Michał Pyrzyk skomentował weto prezydenta dotyczące tzw. ustawy wiatrakowej.
Jak czytamy na oficjalnej stronie prezydenta, Karol Nawrocki podjął decyzję, że nie podpisze Ustawy o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych oraz niektórych innych ustaw. Podczas oświadczenia dla mediów przekonywał, że rozwiązania zawarte w ustawie są niekorzystne dla polskich obywateli, gdyż umożliwiają budowę farm wiatrowych blisko gospodarstw domowych. Zdaniem głowy państwa zmniejszenie odległości wiatraków od zabudowań do 500 metrów „nie jest rzeczą akceptowalną społecznie”.
– Ustawa wiatrakowa, bo tak w istocie powinniśmy ją nazywać, jest rodzajem szantażu większości parlamentarnej i rządu – nie tylko względem Prezydenta Rzeczypospolitej, ale także względem społeczeństwa. Ta ustawa dotyczy wiatraków, a nie obniżenia cen energii elektrycznej – mówił Karol Nawrocki.
Prezydent RP przekazał, że zawsze będzie „stał po stronie społecznej”. – Przy zawetowaniu tej ustawy poświęciliśmy uwagę tym rozwiązaniom, które uznajemy za dobre, ale nie zgodzę się nigdy na rodzaj szantażu wokół wiatraków i wiązaniu tego z cenami za energię elektryczną – wyjaśnił.
Poinformował również, że podpisał projekt ustawy obniżający ceny energii elektrycznej, który niebawem skieruje do prac Sejmu.
Wskazał, że 9 września planowane jest posiedzenie Sejmu, a 24 września posiedzenie Senatu. Dlatego od 24 września będzie gotowy na to, by podpisać ustawę o zamrożeniu cen energii elektrycznej, czyli przedłużającą obowiązywanie tzw. tarczy osłonowej.
Weto prezydenta skomentował Michał Pyrzyk. – Weto Prezydenta Karola Nawrockiego pod ustawą mrożącą ceny energii, to nie tylko uderzenie w portfele Polaków! To projekt, który zakładał wiele wyczekiwanych i korzystnych zmian dla samorządów, branży energetycznej i mieszkających w bliskim otoczeniu turbin wiatrowych. To też zabranie samorządom prawa głosu w kwestii decydowania o lokalizacji farm wiatrowych i zaciągnięcie hamulca ręcznego w sprawiedliwej transformacji energetycznej, której potrzebuje Polska! Zamiast zdrowego rozsądku i zmian dobrych dla Polaków, Prezydent wybrał utrwalanie politycznych podziałów, które w kwestiach ważnych dla naszego kraju, nie powinny mieć miejsca – w mediach społecznościowych napisał słupecki poseł.
Zgadzacie się z jego opinią? Waszym zdaniem ustawa powinna zostać podpisana? Czekamy na Wasze komentarze.






















Ojej, nie udał się szantaż – wszyscy Polacy jako zakładnicy i podpisuj, bo Niemcy chcą sprzedać wiatraki. A tu zonk… Pyrzyk jest bardziej Platformerski, niż członkowie Platformy. Pamiętajcie przy wyborach, że głosując na PSL głosujecie na PO.
Pyrzyk widzi źdźbło w oku Nawrockiego, a nie widzi belki w swoim. Co obiecywaliście jako koalicja z Holownią? Postulat na pierwsze 100 dni-zwrot kosztów za wizytę prywatną u lekarza specjalisty, jeżeli obywatel nie dostanie się do lekarza specjalisty w ramach ubezpieczenia. A potem Hołownia powiedział, że to nie jest możliwe, bo nie ma to pieniędzy. Więc pośle Pyrzyk nie wyliczaj, że zapłacimy 2 dychy więcej za prąd przy dotychczasowych np. 140 zł, bo o wiele więcej wydajemy na leczenie prywatnie. Przy kosztach tych wizyt te 2 dychy więcej za prąd to nic. Ja np. zapłaciłem tylko w sierpniu 620 zł za leczenie prywatnie, bo nie było rozsądnych terminów do specjalisty i na USG.
