O długach szpitala i ujemnym wyniku finansowym rozmawiano podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Słupeckiego. Starosta słupecki prosił, aby nad rozwiązaniami problemu pochylili się wszyscy. Wynik finansowy szpitala wynosi obetnie ponad 12 mln złotych – na minusie.
To dług, który narasta z miesiąca na miesiąc. Nic więc dziwnego, że radni gorączkowo pytają o sytuację lecznicy. Zastanawiają się co zrobić, aby wyhamować zadłużenie i stopniowo je zmniejszać. Starosta słupecki w rozmowie z nami przyznał, że ma już pewne rozwiązania.
Kurier Słupecki: Czy ma Pan pomysł, jak ten problem rozwiązać?
Marek Dąbrowski: Trzeba zwrócić uwagę na dwa aspekty. Ujemny wynik finansowy, a z drugiej strony faktyczne zadłużenie szpitala. Ujemny wynik finansowy wyniósł 12 mln 233 tys. zł. Jeśli podliczymy dodatkowe obszary, które faktycznie to zadłużenie powodują, to są to zobowiązania kredytowe, zobowiązania za usługi, bądź środki, które są dostarczane. Chcę na początku wszystkich uspokoić. Szpital realizuje i będzie realizował swoje zadania.
Co proponuje Pan na początek?
– Chcę powołać zespół, który będzie analizował wszystkie dokumenty. Chcemy z panią dyrektor szpitala, główną księgową i działem księgowości znaleźć rozwiązania. Podstawowym obszarem, którym się teraz trzeba zająć, to zwrócenie uwagi na całą strukturę działań poszczególnych obszarów w naszym szpitalu, każdego oddziału, każdego miejsca, sposobu zatrudniania. Zrewidowania wszystkich umów. Zwrócenia uwagi na to, gdzie są słabe, a gdzie mocne strony. Trochę rozwiązań już mam, ale to nie jest tylko moja decyzja. Natomiast bez faktów, danych, próby przeprowadzenia pełnej analizy, wprowadzenia realnego i dobrego planu naprawczego – nic nie zmienimy. Dług szpitala będzie narasta, średnio 1 mln złotych miesięcznie. I to doprowadzi do wysokiego wyniku ujemnego pod koniec roku. Jeżeli spojrzymy na to w ten sposób, że udałoby nam się zatrzymać narastanie lub zmniejszenie narastania tego długu i jeżeli mielibyśmy stanąć przed wyzwaniem (jako Rada Powiatu) w jakiś sposób wsparcia finansowego szpitala, to musimy wiedzieć na co dokładnie wspieramy.
Jak Pan ocenia decyzje podejmowane przez poprzedni zarząd powiatu?
– Wiele decyzji podejmowanych przez poprzedni zarząd były decyzjami słusznymi i bardzo dobrymi. Wszystkim nam zależy na jak największej jakości świadczonych usług i procedur, za jakie odpowiadamy. Wpływają one przecież na jakość życia i zdrowia naszych mieszkańców. Musimy pochylić się nad nadwykonaniami. Te są bardzo różne. Finansowanie szpitali jest bardzo skomplikowanym procesem. Pieniądze, które pochodzą w dużej mierze z Narodowego Funduszu Zdrowia tez spływają różnymi rozdzielnikami, transzami. Wszystko musimy dokładnie przeanalizować. Były zarząd powiatu podejmował decyzje dotyczące audytów. W międzyczasie zmieniano dyrektorów, zmienił się sposób finansowania szpitala. COVID-19 spowodował, że nasz szpital stał się szpitalem jednoimiennym. To był też czas, kiedy to finansowanie popłynęło większym strumieniem. Zarząd powiatu stanął przed trudnymi decyzjami – wspierać szpital, czy nie, kończyć rozbudowę, czy nie. Co było zasadne, bo trzeba było to domknąć. Trzeba podomykać niektóre projekty, czekamy na zwroty pieniędzy.
Przygotowujecie państwo plan naprawczy szpitala?
