Koniński sąd wypuścił na wolność mężczyznę, który groził pracownicy jednej ze słupeckich placówek bankowych.
O sprawie pisaliśmy miesiąc temu. Słupeccy policjanci dostali zgłoszenie o kierowaniu gróźb karalnych pod adresem pracownicy jednej ze słupeckich placówek bankowych. Odgrażał się jej klient, około 50-letni mieszkaniec powiatu konińskiego. Mężczyzna został wezwany na komendę, gdzie go przesłuchano i przedstawiono zarzuty. Po przeprowadzeniu czynności został zwolniony. Policjanci przeczuwali jednak, że mężczyzna nie wróci spokojnie do domu. Ubrani po cywilnemu postanowili go obserwować. Przeczucie ich nie myliło. Mężczyzna krótko po opuszczeniu komendy poszedł do banku i zaczął się awanturować, grożąc pracownicy i naruszając jej nietykalność cielesną. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Na szczęście, do akcji w porę wkroczyli policjanci. Po chwili agresywny mężczyzna został zatrzymany. Wówczas śledczy zdecydowali się zastosować wobec niego znacznie poważniejsze środki. Po przesłuchaniu prokurator wystąpił z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. W uzasadnieniu nie powoływał się na grożącą surową karę, co jest najczęstszą przesłanką do stosowania aresztu, ale na duże prawdopodobieństwo, że pozostając na wolności mężczyzna popełni kolejne przestępstwo. Słupecki sąd przychylił się do wniosku. Mężczyzna zaskarżył tę decyzję. Jak się okazało, skutecznie. Niedawno Sąd Okręgowy w Koninie wypuścił go na wolność. Zamiast tymczasowego aresztowania zastosował inne środki: dozór policji oraz zakaz zbliżania się oraz kontaktowania z pokrzywdzoną.





