Wielkopolska, 2025: Zmarli przez alkohol: 7000, przez wiatraki: 0
Nie do końca to wszystko rozumiem.
Poseł który reprezentuje region mocno wiejski, skąd ma najwięcej głosów zresztą, jest za tym żeby wiatraki budować ludziom właściwie pod oknami.
Ja bym wolał, żeby pod moim domem taki wiatrak nie stał. Panie Pośle – a pod Pana domem taki wiatraczek stoi? A może wybudujmy taki, z 300 metrów najlepiej, albo bliżej, ze 100 metrów. Przecież to sprawiedliwa transformacja będzie. A nawet może na pana podwórku? Nie musi pan wtedy nawet za prąd płacić, w ramach rekompensaty za utraconą wartość gruntów, kilka decybeli więcej i sprzątanie padłych ptaszków.
Zróbcie ustawę zamrażającą ceny prądu i szeroka debatę o ustawie wiatrakowej. Wtedy możemy podyskutować
To szerszy element upokarzania społeczeństwa i tresowania Polaków. Polega to na tym, że buduje się maszty telekomów blisko domów i czerwone światło świeci ludziom całe noce w okna tak silne, że blazuje w całym pokoju. Następnie doświetla się ulice zimnym światłem led i znów ludziom świeci po domach. Następnie próbuje się budować wiatraki 500m!!!!! od domów!!!!???? I znów światło czerwone sygnalizujące wiatrak będzie świeciło ludziom po oczach oraz silne interferencje i szum będą wpływać na zdrowie ludzi. Do tego dochodzi, że Policja nie bierze się za wariatów na motocyklach z przestawionym zapłonem i z wybebeszonymi tłumikami co powoduje silny hałas i na koniec nie biorą się za wariatów notorycznie przekraczających prędkość jak choćby w tym artykule co na Łężcu nikt nie zwalnia i nawet nie idzie się wbić na tę drogę bo wariaci jadą 70-90 km/h zamiast 50km/h!
Jak się dajesz tresować, to tylko twój problem. Zasięg, Internet i tańszy prąd chciałbyś mieć, ale maszty i wiatraki to chyba pod ziemią. Jeżeli widzisz wariatów na motocyklach, to zgłoś policji. Zrobiłeś to? Nie? Nie chcesz donosić, prawda? To dalej siedź cicho.
Wiatraki są szkodliwe – co wynika z analizy prawnej “Okiem prawnika”
Artykuł „Okiem prawnika” na portalu StopWiatrakom.eu to istotny głos w debacie na temat bliskości elektrowni wiatrowych względem zabudowań mieszkalnych. Choć może brak w nim wielostronicowej ekspertyzy, silnie zaznacza stanowisko prawne przeciwników „zbyt bliskiej” lokalizacji wiatraków. Autorzy, powiązani z ogólnopolskim ruchem sprzeciwu, podkreślają, że przepisy – w tym odległościowe – są kluczowe dla ochrony praw mieszkańców
stopwiatrakom.eu
.
Główne argumenty, które warto podkreślić:
Ryzyko dla zdrowia ludzkiego i środowiska – portal zwraca uwagę, że energetyka wiatrowa nie jest pozbawiona skutków ubocznych: infradźwięki, wibracje, wpływ na siedliska zwierząt (np. wilków), fragmentacja terenu, hałas i inne oddziaływania przyrodnicze idą w parze z kosztami społecznymi i ekologicznymi
stopwiatrakom.eu
.
Procedury prawne i niedookreślone normy – prawnicy alarmują, że legislacja (np. ustawy odległościowe) była i jest często formułowana w sposób korzystny dla inwestorów, co ułatwia zbyt zaciekłą ekstensję takich inwestycji kosztem społecznej i środowiskowej równowagi
stopwiatrakom.eu
stopwiatrakom.eu
.
