, że droga należy do wszystkich a obok mieszkają ludzie to należy zrobić ograniczenia. Najlepiej postawić fotoradar jak ktoś napisał i po sprawie. Ale komuś jednak zależy aby były wypadki (odszkodowania) , robota dla blacharzy, praca dla prawników, sędziów i prokuratorów po wypadkach. Myślicie, że to tak łatwo wprowadzić proste ograniczenia? A co wtedy robiły tzw wymiar sprawiedliwości, blacharze, mechanicy, lekarze itd? 🙂 Pomyślcie czy to nie celowe?
I tak to z ludźmi jest najpierw źle bo się kurzy o błoto a teraz znowu źle bo jeżdżą . Proszę tak nie narzekać tylko się cieszyć.
Bes sensu som ograniczenia bo teraz się fajnie jeździ ulica prosta jak stuł guma dobrze trzyma się asfalta to się dobrze depta a ten gość co pisze że ponad 100 km/h się jeździ to ma fotoradar w oczach bo bez licencjonowanej suszarki tego się nie sprawdzi jak go boli coś to niech se to wyleczy a i to nie jest jego prywatna ulica bendom progi to się po zabijajom na hulajkach i tyle bendzie
Endriu,ale pojechałeś,
byk na byku.