Michał Pyrzyk był gościem dzisiejszego programu TVP Info. Głównym tematem było zestrzelenie dronów, jakie w nocy pojawiły się nad Polską.
– Myślę, że zdaliśmy egzamin. Wszystkie obiekty zostały namierzone, później zidentyfikowane i zneutralizowano część z nich. Te, które mogły stanowić zagrożenie. Po znalezieniu tych obiektów przez odpowiednie służby, czy Wojska Obrony Terytorialnej, dowiemy się, czy były to drony obserwacyjne, wabiki, czy niosły jakieś ładunki wybuchowe.
W nocną operację były zaangażowane nie tylko wojsko polskie, ale również wojska sojusznicze. Samoloty startowały z Estonii. To była sytuacja, w której nie pozostaliśmy sami. To był jasny sygnał w stronę Putina, że nie jesteśmy sami.
Premier Tusk wkrótce ogłosi priorytety Rządu i tam nie może być innego ważniejszego priorytetu niż bezpieczeństwo. Wśród najważniejszych zadań będzie budowa wojsk dronowych i ochrony przeciwdronowej. To jest dzisiaj priorytet.
Był to test naszych i sojuszniczych odpowiedzi, ale i rosyjska reakcja na zamknięcie granicy z Białorusią i sukces premiera Władysława Kosiniaka – Kamysza związany z pozyskaniem ponad 180 miliardów złotych z funduszu SAFE na obronność – napisał poseł Michał Pyrzyk na facebooku.






















Pnaie Pyrzyk, na dom w Wyrykach spadły nie szczątki zestrzelonego drona tylko rakieta z F16 próbująca zestrzelić drona a to przez dysfunkcję układu naprowadzania. A szef pana Pyrzyka, Kosiniak Kamysz to zataił. Rządźcie tak dalej.
Kiedyś polska szkoła prezentowała wysoki poziom. Miała ona za zadanie przekazanie uczniom szerokiej wiedzy i ukształtowanie w nich patriotyzmu i zasad kulturalnego zachowania się. Żeby umożliwić rozwój pracy mózgu, uczniowie musieli znać na pamięć wiele wierszy oraz praw i wzorów fizycznych, chemicznych i matematycznych (Archimedesa, Pitagorasa, Talesa i innych). Żeby rozwinąć umysły, uczniowie musieli czytać i komentować w domowych opracowaniach i klasówkach wiele obowiązkowych lektur. Jeszcze w latach 50. w kolejnych klasach było ich po kilkadziesiąt, głównie autorów polskich oraz (z racji rosyjskiej okupacji) rosyjskich i radzieckich (Tołstoj, Gorki, Szołochow, Makarenko, Ostrowski, Polewoj, Fadiejewa, Panowa), ale też z Europy Zachodniej (Szekspir, Dickens, Balzac). Uczniowie znali życiorysy poetów i pisarzy, w tym rosyjskich (Gribojedow ukończył studia mając 16 lat, Puszkin zginął w pojedynku, Makarenko stworzył „nowy postępowy kierunek socjalistycznej pedagogiki”).
Rządzący z nadania Rosji w PRL komuniści usunęli z programów szkolnych religię, fałszowali historię („Polska odzyskała w 1918 r. niepodległość dzięki Leninowi”, „Armia Krajowa współpracowała z Gestapo”) i biologię („geny wymyślili amerykańscy rasiści, w USA można było bić murzynów”, „pod wpływem warunków środowiska jeden gatunek może się zmieniać w inny”). Ale rozmiary podstaw programowych i wymiary zajęć przedmiotów były znaczne. Nie było komputerów i maszyn liczących, uczniowie zadania matematyczne rozwiązywali „ręcznie”, co wymagało wysiłku umysłowego. Popierano czytelnictwo po wycofaniu z bibliotek książek wydanych przed 1949 r.
Taki system edukacji powodował rozwój umysłowy społeczeństwa, umiejętność właściwej oceny sytuacji i krytycznego myślenia. To doprowadziło do powstania „Solidarności” w 1980 r. Komuniści zrozumieli, że dobrze edukowani Polacy nie poddadzą się ich propagandzie. Wobec tego przez następne 40 lat zmieniające się ich ekipy rządzące (po 1989 r. frakcja tzw. dysydentów) obniżały poziom oświaty. Tłumaczono, że po co obciążać uczniów nikomu nie potrzebną wiedzą dat i faktów historycznych, budową mszaków i serca krokodyla, czy praw natury. Głoszono, że dzięki postępowi technicznemu, wszystko znajduje się w Internecie, więc nie warto tym „zaśmiecać” sobie umysłu (można było przewidzieć ile młodzieży będzie tam szukać wiedzy). Nie należy obciążać też młodzieży uczeniem się wierszy na pamięć i czytaniem książek pisanych językiem mało zrozumiałym, więc redukowano liczbę lektur. I stopniowo u kolejnych już pokoleń obniżano poziom intelektualny. Chodziło oto, żeby nieposiadający wiedzy, ludzie nieumiejący samodzielnie myśleć, przyjmowali bezkrytycznie to, co władza im przekaże.