Skutki dla mieszkańców – cytując badania: „Jeśli coś szkodzi, należy to odstawić” – w kontekście zdrowia psychicznego, fizycznego i przestrzeni życiowej, te słowa są szczególnie wymowne
stopwiatrakom.eu
.
Proponowany akapit do publikacji:
„Z perspektywy prawnej i społecznej ‘zbyt bliska’ lokalizacja wiatraków budzi zasadny niepokój. Jak alarmują prawnicy z portalu StopWiatrakom.eu w sekcji Okiem prawnika, istniejące regulacje prawne często nie chronią wystarczająco mieszkańców przed negatywnymi skutkami, takimi jak hałas, wibracje czy zagrożenia dla zdrowia i środowiska. Warto też zwrócić uwagę na apele dotyczące procedur ustawowych – ich niedoskonałości mogą faworyzować inwestorów, zamiast stawiać na bezpieczeństwo mieszkańców, co przeczy zwykłemu, zdroworozsądkowemu podejściu, że jeśli coś szkodzi, należy tego unikać.”
Taki komentarz stawia mocny, rzeczowy akcent: powołanie się na analizę prawną pokazuje, że obawy nie są emocjonalną reakcją, ale mają swoje podstawy w dorobku prawnym i społeczno-ekologicznym.
Jeśli chciałbyś/iś rozszerzyć ten komentarz – na przykład o konkretny przykład sądowy, ustawę lub inne argumenty – chętnie pomogę przygotować materiał. https://stopwiatrakom.eu/okiem-prawnika.html
Mniej wiatraków więcej krzyży, to do Boga nas przybliży.
On uważa nas za idiotow czy Ci ludzie stracili kontakt z rzeczywistością?
On chce ze swoją peeselowską elipą rządzić nie tylko w Słupcy i w powiecie. Jemu się marzy dożywocie poselskie.
Fajnie napisane – dożywocie poselskie ale z tym pierwszym sie zgadzam że dożywocie. Zresztą jak łatwo rozpoznać sprzedawczyka z lokalnej ziemi
I tak w najbliższych wyborach zagłosujecie na Pyrzyka, bo idiotami są osoby które już to zrobiły w ostatnich wyborach. Po prostu dostaniecie smsy z wytycznymi i obietnicami i polecacie w ciemno do urn
Ciekawe z kim PSL tym razem pójdzie w koalicję przed wyborami. Bez dobrej kossl8cji do sejmu nie wejdę.
nastawaj wam minusy
Myślę że Słupca przejrzy na oczy i podziękuje gumofilcom w garniturach.
Polacy by woleli żeby pod oknami budować koscioly
Nie koniecznie pod oknami bo akurat z Kościołem można rozmawiać i po drugie wierza kościelna nie śmiga przed oknami cieniem.
Alan- wypowiadaj sie za siebie bo napewno kazdy pod domem swoim chce kwiatki a nie wiatraki ,maszty i kosciola napewno tez nie.
Co to za autorytet Pyrzyk – żaden, jeden z wielu pasożytów. Śmieszny jest, już dostał się w towarzystwo co tylko kombinuje jak tu się obłowić. Przestańmy mieć złudzenia, że jest inaczej.
Pyrzyk na podwyrku w Pyzdrach sobie postaw wiatrak. Jesteś człowieku beznadziejny.
Panie poseł.
W Niemczech wiatraki można stawiać 1000m od zabudowań, w Bawarii 2000m.
Ponadto likwidują wiatraki by zrobić miejsce dla kopalni węgla brunatnego.
https://energetyka24.com/gornictwo/wiadomosci/niemcy-usuwaja-wiatraki-by-zrobic-miejsce-dla-kopalni-wegla-brunatnego
Bo to jest taki chłopek, WITA ROZUMITA
W Bawarii 10-krotność wysokości turbiny, w Bremen 450 m, Hamburg 500 m, Dolna Saksonia 400 m, Saarland decyzja indywidualna, Turyngia 750 m od osiedli a 600 m od pojedynczych domów, Saksonia brak regulacji. Więc nie kłam, sprawdzaj faktyczne informacje a nie bzdury z prawicowych mediów. Obyście mieli rachunki 10 razy wyższe niż teraz i ciemno w domach, do ciemnoty jaką jesteście to pasuje idealnie.