– Nie wystarczy tylko stworzyć plan naprawczy. Trzeba go wdrożyć w życie, a po 3 miesiącach sprawdzić, czy on coś wniósł. Dobrym przykładem jest tomograf komputerowy, który kosztował 3 mln złotych. W dużej mierze sfinansowany z dofinansowania zewnętrznego. Jednak nikt nie zwraca jednak uwagi na to, że tutaj dużą część stanowił procentowy wkład ze środków własnych, czyli budżetu powiatu. Dzierżawa tomografu do tej pory kosztowała 30 tys. miesięcznie. Już nie dzierżawimy, więc nie wydajemy. Najpierw jednak musieliśmy włożyć 450 tys. złotych, żeby ten tomograf zamówić. Co to powoduje? Że na zero zbilansujemy się dopiero w kwietniu przyszłego roku. Te wszystkie procesy zmniejszające zadłużenie są dopiero przed nami.
Podczas obrad padła niepokojąca hipoteza, że szpital będzie zmuszony zlikwidować jeden z oddziałów i nasi mieszkańcy będą zmuszeni dojeżdżać do sąsiednich szpitali w Koninie, czy Wrześni. Czy bierze Pan takie rozwiązanie pod uwagę?
– Nie, nie biorę. Rząd ma w planach decyzję o ustrukturyzowaniu pewnych szpitali znajdujących się w swoim bliskim sąsiedztwie. Jesteśmy w takim miejscu Wielkopolski, gdzie ta sieć szpitali powiatowych jest dość gęsto rozbudowana. Jak spojrzymy na mapę mamy Gniezno, Wrześnię, Konin, Koło Turek, Pleszew, Jarocin. Pewnie zasadnym będzie pochylenie się, aby te szpitale zostały w jakiś sposób wyprofilowane, aby zwiększyć jakość danego oddziału, ale takie rozmowy jeszcze nie miały miejsca.
Szpital został otwarty w 1966 roku. Za dwa lata będziemy obchodzić 60-lecie słupeckiego szpitala. Postarajmy się o wyrozumiałość, zrozumienie sytuacji, o to, aby w sieci i w mediach społecznościowych nie była wylewana fala hejtu. Jak ktoś ma dobre pomysły, to niech przyjdzie się nimi podzielić. To olbrzymia odpowiedzialność, której postaramy się sprostać. Szukamy rozwiązań i pracujemy ciężko.






















Dobrym pomysłem było by wynajęcie pokoi które nie są aż tak potrzebne i reorganizacja przestrzeni szpitala
Proste rozwiązanie zmniejszyć pensję lekarzy a szczególnie rodzinnym bo oni już sami siebie przechodzą a szczególnie Hipokrates,co oni by zrobili jak leczenie było by prywatne
A pan starosta już przypadkiem do szpitala ,dop pracy swojego kolegi już nie wcisnął? hipokryzja
Dokładnie tak dla gościa który z Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego wylecjał ze swojm kolegą dyrektorem za nigospodarność starosta tworzy stanowisko z d…y
A może o połowę zmniejszyć pensję lekarzom to w ciągu pół roku wyjdą na plus.
Tak wspaniale zarządzał pisowski starosta Bartkowiak
A co na to Bartkowiak? Przecież ten ogromny dług to za jego kadencji powstał
a co miał zadłużać powiat????
Nie wiem jak to się dzieje,
ale -było na wszystko
A teraz nie ma na nic.
To jest chyba ta lipa,o której mówił Bąk?…
Szpital był jednym, jedynym zaniedbaniem poprzedniego zarządu. Dróg nabudowali, kasy naciągnęli i nikt nigdy tego nie podważy. Natomiast szpital został przez poprzedników ZANIEDBANY i nie może Pan chwalić takich działań. Zadłużyli szpital, stratę zwiększali z miesiąc na miesiąc, nie robiąc absolutnie nic. Pan dziś w tak trudnej sytuacji finansowej zatrudnia kolegę z piaskownicy. Panie Marku tak się nie robi. Gość nie przyszedł na utworzone przez Pana stanowisko za najniższą krajową. Swoją drogą ciekawe ile dostanie na miesiąc? I jaki będzie miał zakres obowiązków? Nasuwa się kolejne pytanie, dlaczego nie wyciąga Pan konsekwencji od Pani Dyrektor za nie realizowanie programu naprawczego?