Ludzie tak „wykształceni” wierzą, że 9 % światowego emitowanego dwutlenku węgla (tylko przez Europę, a nie przez resztę świata) powoduje zmiany klimatu, a masy tegoż gazu powstałe w wyniku pożarów dziesiątków tysięcy hektarów lasów w Hiszpanii, Grecji i USA oraz z wybuchu wulkanów nie mają na to wpływu. Gdyby mieli wiedzę, to by się orientowali, że 12 tysięcy lat temu lodowiec zalegał na połowie Polski i znikł, bez udziału człowieka. A oni wierzą, że niemieckie turbiny wiatrakowe mogą stać koło domów i nie wiedzą, że żywność z Ameryki Południowej (z umowy Mercosur) nie odpowiada normom sanitarnym. Myślą też, że płód ludzki nie jest człowiekiem i nawet w 9 miesiącu ciąży, tuż przed porodem można go zamordować (ale 31-letnia kobieta, która zabiła swe dziecko tuż po porodzie idzie do więzienia). Tym ludziom wmówiono, że państwo finansuje Kościół i że można, łamiąc prawo, ograniczać lekcje religii, dyskryminować katolickie dzieci i usuwać krzyże. Oni sądzą, że wyroki TSUE są ważniejsze od polskiej konstytucji. Wierzą też, że edukacja seksualna (masturbacja, inicjacja seksualna, aborcja, lgbt i gender) ukryta pod „edukacją zdrowotną” (jak „ustawa wiatrakowa” pod obniżką cen energii) nie zdemoralizuje ich dzieci. W latach 70. pewien sekretarz PZPR mówił „jak dziewczyna zrobi ze dwie skrobanki, to już jest nasza”. Bo oto jego następcom chodzi, a ludzie skutki tej „edukacji” swych dzieci odczują po latach. Oni uważają, że Polsce nie należą się odszkodowania za zbrodnie, rabunki i zniszczenia dokonane przez Niemców w czasie II Wojny Światowej. Nie znając historii Polski, wierzą w brednie o mordowaniu Żydów przez Polaków, że Polska miała kolonie i nie było w niej tolerancji religijnej. Akceptują szczucie na Prezydenta RP Karola Nawrockiego i obraźliwe obrazki, jak wypędza ukraińskie dzieci, bo nie rozumieją, że jest to akcja rosyjskiej agentury taka sama, jak: „brak praworządności w Polsce”, „8 gwiazdek” (dla ludzi prymitywnych) i chamskie awantury pod pomnikiem Smoleńskim. Brak ich potępienia przez Polaków świadczy o słabości Polski, więc Rosja uznała, że może ją atakować bojowymi dronami.
Tak „wyedukowanych” Polaków są już miliony. Jednak przygotowuje się dalszą „reformę” oświaty, po której szkoła nie ma nauczać, ale być miejscem spotkań rówieśniczych i udzielać tylko takiej wiedzy, która potrzebna jest w określonym zawodzie. Sprzyja temu zakaz prac domowych, żeby młodzież miała czas na „czatowanie” i gry. W wyniku tego Polacy będą tak wykształceni, jak przed 85 laty chcieli tego niemieccy naziści: „wyłącznie proste liczenie najwyżej do 500, napisanie nazwiska… Czytania nie uważamy za koniecznie”. Bo do zbierania w Niemczech szparagów większej wiedzy nie trzeba. A stan finansów państwa, ogromny deficyt budżetowy, wzrost bezrobocia i ratingowa ocena negatywna perspektywy gospodarczej Polski grożą kryzysem i „zbieraniem szparagów”. I tak będzie jeśli się Polacy nie obudzą i nie zahamują niszczenia (w interesie obcych!) edukacji (i nie tylko jej) w Polsce.
Co poseł jadł dziś na śniadanie? Społeczeństwo jest ciekawe
Żurek? wpadł do kuchni i zanim z niej wypadł to ugotowal. Nie omieszkał świata poinformowac na fejsie
Gówno zdaliście a nie egzamin z tym swoim Kamyszem. Całe szczęście PSL ma poparcie na 1 % więc koniec jest blisko. Pan ma do tego czelność wciskać społeczeństwu zniesienie dwukadencyjności w samorządach jako dobre rozwiązanie i pewnie marzy się wam dziedziczenie.Ma pan innych za idiotów ??
Niektórym marzy się dożywotnia władza w mieście chociażby z drugiego fotela.