@Nazwa
Prąd z wiatraków lądowych jest dwa razy, a z morskich dwa i pół raza droższy od prądu z węgla. Poza tym w ostatnich latach mamy wzrost OZE – już 30% prądu jest z wiatraków i fotowoltaiki. I co, spadły ci rachunki?
Panie pośle warto byłoby pomyśleć żeby zrobić coś dla lokalnej społeczności w ramach spłaty kredytu zaufania które Pan otrzymał w 23 roku. Za chwilę mijają dwa lata jak siedzi Pan na Wiejskiej a efektów nie widać!! Jedyna rzecz która się zgadza to wpływ na konto co miesiąc I to sprawia że przestaje Wam się cokolwiek robić!!! Spółki państwowe obsadzone czyli program „nasi przy korycie” działa, a co do wiatraczków to naprawdę popiera Pan sytuację żeby tak wielu płaciło za dobrobyt tak niewielu (czyt. Lobbing) i to widać gołym okiem. Nie jestem pisiorem ale dobrze że mamy NAWROCKIEGO !!! Do pracy Panie pośle bo reelekcji nie będzie!!!!
Oj nie będzie Pyrzyka w sejmie. W mieście zresztą też.
„Przez 3 lata w Słupcy nie mogłem znaleźć żadnej pracy, dopiero w Poznaniu udało się coś dostać. Dlatego naprawdę nie interesują mnie obietnice o wiatrakach czy inne hasła polityczne – dla zwykłych ludzi najważniejsze są normalne miejsca pracy tutaj na miejscu.”
Przed siedmioma górami, przed siedmioma lasami, był taki kraj, w którym wprowadzenie nowego prawa wymagało akceptacji zarówno parlamentu jak i prezydenta. Sejm uchwalał ustawy, ale, by stały się obowiązującym prawem, musiał je podpisać prezydent. Prezydent dokonywał własnej oceny danej ustawy i albo ją podpisywał albo wetował. I tak oto w tym kraju parlament przegłosował ustawę o darmowej komunikacji dostępnej dla wszystkich obywateli. Przejazdy koleją, autobusami, tramwajami czy też metrem miały być bezpłatne. Więcej, każdy obywatel w dowolnej chwili mógł zamówić taksówkę na dowolnej trasie i także taki przejazd miał być nieodpłatny. Jednak parlament w tej samej ustawie, w sposób nierozłączny, zapisał regulację prawną wprowadzającą obowiązkową eutanazję co dziesiątego obywatela, niezależnie od wieku, zawodu czy pozycji społecznej.
Prezydent zawetował ustawę argumentując, że staje w obronie ludzkiego życia i nigdy nie zaakceptuje tak barbarzyńskiego prawa. Rząd zaś ogłosił, że prezydent odbiera obywatelom prawo do bezpłatnej komunikacji, że jest przeciw obywatelom, że sprzeniewierza się nawet swoim wyborcom i chce zubożenia całego społeczeństwa. Science fiction? Nie, tak właśnie rząd Tuska skonstruował ustawę łączącą zamrożenie cen energii elektrycznej z budową wiatraków. Łącząc dwie niepowiązane ze sobą sprawy. Niepowiązane, dlatego, że nie ma żadnego związku przyczynowo – skutkowego między przybliżeniem wiatraków do zabudowy mieszkalnej a zamrożeniem cen energii. Nie ma po pierwsze dlatego, że zamrożenie cen miało obowiązywać od zaraz, zaś kwestia rozbudowy farm wiatrowych mogłaby nastąpić dopiero w perspektywie kilkunastu miesięcy, czy wręcz kilku lat od uchwalenia ustawy. Ale nie ma też związku przyczynowo – skutkowego dlatego, że wiatraki w rzeczywistości nie są tanim źródłem energii. Pozornie atrakcyjna cena energii z elektrowni wiatrowych jest efektem polityki fiskalnej Unii Europejskiej (ETS) a nie praw ekonomii. To tak, jakby ktoś nałożył tysiącprocentowe opłaty manipulacyjne na ceny biletów kolejowych, wykazując zarazem, że transport lotniczy jest tańszy od kolejowego. A następnie, bazując na takich przesłankach, przystąpiłby do likwidacji dworców i połączeń kolejowych, obiecując budowę lotnisk w każdym miasteczku, a może nawet w każdej wiosce.
