Jeśli proponowane przez Miejski Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi podwyżki wejdą w życie, za tonę plastiku gminy będą musiały zapłacić prawie dwa razy więcej niż za tonę odpadów zmieszanych. – To segregacja się nie opłaca – zauważa wójt Mateusz Wojciechowski.
Temat proponowanych podwyżek cen odpadów wójt kolejny raz poruszył na ostatniej sesji rady gminy. Jednym z jej punktów było zaopiniowanie przyszłorocznego cennika za odzysk i unieszkodliwianie 1 tony odpadów komunalnych łącznie z frakcjami gromadzonymi selektywnie. Nowy cennik przewiduje gigantyczne podwyżki, szczególnie segregowanych odpadów. Cena za tonę papieru ma wzrosnąć z 25 do 300 zł, za tonę szkła z 10 do 200 zł, za tonę plastiku z 75 do 700 zł. Tona odpadów zmieszanych, za którą teraz gmina płaci 320 zł wzrosnąć ma do 370 zł. Rodzi się zatem pytanie, jaki sens – jeśli podwyżki wejdą w życie, a wszystko na to wskazuje – będzie miała segregacja śmieci, skoro za sam plastik gmina zapłaci prawie dwa razy więcej niż za odpady zmieszane. Wójt zwraca uwagę, że dwa razy większa cena posegregowanego plastiku to nie jedyne koszty. – Żeby zebrać tonę plastiku ciężarówka musi zrobić kurs siedem razy. Żeby zebrać tonę zmieszanych śmieci – raz. Przecież my płacimy nie tylko za tonę śmieci, ale też za transport. Ale jeżeli nie będziemy segregować, będą naliczać nam kary – tłumaczy Mateusz Wojciechowski.
Po wejściu w życie nowych stawek, przyszłoroczna cena za śmieci dla mieszkańców gminy mocno wzrośnie. Z obecnych wyliczeń wynika, że nowa stawka od osoby wynosić będzie 31 zł. Obecnie to 24,50 zł. Jedyną możliwością uniknięcia podwyżki dla mieszkańców byłaby dopłata do śmieci z gminnego budżetu. Rocznie gmina musiałaby dołożyć ok. 350 tys. zł. Budżet jednego tego nie przewiduje.






















Zielony, Tęczowy i Niebieski Wał sprawią że będzie się żyło lepiej tylko tym których wybieramy do Knesejmu i Brukseli – albo ciemny lud się opanuje i zacznie w końcu myśleć albo obudzi się w łagrze.
Zaczynają się rodzić mafie śmieciowe jak we Włoszech? Ceny okropne i dyrektywy unijne dobiją nas. Ja rezygnuję z zakupów a śmieci będę sam zawoził na PSZOK.
rtwefd taką mafią są politycy w Polsce którzy wiedzą że majątek Polski to kilka bilionów
Dlaczego ta sama firma ma różne ceny w zależności od gminy?
Cena śmieci spadnie gdy wszyscy zaczną uczciwie płacić. Problem szczególnie dotyka gminy turystyczne takie jak Powidz. Wielu wynajmujących pokoje nie płaci za śmieci od wynajmu lub płaci zaniżone stawki. Posiadacze domków letniskowych też często „zapominają” płacić za śmieci. Efektem tych wszystkich działań są śmieci w lasach, podrzucane sąsiadom, przewożone z posesji na posesję żeby uniknąć płacenia. Niższa cena będzie wówczas gdy każdy zapłaci za swoje śmieci.
W Powidzu wciąż nie wszyscy płacą za śmieci