I stąd właśnie walka Pyrzyka o zniesienie dwukadencyjnosci
A gdzie tutaj jest wina rządzących? Raczej wina braku wyszkolenia, w czym znaczny udział ma osiem lat słabych rządów PiS, a szczególnie w resorcie MON
Czytasz to co komentujesz? Dla ułatwienia zacytuję:
„Myślę, że zdaliśmy egzamin. Wszystkie obiekty zostały namierzone, później zidentyfikowane i zneutralizowano część z nich. Te, które mogły stanowić zagrożenie”.
Jak widzisz, wojsko zdało egzamin. Nie zdało ministerstwo obrony, bo Kosiniak nie poinformował ani prezydenta, ani ministra spraw zagranicznych co naprawdę spadło, i w ONZ wyszliśmy na idiotów. Tak działa (nie)rząd Tuska.
Jednak rezydent został poinformowany przez wojsko, ale uznał za stosowne tego nie czytać, albo zawiedli doradcy
Został poinformowany na twitterze? Bo (nie)rząd Tuska zajmuje się głównie trollowaniem na tym portalu.
Jak czytam o wiedzy eksperckiej Pana Pyrzyka chciałbym jako lokalny wyborca aby ten gość napisał coś od siebie i coś co będzie zobowiązaniem względem ziemi która go delegowała. Póki co ten akurat poseł jest tylko stacją przekaźnikową aktualnej władzy. Niestety nie ma żadnej wartości dodanej jego posługi w stolicy.
Ciekawe kto merytorycznie z opiniujących potrafiłby siłą argumentów podzielić zdanie tego „KTOSIA” jak sie podpisał, że PIS słabo rządził? Część opiniujących praktycznie słucha tylko mediów interesów i poddaje sie ich narracji. Dzisiaj na kanwie polityki rzekomo propolskiej rządzących sa tacy dobrzy i silni jak ich najsłabsi zawodnicy zgodnie z filozofią zarządzania. W takim razie wymieniony regionalny PAN poseł jest silny czy też słaby w swoich zasługach wzgledem misji do której został delegowany?
Tak więc Panie KTOSIU, proszę przemyśleć merytorykę pańskiego bełkotu i odnieść się choćby do wielkości deficytu Państwa Polskiegi i wtedy Pan zrozumie jeśli wogóle na kogo Pan głosował i mam nadzieję ze Pan publicznie zadeklaruje ze będzie Pan spłacał długi jaśnie panujących. A wiec odwagi i proszę publicznie sie zdeklarować że popiera Pan dzisiejszych panujących i bierze Pan odpowiedzialność finansową za ich długi w tym afery zaczynając od OFE, KPO I resztę przekrętów złodziei chronionych przez prawo co mają po 15 mieszkań. Osobiście doradzam udać sie do laryngologa ze słuchem lub do okulisty ze wzrokiem skoro Pan nie widzi skali Polskich strat bo na szkołę juz jest dla Pana z późno oceniając denny poziom pańskiego wpisu.
bardzo interesuje mnie, co robi Pyrzyk, ale mam też pytanie dotyczące Akademii Przyszłości — dlaczego w Słupcy ta inicjatywa nie działa?
Sprawdziłam/am stronę Akademii Przyszłości: https://akademiaprzyszlosci.org.pl/
– dowiedziałam się, że celem jest wsparcie dzieci z niską samooceną przez indywidualne zajęcia z wolontariuszem, rozwijanie pewności siebie, aspiracji i marzeń.
Akademia Przyszłości
Myślę, że mieszkańcy Słupcy mogliby bardzo skorzystać, gdyby Akademia została uruchomiona tutaj — może warto zapytać lokalne władze lub szkoły, co jest przeszkodą i czy da się coś zrobić, żeby ją uruchomić.
Ktoś wie, dlaczego dotąd nie powstała Akademia Przyszłości w Słupcy, mimo że jest taka potrzeba?
Niestety właściciel portalu blokuje juz nie jeden wpis. Czyli cenzura jak za PRLu.
Gratuluję demo-samokreacji i nie mam wątpliwości ze są to standardy dla regionu Słupca jak za dawnych aż do dzisiaj. Można zrozumieć że gospodarka ziemi slupeckiej to iluzja, przedsiębiorczość jest tłamszona. Władze Slupeckiego to jeszcze amatorzy sądząc po reprezentantach w polityce natomiast żeby prasa internetowa zamiast wypierać rozwój blokuje profesjonalne i krytyczne opinie to świadczy tylko i wyłącznie o hamowaniu inspiracji z dołu.
Tak więc niech redakcja uczy sie w końcu narzędziem benchmarkingu a nie kopiuje poziom lokalnych PO-litykow
Oczywiście żartowałem że lubię Pyrzyka