Rząd Tuska dokonał bezczelnego szantażu, łącząc w jednej ustawie korzystne, a dla budżetów domowych wielu Polaków wręcz niezbędne, zamrożenie cen energii elektrycznej, ze szkodliwymi zapisami ustawy wiatrakowej. Szkodliwymi, bo nie o same wiatraki w niej chodzi, tylko o zmniejszanie dopuszczalnej odległości wiatraków od budynków mieszkalnych. Jednym z elementów szkodliwego oddziaływania wiatraków jest tzw. migotanie cienia. Przywołam tu pewne własne doświadczenia. Pracowałem kiedyś w budynku biurowym położonym bardzo blisko lotniska, bezpośrednio pod korytarzem wytyczonym dla lądujących samolotów. Kiedy w słoneczny dzień lądujący samolot przelatywał nisko nad budynkiem, jego skrzydła przesłaniały światło słoneczne i w pokoju, w którym pracowałem, na chwilę robiło się ciemno. Podam jeszcze inny przykład, z którym zapewne zetknęła się większość czytelników. Gdy jedziemy w dzień autostradą i przejeżdżamy pod wiaduktem, to reagują wtedy czujniki i ekrany nawigacji GPS przełączają się na chwilę w tryb nocny. Wyobraźmy sobie, że wiadukty byłyby na całej naszej trasie co kilkadziesiąt metrów. Mielibyśmy do czynienia z migotaniem ekranu. Na tym właśnie polega migotanie cienia pochodzące od skrzydeł wiatraków postawionych zbyt blisko zabudowań. Nie da się żyć w takich warunkach, nawet mając darmową energię.
Na koniec powrócę do bajkowej konwencji z początku tego felietonu. Przypomniał mi się dowcip z czasów komunizmu. Podczas wizyty w Związku Radzieckim zachodni biznesmeni dopytywali, jak to możliwie, że w radzieckich zakładach pracy nie ma strajków. W odpowiedzi władze partii umożliwiły tym biznesmenom zarządzanie jedną z fabryk. Ci, chcąc sprowokować załogę, wywołać strajk, zaczęli wydłużać dzień pracy, do 10, 14, wreszcie do 18 godzin na dobę. Żadnego strajku, żadnego protestu, żadnego sprzeciwu. Władza każe to znaczy, że tak musi być. W końcu zarządzający zwołali całą załogę i ogłosili, że następnego dnia będą wieszać co drugiego pracownika fabryki. Wtedy jeden z robotników siedzących w ostatnim rzędzie nieśmiało podniósł rękę. Zachodni biznesmeni, zadowoleni, że w ten, wprawdzie brutalny sposób, ale udało im się wywołać bunt, że zaraz zostanie proklamowany strajk, udzielili zgłaszającemu się głosu. Robotnik wstał i spytał stanowczym tonem: czy macie sznury czy mamy przynieść z domów swoje własne?
Zastanawiam się, dlaczego blisko połowa polskiego społeczeństwa przejawia mentalność homo sovieticusa. Dlaczego pozwalają liberalnej lewicy niszczyć Polskę, dlaczego pozwalają niszczyć swoje najbliższe otoczenie, wręcz niszczyć swoje własne życie – w imię rzekomego postępu. Dlaczego nie dostrzegają, że nie o postęp tu chodzi. Z wiatrakami jest tak jak ze zdrową żywnością. Unia Europejska narzuciła krajom członkowskim wyśrubowane normy produkcji żywności. Rolnicy przystosowali się do nowych regulacji, wzrosły koszty produkcji, ceny żywności poszybowały w górę, ale……., ale mieliśmy zdrową żywność. I jak już wszyscy unijni producenci dostosowali się do tych wymagań a konsumenci uznali, że to o ich zdrowie ktoś się troszczy, to wtedy Unia Europejska podpisała umowę z Mercosur, by zalać rynek tanią żywnością pędzoną na pestycydach. Zatem kto tu naprawdę „walczy z wiatrakami”?
