– Nie będziemy biadolić tylko bierzemy się do pracy w nowej formule, która tak naprawdę jest stara – mówi ks. Jacek Dziel, który po ograniczeniu liczby godzin religii w szkole już organizuje katechezę na terenie parafii.
Zgodnie z decyzją ministerstwa edukacji, w tym roku szkolnym o połowę zmniejszono liczbę godzin religii w szkołach. Szczególne znaczenie ma to w przypadku dzieci i młodzieży przygotowujących się do przyjęcia sakramentów – Pierwszej Komunii Świętej czy bierzmowania. Ks. Jacek Dziel, proboszcz parafii w Giewartowie, a zarazem katecheta w giewartowskiej podstawówce nie zamierza jednak ograniczać zakresu przygotowań do tych ważnych momentów w duchowym życiu dzieci i młodzieży. Rozpoczął już remont parafialnej salki, w której zamierza prowadzić katechezę. W salce wymieniona ma zostać instalacja, zamontowany monitor multimedialny, pojawić ma się nowe wyposażenie. Proboszcz ma nadzieję, że już w połowie września będą mogły się tam rozpocząć spotkania duszpasterskie i parafialna katecheza. Nie ukrywa, że liczy na wsparcie parafian, zwłaszcza w sprzątaniu po remoncie salki. – Dotychczas w tym miejscu spotykały się grupy parafialne, teraz dochodzą katechezy. To nowe wyzwanie. Nie będziemy biadolić, tylko bierzemy się do pracy w nowej formule, która tak naprawdę jest stara – mówi ks. Jacek Dziel przypominając, że przed laty katecheza prowadzona była właśnie w salkach na terenie parafii. Giewartowski proboszcz, zresztą nie pierwszy raz, wyznacza kierunki działania w nowej sytuacji. Obecnie ze strony kościelnych władz słychać wskazania, by prowadzić katechezę w parafiach, ale mowa jest raczej o przyszłym roku. – Uważam, że nie ma na co czekać – twierdzi proboszcz z Giewartowa. Nie wiadomo jeszcze, czy katecheza będzie prowadzona w niedziele, czy w dni powszednie. – Ustalimy to z rodzicami – zapowiada ks. Jacek Dziel.






















No i brawo 🙂 jak się chce to można 🙂 kto będzie chciał w tym uczestniczyc ma taką możliwość a kto nie to nie i już 🙂
To jest prawidłowe podejście. Godzinę religii finansuje państwo a pozostałe kościół. Tak jest uczciwie.
Będąc dzieckiem chodziliśmy na religie do salki parafialnej. Dziś powinno być tak samo
Nie widze tez powodów żeby z podatków finansować lekcje religii w szkole..Mamy dużo ważniejsze wydatki.
Jacek to prawdziwy wojownik. Nie poddaje się byle przeszkodzie. Tutaj też przejął inicjatywę i zaczął sam działać, niż miałby siedzieć i czekać z frustracją na jakieś rozwiązanie. Bardzo sanuję go jako księdza z zawodu i prywatnie jako kumpla.
Super
No i brawo! Religia będzie w miejscu gdzie od początku powinna być. Może stanie się też lekcją wartościową, przyciągającą ludzi, a nie tylko zapchajdziurą na której spisywało się inne lekcje, a koztującą setki milionów złotych…
Brawo to jest prawdziwy ksiądz z powolania