– Zaistniała sytuacja pokazała, że naszymi rękami chce się działać, jak widać, nie dla dobra wspólnego – na wczorajszej sesji mówiła radna Katarzyna Rybicka. W swoim wystąpieniu odniosła się do sytuacji związanej z parkingiem nad Jeziorem Słupeckim.
– Nie jest to idealne rozwiązanie, bo przecież sprawa nie zniknie, jednak na ten moment to chyba jedyne wyjście, aby uchwała dotycząca trwałej służebności gruntowej nie została podjęta. Opinia publiczna jasno i dobitnie wyraziła swoje zdanie w tym temacie – radna powiedziała krótko po wycofaniu projektu uchwały z porządku obrad.
– Jako radna chcę także powiedzieć, co myślę, ale nie za pośrednictwem Facebooku. Od samego początku, to jest od indywidualnych spotkań z nami radnymi w tym temacie, wówczas pokazano nam radnym, nie wiem ilu, bo byliśmy sami na tych spotkaniach, na mapie parkingu z wyznaczonymi miejscami na potrzeby hotelu i dla mieszkańców. Od tego spotkania jasno i wyraźnie podkreślam, że nie wyrażam zgody na takie rozwiązanie.
Przypisuje się nam, niektórym radnym, że podczas komisji wstrzymywaliśmy się od głosu. Przynajmniej moje wystąpienie nie zostało zacytowane w całości, o co w ogólne nie mam pretensji do mediów, ale podkreślam, że ja i zarówno moi koledzy, jak i koleżanka z komisji budżetu podczas komisji nie głosowaliśmy tylko dyskutowaliśmy, a swoimi wypowiedziami jasno określiliśmy swoje stanowisko. Dziś głosowania nie będzie, ale zapewniam, że ja i moi koledzy i koleżanka wcisnęlibyśmy przycisk „przeciw”.
Doskonale wiemy jakie konsekwencje dla miasta, jak i mieszkańców może przynieść proponowana, a wycofana uchwała. Ze swojej strony podkreślam, że złożone ślubowanie radnej traktuję z wielką odpowiedzialnością i działam mając na względzie dobro miasta i mieszkańców. Natomiast trudną okazała się współpraca, gdyż zdecydowana większość z nas nie znała, nie zna kulisów zawieranego w 2017 porozumienia. Każda współpraca opiera się na dobrej wierze, zaufaniu, którym my jako radni obdarzamy władze samorządowe i kierownictwo urzędu.
Zaistniała sytuacja pokazała, że naszymi rękami chce się działać, jak widać, nie dla dobra wspólnego. Jesteśmy oceniani jako ludzie bezradni, wręcz bezużyteczni. To przykre, ale społeczeństwo może tak to widzieć. Myślę, że w imieniu radnych, nie tylko tych, którzy zagłosowaliby przeciw tej uchwale proszę o przygotowanie pełnej dokumentacji w tym temacie, choć muszę tutaj wspomnieć, że kolega Mirek Gawrych lekcje odrobił za nas wszystkich – powiedziała Katarzyna Rybicka.



















Tak Pani Kasiu, Pan Mirek Gawrych zrobił to co do waszych obowiązków należy. Dobrze, że potrafi Pani się przyznać do błędu.
Jak chcecie żeby ludzie was na ulicy szanowali to stańcie się Radą Miasta która odpowie na problemy mieszkańców i wskaże plany na następne lata. Plany odważne, rozwojowe, choćby konieczne już połączenie Gmin. To przecież trzeba szybko robić nie czekać.
Miasto i Gmina stoją w miejscu i ludzie to podnoszą w każdej wypowiedzi. Potem przyjdzie czas na inne rzeczy. Tego oczekujemy, nie kolejnych trawników, placów zabaw, czy skwerów. Onę mogą powstawać ale co do sedna niewiele zmieniają, nie zmieniają rzeczywistości gospodarczej. To oczywiście trudniejsze zadanie ale do zrobienia.
Miasto chce połaczenia z gminą ale już Gmina z miastem już nie. Beda mieli z automatu wyzsze podatki. Dla mieszkańców miasta to bedzie plus ale dla gminy już nie.