Marcin Bogdan
PS Proponuję połączyć w ramach jednej ustawy kwestię cen za energię elektryczną z budową CPK w pierwotnej postaci. Wpływy do budżetu z opłat celno-podatkowych za odprawę towarów pozwolą sfinansować wszystkim obywatelom darmową energię elektryczną. Niezależnie od siły wiatru naturalnego i kierunku „wiatru historii”
Precz z PSL.
Trafna opinia i demaskująca działania PSLu na przestrzeni ostatnich wielu lat. Jest to grupa wzajemnej adoracji przypominająca gnojowik jakoby reprezentował lokalnego Polskie chłopa. Przecież ci w PSLu to nawet nie wiedzą gdzie jest przed i tył krowy i nie mają świadomości że wiatrakami nie można oraz pola. Być może w tej organizacji przestępczo mafijnej są i dobrzy członkowie ale to właśnie na ich garbie cwaniacy z wyższych półek stawiają się jako reprezentanci polskiego chłopa.
Taką ciemnotę jaką Pyrzyk kolejny raz prezentuje rozumiem że on sam nie wie w czym imieniu o robi to wypadałoby by go zapytać ile dostał za taką opinię i kogo faktycznie reprezentuje?
I kolejne pytanie, jak Pyrzyk wyleci z hukiem z Sejmu czy będzie miał czelność spojrzeć w oczy Regionowi Słupca bo na ten moment on sam nie jest odpowiedzią na to co on jest winny Regionowi i to za nasze podatki.
Panie pośle do pracy na rzecz lokalnej społeczności!!!a nie jęczenie i skomlenie . Wiadomo kasa się zgadza na koncie no ale warto byłoby coś zrobić z tego powodu ,tak z ludzkiej przyzwoitości dla wyborców bo reelekcji nie będzie:-)
Panie Pośle, mnie naprawdę nie interesują wiatraki ani inne polityczne przepychanki. Chciałbym usłyszeć odpowiedź, dlaczego tak ważny projekt ustawowej asystencji osób z niepełnosprawnościami został przesunięty aż na 2027 rok? Dla wielu osób to nie jest kwestia przyszłości, tylko codziennego życia tu i teraz.
Proszę się zająć tym realnym problemem – dostępem do pomocy i godnym funkcjonowaniem osób z niepełnosprawnościami.
Tu jest petycja w tej sprawie, do której warto się odnieść:
https://www.petycjeonline.com/ustawowa_asystencja_osob_z_niepenosprawnociami
„Tyle negatywnych opinii o pośle, a mimo to wciąż jest wybierany. Wygląda na to, że albo ludzie nie chodzą na wybory, albo głosy oddają się z przyzwyczajenia – zamiast rozliczać polityków z ich pracy. Może czas w końcu otworzyć oczy i wybierać świadomie?”
Może ludkom trzeba pomóc żeby oczy otworzyli
Wyznawcom TVNu juz nic nie pomoże Oni sa zachipnozowani matactwem i propagandą..
Obudzą się pod inną flagą i będą robolami.
Dlaczego złamaliście obietnice daną Przedsiębiorcą i ciągle musimy płacić składki ZUS ba złodziejskim poziomie a w zamian gówno dostajemy. Opieki medycznej prawie nie ma i wizji na godna emeryturę tez nie ma.
Zatem jak Pan nie poteafis’ to sie nie buer’ za decydowanie o losach kraju. Zostać proszę influenserem widać talent jest.