Gdybyśmy zarządzali tak prywatnymi majątkami to byłaby zgroza. Starosta zaś ma to w pompie. Mówi mam 17 mln długu tylko w szpitalu i nie ma pomysłu. Za co wy tam pobieracie wynagrodzenia ???? Ma Pan mieć pomysł i go zrealizować.
Podpowiem żeby nie było. Zlikwidujcie starostwo które kosztuje tyle co szpital i po problemie.
,,Szczęść Boże ratuj się kto może,, cytat G. B.
Panie starosto mówi Pan o głównej księgowej dziś, a 01.07.24 odeszła ze szpitala. Kto przeprowadzi tą analizę jak wiadomo że całkowity dług wynosi około 24 mln. Co tu analizować?
Pamięta Pan że plan naprawczy to już był wprowadzony! Jakie są wyniki tego planu?
Kto będzie stał na czele zespołu analitycznego?
Kolega z WSPR Poznań?
A jak myślisz Student kto??? Gość który z Panem Z. zadłużyli WSPR znalazł się specjalista chciałbym się dowiedzieć jakie ten Gość ma osiągnięcia ??? Poza tym że koleś Starosty myślę że Pan Z też zawita do Słupcy
Ile będzie nas jako podatników kosztowało wynagrodzenie członków zespołu, który ma być powołany przez starostę w celu analizowania wszystkich dokumentów? Ich wynagrodzenie zwiększy dług szpitala, a na końcu i tak wyjdzie z tego d..a. Ile miesięcy zespołowi zejdzie na analizie? A jak już skończą analizę to o ile do tego czasu wzrośnie dług? Po analizie zaczną opracowywać plan naprawczy. Ile znowu zajmie im to czasu i o ile znowu wzrośnie dług? A potem trzeba będzie ten plan naprawczy wprowadzić. W jakim tempie będzie się zmniejszał ów dług? W kiepskim. Nazwijmy rzecz po imieniu. Będzie tylko gorzej. Cokolwiek zrobią, odbije się to na plecach pacjentów. A na końcu sprywatyzują szpital.
O wszystkim i o niczym starosta gaworzy
Dzierżawa tomografu do tej pory kosztowała 30 tys. miesięcznie. Już nie dzierrżawimy, więc nie wydajemy. Teraz nie będziemy wydawać na tomograf a na zespół który chce powołać starosta. Nie zdziwi mnie jak utrzymanie zespołu w ujęciu miesięcznym będzie drozsze niż wcześniejsza dzierżawa tomografu
Plan planem.. Szpital zamiast Pani Dyrektor która z zarządzaniem szpitala ma małe doświadczenie i zamiast myśleć jak pozyskać środki finansowe każe ograniczać zabiegi, potrzebuje menadżera finansowego który wdroży nowe procedury w szpitalu a nie bazuje na starych i mało płatnych. Odpowiednio rozpisując zabiegi szpital dostanie większepieniądze z NFZ . Tylko u nas nic z postępem bo po co, po co szkolić i udoskonalać, lepiej puste sale , stary sprzęt.. z czego mają byc pieniądze.. Z oddziału wewnętrznego który nazywa się umieralnia. Pani Dyrektor czas powiedzieć dowiedzenia i oddać stanowisko komuś kto ma o tym pojęcie ..
Pani Wiśniewskiej najlepiej.
jak sam podpis sugeruje , jesteś byłym pracownikiem…. Jakaś przyczyna tego była. Nie pluj , nie obrażaj. Po prostu weź się do roboty panie r.
Za poprzednich rządów królika Europy
szpital miał być sprywatyzowany.
I teraz przyszedł czas żeby to się dokonało.
Zadłuży się na maxa i sprywatyzuje.
I dobrze wam tak wyborcy królika Europy.
Zamiast rozbudowywać szpital trzeba było te pieniądze zainwestować w lepszy sprzęt i dobrych lekarzy, którym chce się pracować.