Dlaczego poseł Pyrzyk nie zajmuje się sprawą braku konkursu na dokończenie drogi na Harward? To ważna inwestycja dla mieszkańców i uczniów, a sprawa stoi w miejscu. Kolejne pytanie – dlaczego w Słupcy wciąż nie ma Akademii Przyszłości, skoro w innych miastach działa i daje młodym ogromne wsparcie? Poseł powinien zabiegać o takie inicjatywy, zamiast milczeć w sprawach, które są naprawdę istotne dla mieszkańców i przyszłości młodzieży.
W roku 2012 Peter Nolan opublikował książkę pod wymownym tytułem “Is China buying the world?” Ed.Polity Press, UK&USA), który możemy przetłumaczyć “Czy Chiny kupują świat?”. I, rzecz jasna, książka wzbudziła wielkie zainteresowanie nie tylko wśród ekonomistów i polityków. Ukazały się recenzje, aliści w roku 2024 książkę zaczęto usuwać z bibliotek – być może jej dane okazały się już przestarzałe, albo jej temat był zbyt prowokacyjny? Ale cokolwiek by jednak nie powiedzieć “kupowanie świata” jest mimo wszystko lepszą drogą niż wydawanie narodom wojen i zabieranie im terytoriów leżących w gruzach, kryjących zwłoki kobiet i dzieci po nalotach dronów. Władcy Kremla nie znają zapewne starożytnej filozofii Lao-tse (c.571- c.490 przed Chrystusem), a ten mądry Chińczyk wskazywał przed wiekami drogę Tao, czyli stan równowagi, spokoju, a nawet pokoju oraz – paradoksalnie – skuteczności “nie działania”. Podobno miał wpływ na Konfucjusza. Twórca taoizmu pozostawił też nam mądrą przestrogę: “Gdy za sprawą fortuny człowiek przez jakiś czas może władać światem, to za sprawą miłości mógłby rządzić nim wiecznie”. Lao-tse ( znany też jako Lao Tan) był archiwistą i astrologiem za dynastii Zhou, a jego doktryna taoizmu, zebrana w filozoficznym testamencie “Tao-to king” miała ogromny wpływ na chińską myśl oraz tradycję aż do XX wieku, kiedy to została niestety skażona marksizmem-leninizmem, a zatem Tao nie jest już jedyną busolą Chińczyków. Po inwazji Ukrainy Jedwabny Szlak stracił także sporo na znaczeniu, jednak tradycyjnie ekspansja handlowa jeszcze jest priorytetem, chociaż komunistyczne Chiny zbroją się na całego i coraz bardziej myślą o ekspansji militarnej na razie w regionie Indo-Pacyfiku, może też sojusz z Rosją pociąga je do marzeń o eskalacji i poszerzania swych granic. A obsesja na punkcie Taiwanu rozbrzmiewa co roku coraz głośniej. Wojna jednak nie jest idealnym rozwiązaniem, taoizm o tym przypomina, a długi konflikt Rosji z Ukrainą także jest ostrzeżeniem. Tym bardziej, że Taiwańczycy nie mieliby przecież zakazu, by nie używać rakiet dalekiego zasięgu, zatem Pekin stałby się ich celem od pierwszego dnia wojny. A może to płnocnokoreański dyktator rozpocznie fajerwerki w Azji? A więc droga militarna zapanuje nad handlową?
Wszystko przed nami. Tymczasem warto dzisiaj przypomnieć jak kolosalnym i prymitywnym błędem było rozpętanie II wojny światowej przez Hitlera, w aliansie z Sowietami. Kanclerz Niemiec zapewne nie znał filozofii Lao-tse, ale mógł dokonać lepszej analizy sytuacji i wybrać drogę ekonomicznej dominacji w Europie (a potem stopniowo w Azji ), gdyż po zajęciu Austrii miał prawie wszystko podane jak na tacy. A niemiecki przemysł już w 30. latach przegonił inne europejskie kraje, wystarczyło pójść drogą ekspansji handlowej (jak dziś robią to Chiny “kupując” świat) i powoli umocnić sobie pozycję pierwszej potęgi w Europie. Bez wojny i rozlewu krwi. Niestety, pragnienie zemsty za porażkę w I wojnie światowej okazało się silniejsze, zatem Niemcy wpadli w pułapkę bez wyjścia i w ocean zbrodni, z których później musieli się tłumaczyć w sposób mało przekonujący. Obawiam się, że i dzisiaj są kraje, gotowe wpaść w podobną pułapkę, a właśnie putinowska Rosja pierwsza skoczyła w historyczne szambo zamiast szukać politycznych rozwiązań i ekonomicznie “jedwabnych” szlaków ze swymi sąsiadami, a również rozwijania wzajemnych powiązań handlowych. A postawić problem na ostrzu noża nie jest rozwiązaniem godnym homo sapiens, który jednak jeszcze nie wymarł w starej Europie coraz częściej zatapianej błyskawicznymi powodziami i płonącej w ekstremalnej temperaturze lata, zwłaszcza w Hiszpanii. Spalone domy, całe wsie, oliwkowe drzewa i winnice straszą nie tylko ekologów. Spłonęły także liczne pastwiska, a zatem niebawem zabraknie nam mleka, oliwy i wina, bo wcześniej zabrakło nam szarych komórek i większej wyobraźni jak zabezpieczyć się przed pożarami, z których prawie 20% było podobno spowodowanych rozmyślnie. I czy złe siły spalą nam także gałązkę pokoju? Na to wygląda, bo nasilające się bombardowania miast ukraińskich nie świadczą o pokojowych intencjach Federacji, która woli być imperium! Być może pogróżką był też dron, który w ostatnim tygodniu rozbił się pod Warszawą? A rosyjskie i chińskie okręty coraz częściej kręcą się dokoła Japonii i testują rakiety…
Pytanie do czytelników.
Kto bierze sie w Regionie Słupca za organizacje Komitetu Powitalnego Pana Pyrzyka po powrocie z Warszawy?
Kto będzie miał odwagę zabrać głos i podkreślić zasługi Pana posła na rzecz ziemi która go rzekomo delegowała?
Tak właściwie to kogo Pan Pyrzyk reprezentuje czy własną ziemię czy oligarchow uśmiechniętych?
Co zyskała Ziemia Słupecka została dotychczasowej obecności tego Pana w z Sejmie?
Panu już dziękujemy panie pośle Pyrzyk. Osiągnięcia i spełnianie obietnic na zerowym poziomie. W mieście już też dziękujemy !
Obiektywny ja cię popieram ale pisz w sposób bardziej wywarzony
Dziękuję Anonimie.
Poprawię się
Pozdr
A wy próbując rozliczać PiS nie wybieracie drogi politycznych podziałów?
Sprawdź, kto zaczął?
Czytam komentarze i nie znajduje ani jednego merytorycznego. Większość z nich przepełniona jest agresja i zionie jadem. Niektórzy komentujący powinni wrócić do szkoły podstawowej, by nauczyć się poprawnie pisać. Jak widać, żeby krytykować, nie trzeba być geniuszem. Według mnie nie powinno być taniej energii ze źródeł odnawialnych. Powinna być droga, może wtedy ludzie by ją oszczędzali. Trzeba by się jeszcze zastanowić nad jej wpływem na zdrowie człowieka. Jeżeli wiatraki są szkodliwe, to energia również.
„Warto rozmawiać” jak sie podpisał spec od merytoryki. Po pierwsze nie wysyłaj chłopie czytelników do podstawówki.
Po drugie jeśli wiesz co to jest karta BBSC oceniająca projekt wiatraków nie pisałbyś bzdur.
Po trzecie jeśli jesteś nauczycielem w podstawówce to lepiej już zostań w podstawówce.
I tak na koniec „ZIONIE JADEM” jak piszesz to jakaś dziedzina psychiatrii wg Twojej opinii czy też puste pole w Twoim myśleniu co może wypełnić faktycznie podstawówka.
Zawodowo zajmuję się analizą danych w internecie, więc naprawdę nie tak łatwo mnie wciągnąć w jakąś intrygę .”